Starania o ustawę metropolitalną trwają od wielu lat. I jeszcze nigdy pomorscy samorządowcy, posłowie i senatorowie nie byli tak blisko celu.
Do stolicy pojechali m.in.: prezydent Gdańska Aleksandra Dulkiewicz, prezydent Sopotu Magdalena Czarzyńska-Jachim, prezydent Wejherowa Krzysztof Hildebrandt, wójt gminy Szemud Ryszard Kalkowski, wójt Kosakowa Eunika Niemc, sekretarz Miasta Gdynia Łukasz Kobus, starosta malborski Piotr Szwedowski. Towarzyszyli im Michał Glaser, prezes stowarzyszenia Metropolia Gdańsk-Gdynia-Sopot i prof. Jakub Szlachetko z pomorskiego think tanku Instytut Metropolitalny.
Na miejscu czekali pomorscy senatorowie: Ryszard Świlski (sprawozdawca ustawy), Anna Górska, Sławomir Rybicki, a także minister Jacek Karnowski.
Z uzgodnionymi poprawkami
Po tym, jak pod koniec maja Sejm przegłosował ustawę metropolitalną dla Pomorza, dalsze procedowanie w Senacie RP zapowiadało się jako formalność. W izbie wyższej polskiego parlamentu zasiada 100 senatorów, z czego większość stanowią przedstawiciele koalicji rządzącej. Ponadto część senatorów reprezentujących kluby opozycyjne, w tym PiS, pozytywnie wypowiadała się o idei metropolii.
We wtorek odbyło się wspólne posiedzenie senackich Komisji Samorządu Terytorialnego i Administracji Państwowej oraz Komisji Infrastruktury Senatu RP. Obie dały zielone światło dla pomorskiej ustawy metropolitalnej.
Pozytywne zaopiniowanie projektu przez połączone komisje, było rzeczywiście formalnością, dzięki temu, że przyjęto poprawki zaproponowane przez opozycję. Chodzi m.in. o:
- zagwarantowanie 5% wydatków na szkolnictwo
- nie więcej niż 5% budżetu na administrację
- 5-letnią kadencję zarządu.
Biuro Legislacyjne Senatu przedstawiło swoje uwagi, dotyczące detali prawnych i brzmienia poszczególnych przepisów, co jest standardową procedurą na tym etapie.
Nie tworzymy Polski dzielnicowej
Środa była dniem głosowania. Najpierw jednak odbyła się dyskusja. Senatorowie koalicji rządzącej podkreślali wspólną wolę wielu środowisk Pomorza, by metropolia stała się faktem - o czym świadczą konsultacje przeprowadzone m.in. z samorządem wojewódzkim i wyższymi uczelniami. Podkreślano korzyści finansowe i organizacyjne, jakie będą wynikały z ustanowienia metropolii, która wzmocni podstawy współdziałania 61 gmin, miast i powiatów. Krótko mówiąc: ustawa metropolitalna będzie narzędziem, które da Pomorzu nowy impuls rozwojowy.
Niespodziewanie w dyskusji pojawiły się głosy negatywne.
Reprezentujący Lubelszczyznę, senator Józef Zając z klubu parlamentarnego PiS, powoływał się na obawy “ludzi ze Wschodu”, że tworzenie metropolii to mechanizm, który sprawi, że rozwój gmin w jednym regionie będzie się odbywał kosztem gmin w innych regionach. Twierdził ponadto, że jedyna dotąd w kraju Górnośląsko-Zagłębiowska Metropolia zamiast generować pozytywne impulsy rozwojowe, przynosi straty i wymaga miliardowych dotacji z budżetu centralnego.
Senator Zając wyraził też obawy o integralność państwa polskiego: “Że może dojść do rozbicia dzielnicowego to nie jest takie dalekie, jeśli będziemy się rozpędzali”. Jego zdaniem, ustawa metropolitalna nie jest potrzebna, a gminy i miasta mogą współpracować ze sobą oddolnie, w ramach aktualnie obowiązujących zasad.
Słowa te zbulwersowały reprezentantów Pomorza.
- Ręce i nogi mi opadły! - odparował senator Świlski, przypominając, że senator Zając jest nauczycielem akademickim ze statusem profesora uczelnianego. - Opowiadał pan bzdury, opowiadał pan kłamstwa. Człowiek, który mówi nieprawdę o metropolii śląskiej, powinien przynajmniej przeczytać raport NIK. Ocena jest bardzo dobra. I rzecz kluczowa, metropolia na Pomorzu: to nie jest tak, że ktoś komuś zabiera pieniądze. Nie ma takiego mechanizmu.
- Nie tworzymy Polski dzielnicowej! - podkreślał senator Sławomir Rybicki. - Przeciwnie, budujemy silną Polskę regionów.
Głos zabrał też Jacek Karnowski, który przypomniał, że nic nie dzieje się kosztem mniejszych gmin, ani kosztem samorządów położonych we wschodnich regionach kraju:
- Polska wschodnia ma specjalny rządowy program wsparcia, który daje 31 miliardów złotych dofinansowania w ciągu lat 2007 - 2027.
- Matropolia śląska wytworzyła dodatkowy PKB 800 mln złotych - dodał minister Karnowski. - Obszary wiejskie mają dodatkowe 47 miliardów, nieprawdą jest uprzywilejowanie takich miast jak Warszawa czy Gdańsk.
Nagle: nowe poprawki
W ramach wymiany argumentów, Anna Bogucka - senator PiS z Podlasia - zaproponowała dodatkowe poprawki do ustawy:
- wymóg, że minimum 30 proc. budżetu będzie przeznaczone na wydatki rzeczowe,
- wymóg, że połowa pieniędzy na wydatki rzeczowe będzie zainwestowana w mniejszych gminach, które nie są siedzibami powiatów
Było to o tyle zaskakujące, że we wtorek wymagania o takiej treści nie pojawiły się, choć PiS mogło je zgłosić. Konieczność wprowadzenia nowych poprawek skomplikowała procedowanie ustawy. Głosowanie planowane wcześniej na mniej więcej godz. 16, trzeba było przesunąć.
Ostatecznie głosowanie odbyło się tuż po godz. 18.45 - praktycznie na ostatnią chwilę, by Sejm mógł jeszcze wprowadzić pomorską ustawę metropolitalną do porządku obrad na czwartek.
Nad ustawą o związku metropolitalnym w województwie pomorskim ostatecznie zagłosowało 89 spośród 100 senatorów. Za ustawą było 60 głosów, przeciw - 29, nikt się nie wstrzymał.