- Odkąd pojawił się “Weiser Dawidek” takie spacery stały się rytuałem związanym z czytaniem jego prozy. Nasza książka to wyjście naprzeciw potrzebie czytelników dotknięcia swoimi stopami tych przestrzeni. Tym, którym może trochę brakować uzupełnienia do ich osobistej lektury, uzupełnienia w postaci wytłumaczenia pewnych tematów, wątków i motywów, które się w tej prozie pojawiają. Myśmy te miejsca i motywy po prostu zidentyfikowali - mówi profesor Piotr Millati, literaturoznawca Uniwersytetu Gdańskiego i pomysłodawca szczególnego spacerownika - “Wędrówek z Weiserem”.
Skąd w ogóle ten pomysł? To (udana zresztą) próba oddania pisarzowi literackiego hołdu po jego śmierci i uchwycenia śladów i tropów, które pozostawił w kulturze, ale też konkretnych miejsc i postaci. Zamknięta w dwóch zgrabnych tomach, zatytułowanych odpowiednio: “Motywy” i “Miejsca”.
Wiwat Miasto Literatury! Symboliczny toast i wystrzał z feluki
Tropem Pawła, tropem Dawidka
Mniejsza (choć tylko pod względem fizycznych rozmiarów), zgrabnie wydana część “Miejsca” to właśnie ten fizyczny “spacerownik” przewodnik po Gdańsku ułożony z perspektywy Huellego, który, jak mówi prof. Millati, miał “wręcz fetyszystyczny stosunek do tej przestrzeni”. Nowe wydawnictwo dowodzi więc, że Gdańsk, a szczególnie takie dzielnice jak Oliwa, Strzyża czy Wrzeszcz to owszem, osobni literaccy bohaterowie, ale także miejsca, które nadal mają wiele do opowiedzenia.
ZOBACZ ZDJĘCIA ZE SPOTKANIA W DOMU LITERATURY:
Wybierając się na przechadzkę ze spacerownikiem, namacalnie można poczuć i zrozumieć, z czego powstał literacki gdański mit i czym jest tutejszy genius loci. - Sednem tego mitu, tworzonego przez pisarzy jak Paweł Huelle czy Stefan Chwin, jest doświadczenie przestrzeni Gdańska. Ale tej przedwojennej. Miasta wówczas niemieckiego, jednocześnie wielokulturowego. Przez lata spychanego w niepamięć, traktowanego przez komunistyczną propagandę jako gorszy kraj - tłumaczy profesor.
- Cała ta mitologia była oparta na odkryciu jego istnienia. Na jego echu w we współczesnej przestrzeni, w której żyjemy. Dla Pawła tamten Gdańsk był utraconą Atlantydą. Stąd także ten mitologiczny ton - dodaje.
Takiej muzyki słuchał Gdańsk w XVIII wieku. Płyta z trąbką w roli głównej
Dlatego też i w “Miejscach” nie brakuje patetycznych motywów. Ale także tych, które nawiązują bezpośrednio do “Weisera Dawidka”, ale także te bardzo bliskie, Huellemu. Dzięki książce można na chwilę spojrzeć oczami pisarza.
- Ilekroć jestem w okolicach lasów na pograniczu Wrzeszcza i Oliwy, a bardzo lubię tam spacerować, to nie ma momentu, który nie przypominał mi o Pawle. Podobnie, gdy idę Polanki czy Chrzanowskiego. Czasami wręcz wydaje mi się, że za chwilę go spotkam, że wyłoni się zza zakrętu - mówi profesor Ewa Graczyk, literaturoznawczyni, przyjaciółka pisarza i współautorka “Wędrówek z Weiserem”.
Podobnymi wrażeniami dzieli się Beata Duszyńska, koordynatorka wydawnictwa. Podkreśla, że dokładnie takie jest założenie książki. Ma prowadzić literackimi ścieżkami, ale pozwolić także na odkrywania miasta z być może nieznanej dotąd perspektywy.
- Ma być przede wszystkim przewodnikiem, użyteczną, bliską człowiekowi książką. Mapą na spacerze, a nawet zielnikiem, jeśli zechcemy zebrać liście na spacerze w Parku Oliwskim - tłumaczy.
Podkreśla także, że cały projekt książki stworzony przez Anitę Wasik, profesor ASP, też jest nieprzypadkowy. Nawiązuje do twórczości Huellego na wielu poziomach: merytorycznym, estetycznym (wziąwszy choćby pod uwagę wykorzystaną czcionkę), jak i wizualnym.
- Na przykład gumka, która spina obie części jest nieprzypadkowo w czerwonym kolorze i przypomina… ulubiony czerwony szalik pisarza - wyjawia.
Spacer przez twórczość Huellego
Drugą część, “Motywy”, zaprasza natomiast do głębszej relfeksji i także spaceru, ale po świecie wyobraźni. Stanowi zbiór esejów, analiz motywów twórczości Huellego, ale także refleksji jego przyjaciół. To teksty stworzone przez akademicką i literacką śmietankę: prof Ewę Graczyk, prof. Millatiego, Kwirynę Ziembę, Barbarę Piórkowską czy księdza Krzysztofa NIedałtowskiego. - Są to wspomnienia o jego rodzicach, ukochanych miejscach, wątki biograficzne i cały szereg zakulisowych, nieznanych dotąd historii - dodaje Duszyńska.
“Motywy” to zatem swego rodzaju biograficzna impresja, ale jednocześnie pierwsze tego rodzaju ujęcie literackiego dorobku pisarza. W dodatku ujęcie nie stricte akademickie, ale stworzone w przystępnej formie.
Z zawartej w nim selekcji esejów można się na dowiedzieć, dlaczego konkretne motywy pojawiały się w jego prozie, jaką odgrywają w niej rolę i co symbolizują, jakie miały korzenie w jego doświadczeniu osobistym, czy w wydarzeniach, które były historycznym i społecznym tłem jego życia, czy zagłębić się w tajniki jego dialogów z Mannem czy Grassem. Można też… zapoznać się z jego wierszami. Słowem, poznać cały mikrokosmos Huellego.
Jubileusz, wydarzenie, sukces. O czym przypominają nam tramwaje?“Wędrówki z Weiserem” mają bowiem na celu nie tylko encyklopedyczne podsumowanie wszystkich motywów i tropów twórczości Huellego - ale jednoczesne - uzupełnianie wiedzy czytelników zafascynowanym jego dorobkiem, ale przybliżanie tych, którzy dopiero rozpoczynają tę literacką przygodę. Zwłaszcza że książka opiera się na wielości interpretacji i perspektyw. A do tego - przybliżyć go czytelnikom, którzy po jego literaturę jeszcze nie sięgnęli.
- Idea była taka, by uniknąć akademickości, a przedstawić dorobek Pawła w przystępny sposób. Teksty napisali celowo różni autorzy, stąd też i poziom tej przystępności jest różny - niemniej zależało nam na tej różnorodności. Przyjęliśmy, że to musi być wielogłos - dodaje prof. Millati.
Jubileusz, wydarzenie, sukces. O czym przypominają nam tramwaje?
Owo różne podejście wynika niewątpliwie z otwartości Pawła Huellego. Jego znajomości, przyjaźni i współprac, które również tworzyły swego rodzaju mapę literacką Gdańska. Teraz tę mapę można odczytać w dwutomowym wydawnictwie.
- Paweł był przeuroczym człowiekiem. Kochającym życie, kochającym spotkania z ludźmi. Teraz, czytając tę książkę w całości uderza mnie, jak bardzo nie tylko twórczość, ale i jego postać mocno się na nas odcisnęła. Żaden z tych tekstów nie jest i nie pozostawia obojętnym. Nikt z nas nie odrobił “zadania domowego”, w tej książce jest mnóstwo pasji - podsumowuje prof. Graczyk.
“Wędrówki z Weiserem” ukazały się nakładem wydawnictwa Wojewódzkiej i Miejskiej Biblioteki Publicznej w Gdańsku. Pogłębionej rozmowy na temat publikacji można było posłuchać w czwartek, 29 stycznia, w Domu Literatury i spotkać się z książką i jej autorami osobiście. Rozmowy na temat książki można posłuchać również na Spotify w podcaście "Czytam wszędzie!".