• Start
  • Wiadomości
  • W UCK najpierw regenerują płuca, aby później je wszczepić

W UCK najpierw regenerują płuca, aby później je wszczepić

Już 10 pacjentów UCK otrzymało płuca, które wcześniej były regenerowane za pomocą specjalnej metody ex vivo. Polega ona na naprawie narządu pobranego od dawcy. Potem takie “odpicowane” płuca trafiają do biorcy. Ta procedura jest skuteczną drogą do poszerzania bazy potencjalnych dawców.
11.05.2026
Więcej artykułów poświęconych Gdańskowi znajdziesz na stronie głównej gdansk.pl
exvivo7
W UCK płuca od dawców poddaje się zabiegowi ex vivo
fot. UCK

Jak naprawić płuca? 

Perfuzja płucna ex vivo (EVLP) to metoda, która daje szansę na wykorzystanie do transplantacji płuc, które w momencie pobrania od dawcy nie nadają się do przeszczepienia. Mowa tutaj o płucach od dawców wielonarządowych, którzy przez dłuższy czas przebywali na oddziale intensywnej terapii i byli podłączeni do aparatury. Takie leżenie przez dłuższy czas powoduje, że większość płuc nie jest rozprężona prawidłowo, znajduje się w nich woda, a czasami dochodzi również do infekcji bakteryjnej.

- W trakcie perfuzji „poza organizmem”, czyli ex vivo, płuca przebywają w środowisku idealnym. Dotyczy to temperatury, ciśnienia, krążenia oraz parametrów wentylacyjnych. Używamy również specjalnego płynu, który ułatwia krążenie i ściąga nadmierną wodę z płuc. W tym czasie dokonuje się niejako samoistna naprawa narządu – tłumaczy dr n. med. Wojciech Karolak z Kliniki Kardiochirurgii Uniwersyteckiego Centrum Klinicznego. 

Płuca mogą być podłączone do takiej aparatury od 4 do 6 godzin. Co 60 minut ocenia się ich parametry przeprowadzając m.in. rentgen narządu czy bronchoskopię. Na podstawie tych wyników, oceny klinicznej oraz mając pewność, że płuca działają prawidłowo, podejmuje się decyzję o transplantacji.

exvivo5
Płuca w trakcie regeneracji
fot. UCK

Poszerzenie puli płuc 

Szacuje się, że tylko 15 procent płuc od dawców wielonarządowych nadaje się bezpośrednio do przeszczepienia. 

– Pozostałe 85 procent należy podzielić na pół – jedna połówka to narządy, których nie można wykorzystać, druga to narządy, które budzą wątpliwości. Dzięki perfuzji płuc ex vivo możemy właśnie korzystać z tych, które budzą wątpliwości. Możemy prowadzić ich regenerację i powtórnie ocenić, czy wymiana gazowa poprawiła się w stosunku do stanu pierwotnego. I to jest główny cel – żeby zwiększyć „pulę” płuc dostępnych dla chorych – podkreśla dr Karolak.

Jak podkreślają lekarze oprócz kwestii regeneracji płuc, ważny jest jeszcze aspekt logistyczny. – Wiemy z badań, że ex vivo nie uszkodzi płuc. Ich stan może się jedynie polepszyć. To ma kolosalne znaczenie w przypadku pobierania narządów. Jeżeli jest pilny biorca wątroby i jest na miejscu, a biorca płuc jest nadal transportowany, to możemy pozwolić sobie na to, żeby pojechać, pobrać płuca, podłączyć je do maszyny ex vivo i poczekać, aż biorca dotrze na miejsce. Co więcej, przy wykorzystaniu platformy ex-vivo możemy transplantacje płuc ustawić jako planowy zabieg następnego dnia. Cały proces transplantacji - począwszy od pobrania, transportu i przeszczepienia jest bardzo skomplikowany i wyczerpujący. Jeżeli zespół przeszczepiający jest wypoczęty, to praca jest zdecydowanie efektywniejsza - dodaje dr Karolak. 

W Uniwersyteckim Centrum Klinicznym od 2023 roku, czyli od momentu, kiedy lekarze wprowadzili zastosowanie kliniczne EVLP, przeprowadzono już 18 perfuzji, z czego 10 narządów zostało doprowadzonych do stanu optymalnego i wykorzystano je do transplantacji. 

- Jeżeli chodzi o zdrowie pacjentów, to poza jednym, wszyscy są już w domu – zaznacza lekarz.

Wdrożenie procedury perfuzji płuc ex vivo w UCK było możliwe dzięki wsparciu Ministerstwu Zdrowia i dzięki środkom z Narodowego Programu Transplantacyjnego. 

UCK. Nowatorskie zabiegi na sercu w wykorzystaniem 3D