• Start
  • Wiadomości
  • Opuścili zakład, a wraz z nim psa. Pracownik zaopiekował się zwierzęciem

Opuścili zakład, a wraz z nim psa. Pracownik zaopiekował się zwierzęciem

W sobotę, 10 stycznia, funkcjonariusze Referatu Ekologicznego Straży Miejskiej w Gdańsku przeprowadzili kontrolę na terenie nieczynnej posesji w dzielnicy Rudniki, w związku ze zgłoszeniem dotyczącym porzuconego zwierzęcia. 
13.01.2026
Więcej artykułów poświęconych Gdańskowi znajdziesz na stronie głównej gdansk.pl
Czarny pies na śniegu obok budy. Wkłada pysk do metalowego wiadra.
Suczka Szekla została pozostawiona na terenie opuszczonych zakładów. Jeden z pracowników postanowił się nią zaopiekować
fot. Straż Miejska w Gdańsku

Pracownik pomógł porzuconemu psu

Na miejscu przy ulicy Tarcice strażnicy zastali czarną sukę o imieniu Szekla. Po przeprowadzeniu czynności wyjaśniających ustalono, że pies przebywał na tym terenie w czasie funkcjonowania działającej tam wcześniej firmy. Po zakończeniu działalności gospodarczej i rozwiązaniu umowy z firmą ochroniarską, nieruchomość została opuszczona, jednak pies pozostał na jej terenie.

Zwierzę, mimo mrozu, padającego śniegu i niekorzystnych warunków, było w zaskakująco dobrym stanie fizycznym i miało zapewnioną stałą opiekę. O pozostawionego psa z własnej inicjatywy troszczy się jeden z byłych pracowników zakładu. Mężczyzna codziennie dostarcza zwierzęciu pożywienie i świeżą wodę, a także dba o czystość kojca. 

Promyk. W mroźny czas zwierzęta czekają na swoich ludzi

W rozmowie ze strażnikami opiekun przyznał również, że stara się zapewnić Szekli jak najwięcej przestrzeni, bo wie, że ten pies nie odnajduje się w ciasnych pomieszczeniach. Suczka całe życie mieszkała na zewnątrz. Z tego powodu sam nie może adoptować zwierzęcia, ponieważ mieszka w bloku.

Mężczyzna powiedział funkcjonariuszom, że zaczął szukać dla zwierzęcia nowego domu, ale jeśli to się nie uda, Szekla przeniesie się razem z nim do nowej lokalizacji zakładu pracy. Będzie tam miała zapewnione podobne warunki do dotychczasowych oraz opiekę weterynaryjną.

Obecnie umowa dzierżawy terenu pozostaje w mocy, a pies przebywa w miejscu, które zna, pod nadzorem dotychczasowego opiekuna. Straż Miejska monitoruje sytuację.

Schronisko Promyk prosi o ubrania dla psów

Przypominamy, że zima to trudny okres zarówno dla psów, jak i kotów. Każda reakcja na pozostawione, wychłodzone zwierzę i powiadomienie służb lub schroniska jest na wagę złota. Schronisko dla Bezdomnych Zwierząt Promyk w Gdańsku, które dba o swoich podopiecznych jak tylko może, zachęca do adopcji przebywające tam ponad 140 kotów i 70 psów.

- Nasi podopieczni na wybiegach zewnętrznych mają ocieplane budy wyściełane słomą, a psy które tego potrzebują, są ubierane. Podczas mrozów suplementujemy też karmę dodatkowo olejami. Robimy wszystko, żeby zwierzętom było ciepło, żeby przetrwały ten zimny czas - mówi Katarzyna Zaleska, inspektor ds. zwierząt w Promyku. Apeluje jednocześnie do mieszkańców o każdą ilość ubrań dla psów w rozmiarach XXL - XXXL (dla dużych psiaków).

TV

Świąteczne i noworoczne życzenia