Najstarsza „dziesiątka” w Polsce
Na starcie 64. Biegu Westerplatte atmosfera była bardzo radosna. Przy dźwiękach głośniej i skocznej muzyki tysiące biegaczy rozgrzewało się i rozciągało, by w trakcie biegu nie dać się zaskoczyć skurczom czy zadyszce. Ale na twarzach prócz szerokich uśmiechów widać było też skupienie, koncentrację i napięcie. Emocje się udzielały.
- Przygotowanie jest, energia jest, więc będą najlepsze czasy na najstarszym biegu, najstarszej „dziesiątce” w Polsce. Życzę wszystkim powodzenia, dobrej formy, ale przede wszystkim wspaniałej zabawy w najpiękniejszym mieście w Europie – mieście Gdańsku. Powodzenia! – dopingował Piotr Grzelak, zastępca prezydent Gdańska ds. zrównoważonego rozwoju i gospodarki, który zanim sam rozpoczął bieg, dawał strzałem z pistoletu startowego znak innym biegaczom.
Bieg Westerplatte to wyjątkowa impreza sportowa. Jak zauważył wiceprezydent Grzelak, jest najstarszym w Polsce, nieprzerwanie organizowanym biegiem ulicznym na dystansie 10 kilometrów. Startuje zawsze w miejscu historycznym, w którym rozpoczęła się II wojna światowa.
Najpierw Finlandia, potem tort. Polska wygrywa w Ergo Arenie przed ME
"Bieg ten jest sportowym hołdem niesionym przez uczestników Obrońcom Wybrzeża z 1939 roku. To coś więcej, niż kolejna biegowa impreza - to także okazja do refleksji dotyczącej tematu poświęcenia, wojny, oraz docenienia czasu pokoju. To wszystko sprawia, że wydarzeniu towarzyszy unikalna atmosfera, której biegacze nie mają okazji doświadczyć podczas innych tego typu zawodów" – informuje Gdański Ośrodek Sportu, który wspólnie z miastem Gdańsk organizuje tę imprezę.
Przed startem uczestnicy oddali hołd bohaterom września ‘39 i odśpiewali hymn Polski.
10 km w pół godzinki
Pod względem sportowym Bieg Westerplatte to dla wielu zawodników kulminacja biegowego sezonu, do której przygotowują się przez wiele miesięcy. To również okazja, żeby pokazać się przed szerszą publicznością, zmierzyć się z wymagającymi rywalami oraz wywalczyć atrakcyjne nagrody i trofea.
Tegoroczna edycja, z trasą prowadzącą tunelem pod Martwą Wisłą i metą na stadionie Polsat Plus Arena Gdańsk (po raz drugi w historii), okazała się rekordowa pod względem frekwencji. Linię mety przekroczyło 3813 biegaczek i biegaczy.
Spośród mężczyzn najszybszy okazał się Adam Głogowski z czasem 30 minut i 16 sekund, wśród pań triumfowała Sviatlana Sanko z Grudziądza z czasem 35 minut i 53 sekundy, która przed rokiem była druga. To doskonałe wyniki, zwłaszcza, że uczestnikom bieg utrudniał silny wiatr. Dla Głogowskiego, biegacza z Gdyni, to trzeci start w Biegu Westerplatte i zarazem trzecie zwycięstwo. Na męskim podium znaleźli się Daniel Kryzel (31:21) i Miłosz Tomaszewski (31:36). Druga spośród pań linię mety przekroczyła Katarzyna Pobłocka-Głogowska (36:38), trzecia Julia Pawelczyk (37:06).
Wyniki 64. Biegu Westerplatte dostępne są na stronie: elektronicznezapisy.pl
Do mety dobiegli też gdańscy samorządowcy: zastępca prezydent Gdańska Piotr Grzelak oraz radni miejscy Łukasz Bejm oraz Karol Ważny. Biegaczy na mecie witali i dekorowali Piotr Borawski, zastępca prezydent Gdańska ds. mobilności i bezpieczeństwa, Agnieszka Owczarczak, przewodnicząca Rady Miasta Gdańska i radny Andrzej Kowalczys.
Cel – zarazić dzieci pasją do sportu
Wśród rozgrzewających się na starcie biegaczy była m.in. rodzina Gdańszczan: Magda, Rafał i ich dwójka dzieci – trzyipółletnia Oliwka i dwulatek Marcelek – oboje wygodnie usadowieni w wózku, który pchał przed sobą Rafał.
- No jest ciężko, zwłaszcza pod górkę, bo wózek waży około 30 kg, więc czuć różnicę. Natomiast z górki wózek troszeczkę pomaga – śmiał się Rafał.
To pierwszy wspólny start całej rodziny. W 2023 r. wystartował sam tata, a mama z malutką córeczką dopingowały. Dlaczego startują?
- Mieszkamy w Gdańsku. Kiedyś trenowaliśmy, Rafał - kick-boxing, ja - piłkę ręczną. Jestem też nauczycielką wychowania fizycznego, więc na co dzień zarażam młodzież pasją do sportu, a po godzinach sama również jestem aktywna – powiedziała Magda, dla której to pierwszy taki poważny bieg, choć razem z mężem biorą udział w weekendy w biegach „parkrun”.
Rafał biegał już półmaratony i startował na krótszych dystansach, ale udział w Biegu Westerplatte jest szczególny. – Dla mieszkańców Gdańska jest to jeden z najważniejszych biegów – przyznała Magda, a Rafał dodał, że dla nich nie jest najważniejszy w nim wynik, lecz sam udział, dobra zabawa i żeby dzieciom pokazać, że sport jest fajną zabawą i dobrym nawykiem.
Lechia przegrała w Niecieczy. Młoda drużyna uczy się na błędach
Gdyby Rafała biegł sam, osiągnąłby czas około 48 minut. Z wózkiem nastawiał się na dodatkowe 10 minut. Jak dzieciaki zniosą tę blisko godzinę w pędzącym wózku?
Jak powiedziała Magda, dzieciom też udziela się adrenalina. - Są podekscytowane. Oliwka już od dwóch tygodni powtarza „Bieg Westerplatte”. Oliwka czasami chodzi ze mną na siłownię, a Marcelek od września będzie chodził na zajęcia z piłki nożnej, więc lubią sport, lubią pojeździć na rowerku. Myślę, że to jest dla nich fajna przygoda i właśnie zarażają się miłością do sportu.