• Start
  • Wiadomości
  • Arie operowe, samba i prezenty: 110. urodziny Stanisławy Opalińskiej!

Arie operowe, samba i prezenty: 110. urodziny Stanisławy Opalińskiej!

Elegancka, pełna gracji i uśmiechu – taka jest Stanisława Opalińska, która kończy 110 lat. W Domu Pomocy Społecznej Polanki odbyła się wyjątkowa uroczystość z okazji jej urodzin. Były życzenia, tort i prezenty oraz wspólne odśpiewanie „200 lat!”. Świętowanie uświetniły pokaz samby brazylijskiej oraz wykonania arii operowych przez uzdolnionych artystów.
08.05.2026
Więcej artykułów poświęconych Gdańskowi znajdziesz na stronie głównej gdansk.pl

ZOBACZ WIDEO Z URODZIN:


Jubileusz 110. urodzin pani Stanisławy Opalińskiej był wydarzeniem wyjątkowym, i to nie tylko ze względu na imponujący wiek solenizantki. Życzenia, tort, prezenty oraz chóralne odśpiewanie „200 lat” to nie wszystko – podczas uroczystości nie zabrakło najpiękniejszych arii operowych w wykonaniu utalentowanych śpiewaków, recytacji wiersza specjalnie napisanego dla jubilatki, a także energetycznego pokazu samby brazylijskiej.

Pani Stasia – bo tak zwracają się do niej wszyscy najbliżsi – jest postacią wyjątkową. Jak podkreślają pracownicy i mieszkańcy Domu Pomocy Społecznej Polanki, wnosi ona do codzienności wiele radości i uśmiechu.

- Uczy nas gracji, uśmiechu i tego, jak można być pozytywnie nastawionym na starość - podkreślił Jarosław Wierzbicki, kierownik Działu Wspierającego DPS Polanki.

110 urodziny Pani Stasi Opalińskiej
Tancerki samby wykonały układ specjalnie dla jubilatki
Fot. Grzegorz Mehring/ www.gdansk.pl

Jubilatka jest kobietą elegancką, co podkreśliła podczas składania życzeń Prezydent Gdańska, zwracając uwagę na jej konsekwentną dbałość o detale.

- Pani Stasiu, ja nieustająco podziwiam panią jako kobietę. Zawsze jest torebka, zawsze są korale, zawsze jest fryzura i jest ta elegancja - podkreśliła prezydent Gdańska Aleksandra Dulkiewicz.

Wśród prezentów nie zabrakło więc tego, co jubilatka lubi: torebki, korali, apaszki, słodyczy oraz nalewek.

110 urodziny Pani Stasi Opalińskiej
Wśród prezentów nie zabrakło torebki, korali oraz apaszki
Fot. Grzegorz Mehring/ www.gdansk.pl

Helena Kurpet ma sto lat i wciąż zachwyca energią. Jaki jest jej sekret?

Choć pani Stanisława kończy 110 lat, nie jest najstarszą Gdańszczanką. O niespełna rok wyprzedziła ją 111-letnia pani Zofia. 

- Niewielu dane jest świętować tak sędziwy wiek, dlatego tym bardziej cenimy Twoją obecność wśród nas. Jesteś naszą chlubą i drogowskazem, jak żyć godnie i w zgodzie z innymi – powiedział Aleksander Żubrys, przewodniczący Rady Seniorów w Gdańsku. – Twoje życie to piękny przykład siły, wytrwałości i umiejętności odnajdywania radości w pracy i codzienności – dodał z uznaniem. 

Podczas urodzin wyświetlono prezentację poświęconą życiu pani Stanisławy oraz filmowy dokument.

110 urodziny Pani Stasi Opalińskiej
Julia Iwaszkiewicz i Robert Henning zadbali o wyjątkową oprawę muzyczną
For. Grzegorz Mehring/ www.gdansk.pl

Życie 110-latki 

Stanisława Opalińska urodziła się 10 maja 1916 roku w Ostrowie pod Przemyślem jako najmłodsza z czterech córek Karoliny i Stefana. Ojciec był kolejarzem, mama zajmowała się domem i ogrodem. Pani Stasia chętnie pomagała w pracach domowych. 

– Byłam najmłodsza w domu. Najstarsza siostra żyła tylko 50 lat, a ja, najmłodsza, najdłużej – powiedziała pani Stanisława.

W czasie wojny pracowała w Rosendorf w III Rzeszy na gospodarstwie rodziny Wancelhaken, którą dobrze wspomina.

Pani Stanisława do końca wojny przebywała w miejscowości Gintersdorf. Po jej zakończeniu pojechała do Przemyśla, skąd przeniosła się do Gdańska. Zamieszkała we Wrzeszczu przy ulicy Kościuszki. 

110 urodziny Pani Stasi Opalińskiej
Pani Stanisława jest drugą najstarszą mieszkanką Gdańska
Fot. Grzegorz Mehring/ www.gdansk.pl

Całe życie pracowała w jednym zakładzie – w fabryce mebli przy Alei Grunwaldzkiej.    

– Nie była to ciężka praca. Bo siedząca praca nie jest ciężka – stwierdziła pani Stanisława. 

Wolny czas spędzała chodząc do kina Polonia. Bardzo lubiła pływać i opalać się, przez co często bywała na plaży w Jelitkowie. Chętnie wyjeżdżała na wycieczki. 

W Domu Pomocy Społecznej przy ulicy Polanki w Oliwie mieszka od 2012 roku. Jest nieustająco uśmiechnięta i chętnie uczestniczy w życiu DPS-u.  

Zapytana pięć lat temu, z okazji 105. urodzin, o swoje marzenia, odpowiedziała prosto: „Dobrze zjeść i jeszcze trochę pożyć”

Człowiek spełniony. 100 urodziny Eugeniusza Słodkowskiego