O zgonie kolegi z zespołu powiadomił Teatr Wybrzeże.
Z przykrością informujemy o śmierci wybitnego aktora Mirosława Krawczyka.
Po studiach w krakowskiej PWST trafił do Teatru Śląskiego w Katowicach, dla kina odkrył go Janusz Kidawa. Zdobyte doświadczenia pozwoliły mu wypracować rozpoznawalny styl oparty na precyzji, uważności i głębokim rozumieniu postaci. (...) Mirku, na scenie oczarowywałeś szczerością, a my zapamiętamy Cię jako kolegę o wielkim sercu.
Pochodził z Olkusza. Po studiach w Krakowie pracował na Śląsku. Z Gdańskiem i Teatrem Wybrzeże związany był niemal nieprzerwanie od 1986 roku. Stworzył szereg kreacji, obejmujących zarówno repertuar klasyczny, jak i współczesny, m.in. w „Balladynie”, „Hamlecie”, „Wesołych Kumoszkach z Windsoru”, „Karmaniola, czyli od Sasa do Lasa” czy „Mary Page Marlowe”. Jego ostatnim spektaklem były „Powarkiwania Drogi Mlecznej”
Mirosław Krawczyk szerokiej publiczności dał się poznać już w latach 90., grywał w licznych filmach i serialach. Popularność zdobył w 2000 roku, gdy otrzymał jedną z głównych ról w telenoweli "Czułość i kłamstwa". Pojawiał się też w "Radiu Romans", "Złotopolskich", "Lokatorach|" i "Na Wspólnej". Razem z żoną wystąpił w filmie "Awantura o Basię".
Prezydent Gdańska Aleksandra Dulkiewicz napisała na swoim Fb:
Znałam go niemal od dziecka. Tym boleśniej przychodzi dziś powiedzieć: do zobaczenia, Mirku.
Składam wyrazy współczucia żonie Marii oraz Dzieciom. Łączę się z Wami w smutku i wdzięczności za życie, które pozostawiło tak trwały ślad w naszej wspólnocie.
Dziękuję za każdą rolę, każde wzruszenie i każdą chwilę oddaną gdańskiej scenie.