• Start
  • Wiadomości
  • Lechia w Warszawie strzeliła 4 gole Polonii - i znowu może się podobać

Lechia w Warszawie strzeliła 4 gole Polonii - i znowu może się podobać

Wygląda na to, że po degradacji z Ekstraklasy, zawirowaniach kadrowych i organizacyjnych, wraca taka Lechia, jaką lubią kibice w Gdańsku. Biało-Zieloni w sobotę (29 sierpnia) sprali w Warszawie faworyzowaną Polonię. Wynik 2:4 sam mówi za siebie. Dla warszawskiej drużyny był to mecz o dużą stawkę - gdyby Polonia wygrała, byłaby liderem Betlic 1. Ligi. Tymczasem Lechia zagrała ofensywnie, z polotem i skutecznie.
29.08.2026
Więcej artykułów poświęconych Gdańskowi znajdziesz na stronie głównej gdansk.pl
Baner pokazujący wynik i zawodników Lechii, którzy cieszą się po zdobyciu gola
Polonia Warszawa marzy o awansie do Ekstraklasy i ma drużynę, która jest w stanie to osiągnąć. Dlatego komentatorzy spodziewali się, że stołeczna drużyna wygra mecz z wciąż kulejącą w nowym sezonie Lechią. Tymczasem Gdańszczanie pokazali moc, co stanowi niemałe zaskoczenie
mat. Fb Lechia Gdańsk

Polonia Warszawa silna, ale słabsza

Sobotni mecz w Warszawie zakończył się wyraźnym zwycięstwem Lechii, ale nie dlatego że Polonia była słaba. Przeciwnie - gospodarze grali dobrą, składną piłkę, mieli nawet lekką przewagę na boisku, ale brakowało im skuteczności. Kilka razy dobrze w bramce spisał się Tomasz Weirauch, raz piłkę zmierzającą do siatki wybił Tomasz Neugebauer, raz była poprzeczka.

Gdańszczanie wychodzili obronną ręką z opresji - trzeba mieć jednak świadomość, że Biało-Zielonych czeka jeszcze sporo pracy, żeby mieć naprawdę silną defensywę. 

Tym, co już na obecnym etapie rozgrywek naprawdę w Lechii może cieszyć, jest jakość w budowaniu akcji ofensywnych i strzelecka skuteczność. Wszystkie bramki padły po szybkich i pomysłowych akcjach. Bramek dla Gdańszczan mogło być więcej, ale szanse zostały zniweczone przez niedokładność lub samolubne zagrania niektórych zawodników. 

Polonia Warszawa vs Lechia - statystyka

Polonia Warszawa - Lechia Gdańsk 2:4 (1:1)

  • 0:1 Tomasz Wójtowicz 8'
  • 1:1 Ernest Terpiłowski 43'
  • 1:2 Kevin Dodaj 61'
  • 1:3 Artur Szach 72'
  • 1:4 Camilo Mena 87'
  • 2:4 Robert Dadok 90+3'

 

Składy:

POLONIA: Mateusz Jeleń - Paweł Olszewski, Jakub Budnicki (74' Aleksander Gołoś), Michał Marcjanik, David Kristjan Olafsson (46' Dani vega) - Ernest Terpiłowski, Dave Gnaase, Marten Kuusk (64' Sebastian Kowalczyk), Simon Skrabb, Ilkay Durmus (64' Robert Dadok) - Krystian Tabara (64' Kacper Kostorz).

 

LECHIA: Szymon Weirauch - Samuel Kopasek, Kacper Łopata (64' Wojciech Madej), Danyło Beskorowajnyj, Danyło Małow - Camilo Mena, Tomasz Wójtowicz, Tomasz Neugebauer (46' Christo Iwanow), Jakub Adkonis (64' Michał Głogowski), Kevin Dodaj (86' Igor Bambecki) - Artur Szach (90+3' Dorian Sinkiewicz).

 

Żółte kartki: Durmus (Polonia) oraz Szach (Lechia).

 

Sędzia: Daniel Stefański (Bydgoszcz).


Więcej, niż trzy punkty

Dla Lechii jest to zwycięstwo tym cenniejsze, że gdańska drużyna wciąż znajduje się w fazie budowy od podstaw. Co tydzień pojawiają się nowi - bez wyjątku młodzi i perspektywiczni - zawodnicy, z których trener Vladyslav Lupashko stara się naprędce skomponować zgrany kolektyw. 

Warto pamiętać, że w pierwszych meczach sezonu Lechia nie miała kim grać, na murawę trzeba było wprowadzać 15 i 16-letnich wychowanków z drużyny młodzieżowej. Wyglądało to źle: w pierwszych czterech meczach sezonu Lechia zaliczyła trzy porażki i remis. 

Piąta kolejka ligowa przyniosła Biało-Zielonym pierwsze zwycięstwo.

Teraz mieliśmy wyjazd do Warszawy - i znowu wygrana, z festiwalem bramek.

Niespodziewanie po szóstej kolejce Betclic 1. Ligi można powiedzieć, że Lechia jest chyba na dobrej drodze do odbudowania silnego składu i ofensywnego ducha drużyny - mimo utraty kluczowych zawodników. Z podstawowej jedenastki, która w ubiegłym sezonie grała w Ekstraklasie, w Warszawie przeciwko Polonii zobaczyliśmy  tylko Camilo Menę, Tomasza Wójtowicza i Tomasza Neugebauera. 

Rekordowa pod względem finansowym sprzedaż Tomáš Bobčka do włoskiego Frosinone Calcio oznacza, że do Lechii przyjdą zapewne jeszcze kolejni wartościowi zawodnicy. W godzinę po zakończeniu meczu z Polonią Warszawa, Lechia ogłosiła pozyskanie nowego napastnika, którym jest 24-letni Rumun Vladislav Blănuță (wartość rynkowa 1 mln euro), dotychczas zawodnik Dynama Kijów. 

Letnie okienko transferowe trwa do 9 września.

Szach-mat! Lechia wygrywa z Siedlcami po golu Artura Szacha

Trzy mecze w siedem dni

Był dodatkowy smaczek tego meczu w Warszawie. Nowym trenerem Polonii jest Piotr Stokowiec, który pracował w Lechii w latach 2018-2021, co przyniosło sukcesy w postaci Pucharu Polski i 3. miejsca w Ekstraklasie (jedno i drugie w roku 2019). Przed rozpoczęciem nowego sezonu Betclic 1. Ligi prezes Paolo Urfer zaproponował Stokowcowi powrót do Lechii, ale ten odmówił, widząc, że przyszłość klubu po spadku z Ekstraklasy jest niepewna. W efekcie drużynę przejął ukraiński trener Vladislav Lupashko, który - jak podkreśla - jest wdzięczny Piotrowi Stokowcowi, że podjął wtedy taką, a nie inną, decyzję.  

Co po stolicy?

W najbliższych dniach Lechia rozegra dwa kolejne mecze, oba na wyjeździe.

  • we wtorek, 1 września, w 1. rundzie Pucharu Polski z MKS Kluczbork (godz. 19).
  • w piątek, 4 września, kolejne spotkanie w Betclic 1. Lidze - przeciwnik Termalica Nieciecza (godz. 21).

TV

100-lecie włączenia Oliwy do Gdańska