• Start
  • Wiadomości
  • Lechia dziś na wyjeździe z Wisłą Płock. Europejskie puchary: 21 proc. szans

Lechia dziś na wyjeździe z Wisłą Płock. Europejskie puchary: 21 proc. szans

Rośnie stawka meczów Lechii w Ekstraklasie. Gdańszczanie, którzy sezon zaczynali z karną pulą -5 punktów i jeszcze latem typowani byli do roli spadkowicza - na wiosnę są najlepiej punktującą drużyną w lidze. Mają nawet szansę “załapać się” na grę w europejskich pucharach. Do końca sezonu zostało zaledwie siedem meczów, punkty do zdobycia w każdym z nich są na wagę złota. Dziś Lechia mierzy się na wyjeździe z Wisłą Płock, początek gry o godz. 18.00, transmisja na Canal+ Sport.
10.04.2026
Więcej artykułów poświęconych Gdańskowi znajdziesz na stronie głównej gdansk.pl
Plakat promujący mecz
Wrażenie robi nie tylko postawa Gdańszczan na boisku, ale też sposób promocji drużyny. Lechia profesjonalizuje się na wielu poziomach i być może na naszych oczach, właśnie teraz, buduje na dekady swoją pozycję wśród najmocniejszych polskich klubów piłkarskich
Fb Lechia Gdańsk

Zapowiada się bardzo interesujące widowisko sportowe. Trener John Carver ma do dyspozycji wszystkich najlepszych zawodników w drużynie, w Płocku na boisko wybiegnie najmocniejszy skład Lechii.

Rywal gdańszczan - Wisła Płock - to jedna z najlepszych drużyn tego sezonu Ekstraklasy. Przez długi czas była w czołówce rozgrywek, nawet w roli lidera. Obecnie Wisła ma gorszy okres, ale wciąż posiada piłkarską jakość i znajduje się na piątym miejscu w tabeli, z przewagą dwóch punktów nad Lechią.

Lechia - Korona Kielce 4:2. Efektowna wygrana, a i tak niedosyt

Widok boiska zrobiony z wysokości drona, pionowa. W dole widać sylwetki piłkarzy i pikę
Wpis admina mediów społecznościowych Lechii: Piłeczka chodziła na ostatnim treningu przed meczem
Fb Lechia Gdańsk

Lechia ligowym liderem wiosny

Jednak to Gdańszczanie imponują dyspozycją sportową. Gdyby liczyły się tylko punkty z rundy wiosennej Ekstraklasy - rozegrano już 10 kolejek - Lechia byłaby liderem tabeli z 20 zdobytymi punktami (na 30 możliwych), wyprzedzałaby stosunkiem bramkowym Lecha Poznań, który jest mistrzem Polski i powszechnie uważany jest za kandydata do kolejnego tytułu mistrzowskiego.

Lechia w miarę postępów sezonu jest coraz silniejsza, gra coraz lepszą piłkę. Gdańszczanie mają zdecydowanie najlepszy atak w całej Ekstraklasie, zdobyli już 55 goli, o czym inne drużyny nawet nie mogą pomarzyć. Liderujący w tabeli Lech ustępuje Lechii pod tym względem, z 46 zdobytymi bramkami.

Co nie mniej ważne: w porównaniu z rundą jesienną, Gdańszczanie znacznie poprawili się w grze obronnej.

Wartość rynkowa Lechii urosła do 26 mln euro

Dwaj zawodnicy w braterskim uścisku, pozują do zdjęcia przy burcie klubowego autokaru
Dwaj z licznych, coraz lepiej spisujących się w Lechii zawodników: serbski napastnik Aleksandar Cirković i słowacki obrońca Matus Vojtko. Piłkarze stoją przy klubowym autokarze, tuż przed wyjazdem drużyny do Płocka
Fb Lechia Gdańsk

Obecnie: 21,2 procent szans

Nic więc dziwnego, że piłkarscy komentatorzy coraz częściej mówią o Gdańszczanach jako czarnym koniu tych rozgrywek. Wróżą, że Lechia może zająć na koniec sezonu miejsce premiowane grą w europejskich pucharach. Nie jest to łatwy scenariusz. Gwarancję gry na europejskich boiskach dają tylko cztery pierwsze miejsca w tabeli. Premiowane w ten sposób może być też miejsce piąte - ale pod warunkiem, że na miejscach 1-4 znajdzie się tegoroczny zdobywca Pucharu Polski (Raków Częstochowa lub Górnik Zabrze, finał zaplanowany na 2 maja).

Ceniony przez komentatorów piłkarskich matematyk Piotr Klimek ostatnio wyliczył i opublikował w mediach społecznościowych całościową symulację sytuacji wszystkich klubów Ekstraklasy. Wynika z niej, że Lechia po dotychczas rozegranych 27 ligowych kolejkach ma 21,2 proc. szans na udział w europejskich pucharach. Szanse na miejsce czwarte w ligowej tabeli wynoszą 16,4 proc, na miejsce piąte, 25,3 proc. Wszystko zależy teraz od ostatnich siedmiu kolejek Ekstraklasy, potencjalnie do zdobycia jest 21 punktów, a pierwsze trzy z nich już dziś, w Płocku.

Anglicy robią piłkę w Lechii. To może być zaskakujący sezon

Klimek27na34OKTabela z wieloma napisami i liczbami
Wyliczenia Piotra Klimka przedstawiają szanse poszczególnych klubów po 27 rozegranych kolejkach Ekstraklasy. Kolejno: szanse na tytuł Mistrza Polski, na bycie w pierwszej dwójce (TOP2), na TOP4 i TOP5; dalej - szanse na grę po sezonie w europejskich pucharach, na spadek z Ekstraklasy i - w ostatniej kategorii - prognozowany dorobek punktowy na koniec ligowego sezonu
mat. Piotr Klimek

Co mówi Carver przed Płockiem

Trener Lechii, John Carver, mówił na przedmeczowej konferencji:

  • o sposobie gry rywali

Mam nadzieję, że nie będzie 0:0. Wisła jest zespołem, który przez większość czasu był w pierwszej szóstce. To prawda, że bardzo rzadko strzelają braki i też bardzo rzadko je tracą, więc są bardzo trudni, żeby ich przełamać. Będziemy musieli pokazać cierpliwość i też dobrą piłkę. Musimy uważać na Wisłę, jeśli chodzi o kontratak, bo jest to jeden z niewielu zespołów, który gra dwoma napastnikami w tej lidze. My chcemy być progresywni z piłką, nie chcemy posiadać piłki dla samego posiadania, tylko dla kreowania sytuacji, dla biegania za linią obrony i po to, żeby stworzyć więcej sytuacji bramkowych.

 

  • o powodach straty bramek w meczu z Koroną Kielce, który Lechia wygrała 4:2

To nie jest spowodowane brakiem pewności siebie. Bardzo często można wpaść w pułapkę, że jak się traci bramkę, to jest tylko wina obrońcy. Bronimy całym zespołem. Czasami tak jest, że jak się ma zawodników, którzy są bardzo dobrzy w strzelaniu goli, bardzo dobrze zorientowani na grę progresywną w ataku, to oni często nie są najlepszymi obrońcami, jeśli chodzi o kontekst drużynowy. My tutaj musimy cały czas szukać balansu.

 

  • o szansach Lechii na sukces w tym sezonie

Najważniejszy jest ten mecz, który jest przed nami i nigdy nie rozmawiam o innych meczach, o innych przeciwnikach. Taki sposób myślenia zaszczepiam w drużynie i nie wybiegamy za daleko w przyszłość. Jesteśmy tylko i wyłącznie skoncentrowani na Wiśle Płock. Jesteśmy dwa punkty za nimi, więc jeśli wygramy, to idziemy na górę przynajmniej o jedno miejsce. To byłoby świetna pozycja startowa. Potem jest jeszcze sporo meczów i tak jak mówiłem wcześniej, jest bardzo ciasno i to się będzie zmieniać. Już cała Europa o tym rozmawia. Wiem, że BBC miał wielki artykuł o tym, jak niesamowita jest tabela polskiej ligi.

TV

Sportowy Gdańsk: Tenis stołowy