Pogrzeb z asystą wojskową odbędzie się we wtorek, 28 kwietnia 2026 roku. O godz. 11.00 msza św. pogrzebowa w kościele pw. Najświętszego Serca Jezusowego w Gdańsku Wrzeszczu, ul. ks. ppłk. Józefa Zator Przytockiego 3.
Wyprowadzenie na miejsce wiecznego spoczynku o godz. 13.00, od bramy głównej Centralnego Cmentarza Srebrzysko w Gdańsku, ul. Srebrniki 12.
FOTOGALERIA Z KSIĘGĄ KONDOLENCYJNĄ KU PAMIĘCI ROMANA RAKOWSKIEGO - W GMACHU RMG:
Osobiste słowa i biogram komandora Romana Rakowskiego, napisane przez syna, Wojciecha Rakowskiego:
Dla wielu był komandorem, prezesem, znaną osobą społecznikiem. Ale dla mnie i dla nas był przede wszystkim tatą, dziadkiem i pradziadkiem. Był kimś, kto odciskał swoje piętno na nas wszystkich, w sposobie myślenia, w sposobie działania. Tato za każdym razem dawał świadectwo swojej wiary, tej wielkiej, prawdziwej bez wątpliwości i zawahania. Bo jego życie było wielkim dowodem Bożej Opatrzności wtedy, gdy sekundy czy milimetry dzieliły go od śmierci. Bo był w tej wierze wychowany, w niej wzrastał, umacniał się i stał się z chłopaka mężczyzną. I z tą wiara odszedł do Domu Ojca. I taki był do końca.
Odszedł na własnych warunkach. I po ludzku nie wiem, czy był tam potrzebny na górze, ale na pewno nie miało tak być. Miał po prostu być tu z nami, tu teraz i dłużej. Kiedy był w Człuchowie, jego mentor sędzia Bramorski więzień KL Dachau powtarzał : „pamiętaj nie możesz giąć się jak trzcina” . I tego zawsze się trzymał - wiary i stania na i w obronie tych zasadniczych wartości.
Wielokrotnie na pogrzebach akowców mówiłem słowami drugiego listu św. Pawła do Tymoteusza „W dobrych zawodach wystąpiłem, bieg ukończyłem, wiary ustrzegłem. Na ostatek odłożono dla mnie wieniec sprawiedliwości, który mi w owym dniu odda Pan, sprawiedliwy Sędzia, a nie tylko mnie, ale i wszystkim, którzy umiłowali pojawienie się Jego”. Dzisiaj te słowa pisane są dla Taty. A mi? Pozostała pustka i cisza, która krzyczy. I kapcie już nie ubrane, i niedopita kawa, i głuchy już telefon i słowa: dzień dobry, Tatusiu powiedziane w pustkę.
102. urodziny kmdra. Romana Rakowskiego
19 kwietnia 2026 r. o godzinie 18:45, przeżywszy 102 lata, jeden miesiąc i jeden dzień, odszedł do Domu Ojca na wieczną wartę kmdr w st. spocz. Roman Rakowski, ps. „Grab", „Długi", kawaler Orderu Wojennego Virtuti Militari i Krzyża Walecznych, oficer Armii Krajowej, harcerz Orli ZHP, harcerz Szarych Szeregów "Ula Smok", żołnierz Związku Walki Zbrojnej, Armii Krajowej Kedywu, 993/W i WIN. Oficer I Oddziału Sztabu Generalnego Marynarki Wojennej 1946 - 1948. Więzień NKWD we Lwowie i Urzędu Bezpieczeństwa. Dwukrotnie ranny na polu bitwy: w akcji w Jordanowie i w bitwie pod Kasina Wielką. HONOROWY OBYWATEL MIASTA BRZESKA.
Urodzony 18 marca 1924 roku w Tymowej w powiecie Brzesko. W Brzesku uczęszczał do Szkoły Podstawowej i Gimnazjum nr 350 imienia Marszałka Józefa Piłsudskiego. W 1935 roku złożył przysięgę harcerską i otrzymał swój harcerski krzyż z rąk harcmistrza Sobolewskiego w drużynie imienia księcia Józefa Poniatowskiego. Po wybuchu II wojny światowej, czynnie wraz ze swoją drużyną harcerską, brał udział w akcji pomocy polskiej ludności uciekającej na wschód oraz w akcji ukrywania broni pozostałej po wycofującym się Wojsku Polskim.
WPIS NA PROFILU FB PREZYDENT ALEKSANDRY DULKIEWICZ:
Ta działalność harcerska, spotkała się z ostrym i zdecydowanym działaniem Gestapo, które rozpracowało organizację, w efekcie czego, 3 maja 1940 r., nastąpiły aresztowania harcerzy i inteligencji miasta Brzeska. Koleżanki i koledzy Romana Rakowskiego stali się w dniu 14 czerwca 1940 pierwszymi więźniami transportu do Oświęcimia ( numery oświęcimskie 200-262). Ukrywany na plebani kościoła w Brzesku, Roman Rakowski po trzech dniach został przerzucony do Mościć do harcmistrza Wincentego Muchy ps. „Komar”, komendanta Szarych Szeregów Hufca Mościce („Ul Smok”, „Rodzina Sroki”), gdzie złożył konspiracyjną przysięgę na ręce swego drużynowego, który wręczał mu przed wojną harcerski krzyż - porucznika WP, harcmistrza Sobolewskiego ps. „Kruk”. Przyjął pseudonim „Grab”, który towarzyszył mu do końca wojny. W Szarych Szeregach był najpierw w Szkołach Bojowych (BS) w tym WISS ( Wywiad i Informacja Szarych Szeregów) , a następnie w Grupach Szturmowych (GS).
Gdańsk uczcił kmdr. Romana Rakowskiego z okazji 101. urodzin
Na mocy decyzji scaleniowej Szarych Szeregów i ZWZ (Związku Walki Zbrojnej, od 14 lutego 1942 r. Armia Krajowa) został przekazany do dyspozycji Kedywu Okręgu Krakowskiego ZWZ-AK, Inspektorat Nowy Sącz. W 1941 roku został przeniesiony do Tymbarku i przydzielony do szkoły podchorążych ZWZ- AK (kryptonim drużyny i szkoły „Tymoteusz”), do organizacyjnie i bojowo tworzącego się zalążka 1 Pułku Strzelców Podhalańskich Armii Krajowej.
W grudniu 1942 roku z specjalnością dywersja i odwet i przydziałem do 1 PSP AK rozkazem dowódcy tegoż pułku został przeniesiony do placówki „Monika” w Inspektoracie Tarnów, kryptonim „Tandeta" (od końca 1943 „Tartak").
W 1943 r. za udział w akcji dywersyjnej na Uralubzug w Stróżach koło Tarnowa (atak na pociąg wiozących hitlerowskich żołnierzy na urlop), otrzymuje Krzyż Walecznych.
FACEBOOKOWY WPIS AGNIESZKI OWCZARCZAK, PRZEWODNICZĄCEJ RADY MIASTA GDAŃSKA:
W ramach Kedywu Armii Krajowej przeniesiony organizacyjnie do wydzielonej jednostki specjalnej 993/W wykonującej wyroki Wojskowych i Cywilnych Sądów Specjalnych. Uczestniczył w akcjach wykonywania wyroków, w tym wyroków śmierci, m. in. w Jordanowie, dwukrotnie w Tarnowie ( m. in. por. Wolny), Bochni, a także w akcji „Nieszpory” - likwidacji 11 funkcjonariuszy Ukraińskiej Policji Pomocniczej w Lwowie. Brał udział w akcji odbicia 16 Akowców - więźniów Gestapo w Grybowie oraz 50 akowców w Dąbrowie Tarnowskiej, uczestniczy też w wykonywaniu wyroków CSS ( Cywilnych Sądów Specjalnych) - akcja "Kośba" wymierzona w kolaborantów.
4 lutego 1944 jego rozkazem ppłk. Stefana Tarnawskiego ps. „Tarło” w ramach przygotowań do Akcji „Burza” trafił wraz z kolegami (część Kedywu i część batalionu Saperów) do II Oddziału (znowu Kedyw) z przydziałem na lotnisko wojskowe Skniłów-Lwów, wszedł w skład 26 Pułku Armii Krajowej pod dowództwem kpt. Jan Kozika ps. „Karski”, „Walek”. 3 maja 1944 roku został mianowany do stopnia ppor. czasu wojny rozkazem Komendanta Obszaru Lwowskiego płk. Władysława Filipkowskiego ps. „Cis” „Janka”.
23 lipca 1944 roku, w ramach Akcji Burza we Lwowie, w drużynie pod dowództwem por. Jerzego Gardymika "Romana" walczył w Śródmieściu (m. in. o kościół OO Karmelitów) i w rejonie politechniki przy ul. Leona Sapiehy, a także o Kortumową Górę.
Za bitwę o Kortumową Górę gen. Władysław Filipkowski ps. „Janka” rozkazem z dnia 26 lipca nadał mu Krzyż Srebrny Orderu Wojennego Virtuti Militari V klasy. 27 lipca 1944 r. Roman Rakowski został aresztowany przez sowietów.
Komandor Roman Rakowski kończy 100 lat. Wielka feta w Dworze Artusa
Trafił do lwowskiego więzienia NKWD przy ul. Łąckiego. Następnie - po otrzymaniu zgody z miejskich struktur AK - wraz 300-osobową grupą został wywieziony do Jarosławia, celem wcielenia w szeregi Wojska Polskiego. W listopadzie 1944 roku uciekł z Wojska „Berlingowców”. Ukrywał się najpierw w klasztorze oo. Dominikanów, następnie przetransportowany został pod fałszywym nazwiskiem i w habicie jako brat Robert do zakonu oo. Bernardynów do Leżajska, gdzie ukrywał się do 20 stycznia 1945 roku.
Po przejściu frontu, wyjechał do Tarnowa i po kontakcie z dowódcą Inspektoratu Tarnów ppłk Stefanem Musiałkiem-Łowickim ps. „Mirosław”, wstąpił do WiN (Zrzeszenie Wolność i Niezawisłość), przyjmując pseudonim „Długi”. Otrzymał polecenie wstąpienia do Ludowego Wojska Polskiego, do I Oficerskiej Szkoły Piechoty w Krakowie, skąd przekazywać miał do WiN informacje wywiadowcze dotyczące sytuacji w wojsku, liczebności i gotowości bojowej.
W maju 1945 roku przeniesiono cały czwarty batalion z I Oficerskiej Szkoły Piechoty do III Oficerskiej Szkoły Piechoty w Inowrocławiu, gdzie 4 grudnia 1945 roku po rozformowaniu Szkoły, Roman Rakowski został przeniesiony do I Sztabu Głównego Marynarki Wojennej (jego dowódca, kmdr Jerzy Staniewicz, oskarżony był przez Główny Zarząd Informacji WP w tzw. procesie komandorów wraz ze Stanisławem Mieszkowskim i Zbigniewem Przybyszewskim, stracony 12 grudnia 1952 r.).
4 Lipca 1947 r, był pierwszym oficerem na redzie Oksywia przyjmującym po powrocie do kraju ORP „Błyskawicę”. Od czasów służby w MW datuje się jego przyjaźń z kpt./kmdr. Franciszkiem Dąbrowskim VM, ( Kubą) sławnym zastępcą mjr Sucharskiego – obrońcy Westerplatte, kpt./kmdr. Franciszkiem Pióro VM, kmdr. Bolesławem Romanowskim VM, kmdr. Zbigniewem Węglarzem, kmdr. Zbigniewem Przybyszewskim VM i z jego ówczesnym przełożonym, dowódcą floty adm. Włodzimierzem Steyerem VM . W styczniu 1948 roku, po inwigilacji akowskiej przeszłości , w wyniku działania kmdr. Jerzego Staniewicza, rozkazem admirała Włodzimierza Steyera VM, Roman Rakowski zostaje 16 kwietnia 1948 roku przeniesiony w stan spoczynku.
Ukończył Wydział Prawa. Nie przyjął w latach stalinowskich (1952) nominacji sędziowskiej i został „ za karę” przesunięty na aplikację radcowską, na odbycie praktyk do Człuchowa, gdzie pracował później jako radcą prawny Lasów Państwowych w Człuchowie.
Jeden z ostatnich prawdziwych patriotów. Kmdr w stanie spocz. Roman Rakowski ma 99 lat
W późniejszych latach związał się z ruchem spółdzielczym, w którym - od Inowrocławia przez Sopot i Gdańsk - pracował aż do odejścia na emeryturę. W Spółdzielni Spożywców „Społem”, mimo iż nigdy nie wstąpił do PZPR, pełnił funkcje prezesa i wiceprezesa oddziałów w Sopocie i Gdańsku, by na koniec zostać prezesem Gdańskiego Oddziału Wojewódzkiego Centralnego Związku Spółdzielni Spożywców „Społem”. Już jako spółdzielca, nadal był rozpracowywany przez UB za akowską przeszłość. W 1965 roku więziony był w Wojewódzkim Urzędzie Bezpieczeństwa przy ul. Okopowej, pod zarzutem nieujawnienia w dokumentach służby w Armii Krajowej. Po czterech miesiącach został zwolniony i wrócił do pracy.
Przez cały okres komunizmu, po śmierci ks. płk. dr. Józefa Zator-Przytockiego, Roman Rakowski czynnie działał na rzecz zachowania pamięci i etosu Armii Krajowej. Był m. in. jednym z inicjatorów mszy ku czci ks. Józefa Zator-Przytockiego "Czeremosz" (dziekana Korpusu Armii Krajowej Okręgu Krakowskiego, Kawalera Orderu Wojennego Virtuti Militari, Krzyża Walecznych i Krzyża Kapelana Wojska Polskiego - nadanego pośmiertnie, więźnia UB, pierwszego proboszcza parafii Najświętszego Serca Jezusowego w Gdańsku i proboszcza Bazyliki Mariackiej w Gdańsku), z którym przyszło mu się spotkać w szkole podchorążych w latach 1941-42 w Tymbarku i następnie w 1947 r. w Gdańsku.
Był jednym z założycieli w 1989 roku Stowarzyszenia Żołnierzy Armii Krajowej na Pomorzu, przekształconego następnie w Światowy Związek Żołnierzy AK Okręg Pomorski, a także pierwszym prezesem Koła Gdańsk – Wrzeszcz ŚZŻAK i czynnym członkiem Zarządu Okręgu Pomorskiego Światowego Związku Żołnierzy AK.
Od 2002 pełnił funkcję prezesa Zarządu Koła Gdańsk Wrzeszcz Związku Inwalidów Wojennych RP, a od 2008 r. - Okręgu Gdańskiego ZIW RP, od 2009 roku do 2014 roku - wiceprezesa Zarządu Głównego Związku Inwalidów Wojennych RP, a następnie prezesa Honorowego Okręgu Gdańskiego Związku Inwalidów Wojennych RP. W 2012 roku wybrany na przewodniczącego Rady Kombatantów i Osób Represjonowanych Województwa Pomorskiego przy Urzędzie Marszałkowskim w Gdańsku, z której to funkcji ustąpił w listopadzie 2013 ze względu na stan zdrowia.
W pracy społecznej na rzecz żołnierzy Armii Krajowej i jej etosu, oraz inwalidów wojennych nie szczędzi sił. Był pomysłodawcą i inicjatorem wielu działań o charakterze społecznym czy historycznym tak w Gdańsku, jak i w działaniach parlamentarnych i w kontaktach z poszczególnymi ministerstwami na rzecz tak inwalidów wojennych RP jak i żołnierzy Armii Krajowej. Między innymi był pomysłodawcą i inicjatorem tablicy ku czci. Ks. Płk Józefa Zator-Przytockiego VM, przemianowania ulicy Mireckiego, przy której stoi świątynia Najświętszego Serca Jezusowego we Wrzeszczu na ul. Ks. Ppłk Józefa Zator-Przytockiego VM, czy nadania w listopadzie 1998 roku śp. Ks. płk Józefowi Zator-Przytockiemu VM Krzyża Kapelana Wojska Polskiego nadanego pośmiertnie przez Kapitułę i ks. Biskupa Kraszewskiego jako jedyne takie odznaczenie przyznane w Gdańskiej Archidiecezji. Był inicjatorem obchodów i wmurowania w Bazylice Mariackiej w Gdańsku pamiątkowej tablicy z okazji 90-lecia utworzenia Związku Inwalidów Wojennych.
PROFIL FB MUZEUM II WOJNY ŚWIATOWEJ:
Urodzony w Tymowej, która była w jego DNA, wychowany w Brzesku, które zawsze w nim było, wybrał Gdańsk jako swoje miasto z wyboru. I oddychał dwoma płucami Brzeska i Gdańska z swoim Tymowskim DNA. Wielokrotnie występował w obronie wartości tych najważniejszych, prawdy historycznej i szacunku dla weteranów. Uważając, że krew przelana na polu walki ma zawsze ten sam czerwony kolor niezależnie, gdzie jest przelana.
Ostatnio w lipcu 2025 wystąpił w obronie wystawy w Muzeum Gdańska „Nasi chłopcy". Mieszkańcy Pomorza Gdańskiego w armii III Rzeszy” uważając, że należy się szacunek , cześć i pamięć tym którzy polegli w nieswojej wojnie w nieswoim mundurze. 14 lutego nie mógł już być na uroczystościach na Kwaterze Akowskiej, ale przesłał list do uczestników. Był przyjacielem 7 Pomorskiej Brygady Obrony Terytorialnej im kpt. mar. Adam Dedio, spotykając się z żołnierzami przed ich przysięgą i uczestnicząc w wydarzeniach Brygady- ostatnio 12 kwietnia br. na świecie Brygady w Malborku.
Za swoją wieloletnią działalność Roman Rakowski uhonorowany został wieloma odznaczeniami woskowymi i cywilnymi:
- Krzyżem Srebrnym Orderu Wojennego Virtuti Militari V kl.;
- Krzyżem Kawalerskim Orderu Odrodzenia Polski;
- Krzyżem Walecznych;
- Złotym i Brązowym Krzyżem Zasługi;
- Krzyżem Partyzanckim;
- Krzyżem Armii Krajowej;
- Medalem Wojska Polskiego;
- Krzyżem Niepodległości;
- Medalem za zasługi dla obronności kraju;
- Odznaką Krzyżem Akcji Burza;
- Medalem „Pro Memoria”;
- Medalem „Pro Patriae”;
- Odznaką Honorową Dowódcy Marynarki Wojennej;
- Odznaka Honorową 7 Pomorskiej Brygady Obrony Terytorialnej im kpt. mar. Adam Dedio;
- Medalem Prezydenta miasta Gdańska ( dwukrotnie)
- Medalem 70-lecia Gdańska (1945-2015) - Gdańsk Miasto od Nowa
- Medalem Ukoronowania herbu Gdańska przez Kazimierza Jagiellończyka
- Gdańskim Medalem 100 -ecia Odzyskania Niepodległości;
- Złotą Odznaką Związku Inwalidów Wojennych RP
- Krzyżem 90-lecia Związku Inwalidów Wojennych RP;
- Krzyżem 95-lecia Związku Inwalidów Wojennych RP;
- Krzyżem 100-lecia Związku Inwalidów Wojennych RP;
- Medalem „ZA ZASŁUGI DLA ŚWIATOWEGO ZWIĄZKU ŻOŁNIERZY ARMII KRAJOWEJ”;
- Złotą Odznaką za zasługi dla Światowego Związku Żołnierzy Armii Krajowej;
- Medalem 25-lecia Okręgu Pomorskiego Światowego Związku Żołnierzy Armii Krajowej
- Medalem 30-lecia Okręgu Pomorskiego Światowego Związku Żołnierzy Armii Krajowej
- Złotym Krzyżem 80-lecia Armii Krajowej
- Złotym Krzyżem Akcji Burza
I inne