Pani Honorata zachowuje pogodę ducha, choć życie jej nie oszczędza. Pochowała już męża oraz dwoje dzieci
fot. Marcin Gadomski/ www.gdansk.pl
Z Mazowsza nad morze
Honorata Rychlicka, z domu Sobocińska, przyszła na świat 27 sierpnia 1926 r. we wsi Zalesie, niedaleko Mławy. Miała aż ośmioro rodzeństwa. Na świecie, oprócz niej, pozostała ich jeszcze dwójka: mieszkająca w Elblągu 96-letnia siostra oraz o 12 lat młodszy od stulatki brat z Łodzi.
Rodzice żyli z roli. Mieli kilka hektarów ziemi. Wojna i niemiecka okupacja szczęśliwie obeszła się z rodziną. Po 1945 r. pani Honorata zaczęła pracę jako ekspedientka w miejscowych sklepach GS, popularnych w tym czasie i późniejszych latach placówkach handlowych Gminnej Spółdzielni „Samopomoc Chłopska”.
Pani Aldona ma 100 lat! Przez życie przeszła… spacerkiem
Zakochuje się ze wzajemnością w Ignacym, pochodzącym z sąsiedniej wioski. Biorą ślub w 1954 r. W tym samym roku ruszają oboje na “podbój” Gdańska, do którego narzeczony i świeżo upieczony mąż pani Honoraty jeździł już wcześniej “za pracą”.
Honorata Rychlicka mieszka w Gdańsku od 72 lat
fot. Marcin Gadomski/ www.gdansk.pl
Na świat przychodzi kolejno dwóch synów (rok 1955 i 1956) i najmłodsza córka (1960). Z tej trójki do dziś żyje tylko to “środkowe” dziecko, syn Zbigniew. Mąż odchodzi w 2003 r., w wieku 80 lat.
Rodzina i spokój życiową siłą. Anna Pawlak świętuje 100 lat
Ignacy Rychlicki pracuje głównie jako ślusarz oraz magazynier w gdańskich przedsiębiorstwach Techmor i Elmor. Przez 10 lat dorabia jako pomocnik zegarmistrza w znanym zakładzie Fabiańskiego, przy ul. Podwale Staromiejskie. Fachu tego nauczył się sam.
Na straży ogniska domowego
Pani Honorata zajmuje się zaś domem i wychowaniem trójki potomstwa. To wbrew pozorom niełatwy kawałek chleba. W wolnych chwilach para się krawiectwem, szyje spódnice i sukienki dla znajomych i sąsiadów. To przyjemność, a poza tym wpadnie zawsze parę złotych, których nigdy dość w ciężkich latach PRL. W licznych obowiązkach domowych spełnia się przy tym znakomicie.
- Jej poświęcenie dla dzieci pięknie zaowocowało. Mama wychowała nas na porządnych ludzi - mówi z przekonaniem pan Zbigniew Rychlicki.
Zdjęcie na pamiątkę. Obok jubilatki jej syn Zbigniew, wnuk Michał i prezydent Gdańska Aleksandra Dulkiewicz
fot. Marcin Gadomski/ www.gdansk.pl
Początkowo Rychliccy mieszkali na ul. Jedności Robotniczej (dziś Trakt świętego Wojciecha), blisko Biskupiej Górki. W 1972 r. przeprowadzili się do trzypokojowego mieszkania w 10-piętrowym bloku, przy ul. Bzowej, na Przymorzu Małym.
Jestem Anna Sosnowska. Mam 100 lat
To tu we wtorek, 3 listopada, odwiedziła jubilatkę prezydent Gdańska Aleksandra Dulkiewicz. Pani Honorata otrzymała w prezencie wielki kosz ze słodyczami i szampanem oraz okolicznościowy dyplom. Nie mogło, oczywiście, zabraknąć kwiatów. Stulatka dostała bukiet czerwonych róż. - Wstawcie do wody - zaordynowała przytomnie do najbliższych jubilatka.
Dwie opinie o gościach
Podczas półgodzinnej pogawędki przy herbacie i cieście jest okazja do obejrzenia pamiątkowych zdjęć z uroczystości urodzinowej pani Honoraty, która odbyła się w sierpniu tego roku w jednej z restauracji w Oliwie. Feta zgromadziła aż 70 osób.
Na pamiątkę urodzinowej imprezy pani Honoraty, zorganizowanej ponad dwa miesiące temu, powstał album ze zdjęciami
fot. Marcin Gadomski/ www.gdansk.pl
- A kim jest ta dzierlatka w kapeluszu? - zagaduje podchwytliwie prezydent Gdańska wskazując na jedno ze zdjęć. Pani Honorata ma problem z odpowiedzią. Kiedy syn Zbigniew nakłada jej okulary na nos, zagadka w mig się rozwiązuje. - To ja przecież - stwierdza z rozbrajającym uśmiechem pani Honorata.
Po chwili stulatka dorzuca powiedzenie o tym, że “goście to dwie radoście”. - Pierwsza radość to jak przyjeżdżają. A druga, większa, jak odjeżdżają - dodaje. I w tej chwili wszyscy w pokoju wybuchają śmiechem.
Ostatni uścisk dłoni i życzenia
fot. Marcin Gadomski/ www.gdansk.pl
Mimo całego wieku na karku pani Honoracie dopisuje jeszcze forma. Ma stałą opiekunkę, ale porusza się po mieszkaniu o własnych siłach za pomocą chodzika. Gdy są cieplejsze dni, wychodzi też na balkon.
Helena Kurpet ma sto lat i wciąż zachwyca energią. Jaki jest jej sekret?
To zdjęcie zrobił ...
Na pożegnanie Aleksandra Dulkiewicz dostaje w prezencie pamiątkowy, metalowy breloczek w kształcie serduszka z napisem: “Jubileusz 100 lat Honoraty, 2026, Gdańsk”. - To był dla mnie wielki zaszczyt poznać Panią. Wszystkiego dobrego i dużo zdrowia - życzy w ostatnich słowach prezydent Gdańska.
Druga dziewczynka od lewej to Honorka, dzisiejsza stulatka z Gdańska
fot. Marcin Gadomski/ www.gdansk.pl
Prawdziwym skarbem w rodzinie jubilatki jest fotografia wykonana w czasie II wojny światowej, na początku lat 40. Przed wiejskim domem w Zalesiu dumnie pozuje do obiektywu nastoletnia wówczas Honorata wraz z rodzeństwem i rodzicami. Na sepiowej powiększonej odbitce widać łącznie 11 osób. Okazuje się, że oprócz bohaterów zdjęcia, równie ważny jest jego autor. Bezcenną fotografię wykonał bowiem Tony Halik, legendarny polski podróżnik i dziennikarz, który w tamtym czasie prowadził w okolicy zakład fotograficzny.