Edycja z dreszczykiem
Pierwsze festiwalowe ogłoszenie prawie jubileuszowej, bo 29. edycji Jazz Jantar, publiczność przyjęła wyjątkowo gorąco – wszystkie bilety na występy zespołów Ciśnienie i brytyjskiego, czerpiącymi pełnymi garściami z post-punka, Maruja rozeszły się w ciągu czterech dni. Po raz pierwszy w historii Jazz Jantaru tak szybko ogłoszono wyprzedany koncert, ale fani poniekąd… musieli obejść się smakiem.
Nie da się ukryć, że wizyta Brytyjczyków była pechowa, bo zespół dotarł bez sprzętu - ten z winy linii lotniczych nie dotarł nawet do Polski. W nadziei, że sytuację uda się rozwiązać, naprędce zorganizowano DJ-ski set muzyków (w niedzielny wieczór, gdy mieli zagrać pełen koncert). Występ przełożono na poniedziałek, ale niestety, i ten nie doszedł do skutku. Pozostała jedynie nadzieja, że koncert uda się zorganizować… w przyszłym roku.
Wiosna w Gdańsku brzmi jak Jazz Jantar
Znakomita trójmiejska reprezentacja
Nie znaczy to, że wiosenną edycję należy zaliczyć do nieudanych - wręcz przeciwnie. Niemal wszystkie festiwalowe dni się wyprzedały.
Obfitowały w premiery - i tu należy wyróżnić znakomitą, elektryzującą premierę nowego materiału kwintetu Tomasza Chyły. Nowym materiałem pochwalili się także duet Allah Bonsai, którego członkami są Bartosz Borzeszkowski i Szymon Burnos (pianista zespołów Kury i Tymon Tymański Yasstet), a także kwintet nagrodzonego w zeszłym roku Fryderykiem Szymona Zawodnego - także wzbudzając niemały aplauz publiczności, dowodząc też znakomitej formy trójmiejskiej sceny.
A oto, jak prezentował się Jazz Jantar na zdjęciach: