Dni lodołamania. Jaka jest sytuacja na Wiśle?
Jak działa tramwaj odśnieżarka?
Baby Jagi, jak wszystkie pojazdy techniczne GAiT, mają kolor pomarańczowy. Wyróżnia je ogromna, obrotowa szczota przymocowana na czele. Jej “włosie” składa się z kawałków solidnych, sztywnych metalowych lin, osadzonych na długim obrotowym wałku. Podczas jazdy tramwaju, motorniczy opuszcza wałek na torowisko przy pomocy pneumatycznych podnośników, a szczota wiruje na wałku w kierunku zewnętrznym. Wałek ustawiony jest lekko po skosie w prawą stronę. Dzięki temu “urobek” Baby Jagi (śnieg i bryłki lodu) wyrzucany jest poza torowisko.
TAK DZIAŁA BABA JAGA
Śnieg i lodowa bryła
- Podstawowym zadaniem odśnieżarek jest usuwanie śniegu z torowisk. Obrotowa szczotka radzi sobie zarówno z lekkim śniegiem, jak i z ubitą przez inne tramwaje bryłą, która tworzy się między torami, zrywa też warstwę lodu tworzącą się na szynach - mówi Robin Jesse, rzecznik prasowy spółki Gdańskie Autobusy i Tramwaje. - Mamy trzy tramwaje do odśnieżania. Jeden jest obecnie w remoncie. Pozostałe dwa są rozlokowane w dwóch zajezdniach - jeden we Wrzeszczu, drugi w Nowym Porcie, tak by jak najlepiej dopasować ich trasy do warunków na torowiskach.
Towarzyszyliśmy w pracy motorniczemu, który wyjechał odśnieżarką z Nowego Portu. “Baba Jaga” wyrusza z zajezdni na trasę po ostatnim kursowym tramwaju (w przypadku Nowego Portu jest to ok. godz. 23), a wraca przed pierwszym kursem (przed godz. 5). Plan zakłada nocne przejazdy po całej sieci tramwajowej w Gdańsku. Trasy są wyznaczane po konsultacjach z Zespołem Utrzymania Ruchu, który sprawdza stan torowisk i prognozy pogody na nadchodzącą noc.
Dużo pracy dla Baby Jagi
Wszystkie trzy “Szczoty” wyprodukowane został w latach 60-tych. By pozostać w gotowości, przechodzą regularne remonty, w tym wymianę silników i regenerację części.
- Tramwaje te wyjeżdżają na tory co roku, bo muszą przechodzić przeglądy i jeździć, by być w gotowości. Jednak porównując obecną zimę do poprzednich, mają zdecydowanie więcej pracy przez duże opady i utrzymujące się mrozy - podkreśla Robin Jesse.
W razie potrzeby w odśnieżaniu torowisk “Szczoty” wspiera jeszcze wielozadaniowy Unimog - nowoczesny wóz techniczny GAiT zdolny do jazdy zarówno na zwykłych kołach, jak i po torowisku.
Poza mechanicznym odśnieżaniem torowisk, dbać trzeba także o zwrotnice i inne kluczowe elementy poziomej infrastruktury tramwajowej. Są one posypywane mieszanką piasku z chlorem, a w przypadku większych opadów - dodatkowo ręcznie odśnieżanie i odladzane.
Dba o porządek w zajezdniach. Drapieżnik na straży GAiTu
“Przecieraki” dbają o sieć
Odśnieżanie i odladzanie torowisk to jedno, ale ważne jest też utrzymanie sieci.
- Każdy przejazd tramwaju, również technicznego, pomaga w utrzymaniu w dobrym stanie sieci przy marznących opadach, pantograf pojazdu zeskrobuje tworzącą się warstwę lodu - tłumaczy Robin Jesse.
Po trasach co noc jeżdżą także tzw. „przecieraki”, czyli tramwaje, których zadaniem jest usuwanie z sieci i przy okazji także z torów - śniegu i lodu. Są to zwykłe składy, bez pasażerów, kursujące jako przejazdy techniczne. Gdy jadą, ich pantografy zdzierają warstwę lodu powstającą na sieci trakcyjnej w czasie marznących opadów. Pozostawienie sieci bez takich działań mogłoby skutkować osadzeniem się na niej dużej ilości lodu, który doprowadziłby do zatrzymania tramwajów.
Rzecznik GAiT dodaje, że w warunkach ostrej zimy, spółka zwiększyła liczbę pracowników utrzymania, którzy zaczynają pracę wcześnie rano. - Dzięki temu, w przypadku pojawienia się problemów po wyjazdach pierwszych porannych tramwajów, jesteśmy w stanie szybko znaleźć rozwiązanie - podkreśla.
Gdy temperatury w nocy spadają poniżej -15 stopni, tramwaje w zajezdniach są co jakiś czas włączane i sprawdzane, by uniknąć problemów przy porannych wyjazdach.
W nocy z 11 na 12 lutego na tory wyjadą prawdopodobnie obie “Baby Jagi”. Przed nimi “pełne szczotki” roboty.