Wraca niemiecki brutalista
50-latkowie (zwani też boomerami) powinni pamiętać, że w latach 90. XX wieku (Boże, kiedy to było!) deski teatralne w Europie podbił tzw nowy brutalizm. Sztuki pełne były seksu, przemocy i wulgaryzmów. Najważniejszymi autorami tamtego nurtu byli w Wielkiej Brytanii Sarah Kane (“Oczyszczeni”) i Mark Ravenhill (słynna sztuka “Shopping and F*cking”), a w Niemczech Marius von Mayenburg (m.in.“Ogień w głowie”, wystawiony w Wybrzeżu w 2000 roku).
Von Mayeburg pisze z powodzeniem do dzisiaj. Z wiekiem naturalnie złagodniał. Jego sztuka “Ellen Babić” miała prapremierę w 2022 roku. W Polsce po ten tekst jako pierwszy sięgnął Teatr Nowy w Poznaniu jesienią zeszłego roku.
Teraz po ten sam tytuł sięga Teatr Wybrzeże, a konkretnie 26-letni reżyser Patryk Warchoł. Warchoł studiował reżyserię w Warszawie, a teraz pracuje w Gdańsku. “Ellen Babić” to jego debiut reżyserski w Wybrzeżu (wcześniej reżyserował m.in. w Warszawie “Między nami dobrze jest” Doroty Masłowskiej we Współczesnym).
Zobacz fragmenty próby medialnej:
Wojna domowa
Kto lubi sztuki, w których pozorny spokój eleganckich, bogatych, mieszczańskich salonów zostaje nagle roztrzaskany, ten na pewno się nie zawiedzie. Przedsmak dostaliśmy w czasie próby medialnej na scenie Stara Apteka.
Eleganckie pomieszczenie, drogie wino na stole, designerskie meble, zestaw płyt winylowych, książki. Tak mieszka klasa średnia - inteligencja. W tym wymuskanym wnętrzu żyją razem dwie kobiety: Astrid (w tej roli Dorota Androsz) oraz młodsza od niej o kilkanaście lat Klara (Maria Kresa).
Astrid jest nauczycielką (ale niemiecką, więc dobrze zarabia) i to właśnie w szkole przed laty poznała Klarę. Kiedyś jedna była nauczycielką, druga jej uczennicą. Teraz są partnerkami. Mieszkają razem od lat.
Pewnego wieczoru w ich domu pojawia się dyrektor szkoły Wolfram (Piotr Łukawski). Wolfram twierdzi, że jedna z uczennic szkoły - tytułowa 16-letnia Ellen Babić - mogła być ofiarą molestowania seksualnego. Zaczyna się wojna na gesty, wojna na słowa.
Czy to prawda? Czy Ellen rzeczywiście była molestowana przez Astrid? Czy doszło do tego na szkolnej wycieczce? A może to tylko pomówienia? Czy reputacja Astrid zostanie zniszczona, a ona sama scancelowana?
Na scenie rozpoczyna się dwugodzinny thriller obyczajowy. Jako widzowie dostaniemy inteligentną, odważną rozrywkę z trudnymi, moralnymi pytaniami. Nie ma to jak podglądać współczesnych mieszczan i mieszczki w ich wymuskanych salonach, kiedy się kłócą, a na wierzch wychodzą skrywane sekrety z ich pozornie nieskazitelnego życia.
Duda-Gracz zaprasza na Sąd Ostateczny
Na ostro
Reżyser Patryk Warchoł w rozmowie z gdansk.pl mówi: - To bardzo świeża i bardzo istotna sztuka. Porusza problem molestowania seksualnego i przemocy seksualnej już po fazie #Metoo. Opowiada o tym bez znieczulenia, “na ostro”. Widzowie zobaczą, jak ten temat może być niejednoznaczny. W życiu lubimy szybko ferować wyroki i osądzać ludzi. Nasz spektakl nie jest jednak czarno-biały, pokazuje różne aspekty, odcienie.
Reżyser dodaje, że wartością dodaną sztuki jest fakt, że grana jest w intymnej przestrzeni Starej Apteki. - Mamy aktorów przez dwie godziny na scenie. Akcja dzieje się w czasie rzeczywistym. Jesteśmy blisko nich.
To spektakl, w którym mogą odnaleźć się i młodzi i starzy. - Mamy na scenie trzy pokolenia ludzi. Klara ma 30 lat, Astrid 45 lat, a Wolfram 55 lat. Przyglądamy się więc problemowi z trzech różnych perspektyw - mówi reżyser.
Grająca Astrid Dorota Androsz mówi nam, że jej bohaterka jest niejednoznaczna: - Być może sama przekroczyła tę granicę, której przekroczyć nie wolno? Ale pytanie, czy wobec niej tej granicy też wielokrotnie wcześniej nie przekraczano. Ten dramat - i moją postać - można odczytywać na wielu różnych poziomach.
"Ellen Babić", autor Marius von Mayenburg, reż. Patryk Warchoł, premiera: scena Stara Apteka Teatru Wybrzeże, niedziela, 8 lutego, godz. 19.30 , później w repertuarze w lutym