Pracownik pomógł porzuconemu psu
Na miejscu przy ulicy Tarcice strażnicy zastali czarną sukę o imieniu Szekla. Po przeprowadzeniu czynności wyjaśniających ustalono, że pies przebywał na tym terenie w czasie funkcjonowania działającej tam wcześniej firmy. Po zakończeniu działalności gospodarczej i rozwiązaniu umowy z firmą ochroniarską, nieruchomość została opuszczona, jednak pies pozostał na jej terenie.
Zwierzę, mimo mrozu, padającego śniegu i niekorzystnych warunków, było w zaskakująco dobrym stanie fizycznym i miało zapewnioną stałą opiekę. O pozostawionego psa z własnej inicjatywy troszczy się jeden z byłych pracowników zakładu. Mężczyzna codziennie dostarcza zwierzęciu pożywienie i świeżą wodę, a także dba o czystość kojca.
Promyk. W mroźny czas zwierzęta czekają na swoich ludzi
W rozmowie ze strażnikami opiekun przyznał również, że stara się zapewnić Szekli jak najwięcej przestrzeni, bo wie, że ten pies nie odnajduje się w ciasnych pomieszczeniach. Suczka całe życie mieszkała na zewnątrz. Z tego powodu sam nie może adoptować zwierzęcia, ponieważ mieszka w bloku.
Mężczyzna powiedział funkcjonariuszom, że zaczął szukać dla zwierzęcia nowego domu, ale jeśli to się nie uda, Szekla przeniesie się razem z nim do nowej lokalizacji zakładu pracy. Będzie tam miała zapewnione podobne warunki do dotychczasowych oraz opiekę weterynaryjną.
Obecnie umowa dzierżawy terenu pozostaje w mocy, a pies przebywa w miejscu, które zna, pod nadzorem dotychczasowego opiekuna. Straż Miejska monitoruje sytuację.
Schronisko Promyk prosi o ubrania dla psów
Przypominamy, że zima to trudny okres zarówno dla psów, jak i kotów. Każda reakcja na pozostawione, wychłodzone zwierzę i powiadomienie służb lub schroniska jest na wagę złota. Schronisko dla Bezdomnych Zwierząt Promyk w Gdańsku, które dba o swoich podopiecznych jak tylko może, zachęca do adopcji przebywające tam ponad 140 kotów i 70 psów.
- Nasi podopieczni na wybiegach zewnętrznych mają ocieplane budy wyściełane słomą, a psy które tego potrzebują, są ubierane. Podczas mrozów suplementujemy też karmę dodatkowo olejami. Robimy wszystko, żeby zwierzętom było ciepło, żeby przetrwały ten zimny czas - mówi Katarzyna Zaleska, inspektor ds. zwierząt w Promyku. Apeluje jednocześnie do mieszkańców o każdą ilość ubrań dla psów w rozmiarach XXL - XXXL (dla dużych psiaków).