To już trzecia edycja „Przy wspólnym stole”, międzykulturowego wspólnego śniadania. W Europejskim Centrum Solidarności nowa tradycja, towarzysząca obchodom kolejnych rocznic podpisania porozumień sierpniowych. Tradycja ciesząca się coraz większą popularnością. Głodnych smaków i ciekawostek dotyczących kuchni z odległych krajów nie brakowało. Nie brakowało też rozmów przy stolikach – przy kawie i dobrym jedzeniu. Porozmawiać można było w kuluarach na przykład z Henryką Krzywonos czy Zbigniewem Hołdysem, którzy brali udział w rozmowach.
ZOBACZ NASZ FILM:
Wspólnie, przy jednym stole
Porozmawiać można było nie tylko o Solidarności, ale o tym, co nas tak naprawdę łączy. Na przykład o tym, że łączy nas szacunek do chleba – do dzielenia się nim. Tak, jak kiedyś chlebem dzielili się strajkujący stoczniowcy, tak dziś, wśród wspomnień, można było podzielić się i chlebem i dobrym słowem.
Medale Wolności Słowa 2026: Chmielewska, Panczenko, Jażdżewski, Poczobut
Nie brakowało też niespodzianek. Spotkanie poprowadził Jakub Kuroń, wnuk Jacka Kuronia, szef kuchni, restaurator, autor książek i programów kulinarnych. Ale z Jakubem można było porozmawiać nie tylko o jedzeniu, choć to, jak sam podkreślił, wyjątkowo potrafi łączyć.
- Kiedy usłyszałem nazwę śniadania przy wspólnym stole, to pomyślałem sobie, że to jest idea pasująca do tego miejsca, do tego wydarzenia, do do tych obchodów 46. rocznicy podpisania porozumień sierpniowych. Właśnie do spotkania wielokulturowego. Bo chciałbym zawsze podkreślać, za moim dziadkiem, za moim ojcem i za innymi moimi krewnymi, że Polska to nie jest naród tylko Polaków, ale również naród wielu narodów, które złożyły w pokoju i żyją w pokoju, mam nadzieję i tak się pozostanie – mówił podczas spotkania.
Kuchnie ze wszystkich stron świata
Kulinarnie tym razem wszystkie smakołyki krążyły wokół chleba i pieczywa. Każdy, kto przed południem zjawił się w Europejskim Centrum Solidarności lub zajrzał tam w przerwie obchodów Święta Wolności i Solidarności, mógł spróbować nowych smaków lub spróbować dobrze znanych potraw i wypieków w nowym wydaniu.
Finał remontu portierni przy Bramie nr 2 Stoczni Gdańskiej
Wspólny stół natomiast uginał się od specjałów. Za zaopatrzeniem, jak zawsze, stała lokalna gdańska gastronomia. Kuchnię polską reprezentowały m.in. drożdżówki, cynamonki, kardamonki i malinkanki z cukierni Czule, były też różne rodzaje chleba z piekarni Nowy Chleb. Falafele i m.in. szereg hummusów i specjałów kuchni bliskowschodniej przygotowała popularna restauracja Nie/Mięsny, włoskie focaccie i słodkości Bistro ECS, m.in. tosty z shokupana (japońskiego mlecznego chleba) i koreańskie zapiekanki z jajkiem bistro Dust Kitchen ze sąsiadującej 100czni, a meksykańskie przysmaki, tacos i smakowite salsy Mexicaga.