Plac Zebrań Ludowych - tu stanie gmach Metropolitarnej Opery Bałtyckiej. Jaki będzie?
Piotr Wittman / www.gdansk.pl
Na razie jednak, jeszcze zanim powstanie projekt, ruszyły konsultacje społeczne. Pieczę nad nimi sprawuje współpracujący na co dzień z Instytutem Kultury Miejskiej dr Bartek Lis. Badacze podkreślają, że podczas prac chcą się wsłuchać przede wszystkim w głos mieszkańców: sąsiadów Placu Zebrań Ludowych, miłośników opery, wziąć pod uwagę wszystkie za i przeciw.
Mieszkańcy czekają na operę na Placu
„Przeciw”, ku zadowoleniu prowadzących spacer badaczek Anety Lehmann i Sylwii Bruny, wśród zgromadzonych nie było wcale. Uczestnicy z entuzjazmem wyrażali aprobatę dla powstania opery w tym miejscu. Na pytanie, co Opera Bałtycka w związku z przenosinami z dotychczasowego budynku przy Alei Zwycięstwa odpowiedzieli jednogłośnie: - Może tylko zyskać.
Co zdaniem mieszkańców zyska? Przede wszystkim – dostępność. Chociażby tę pod względem komunikacyjnym (wskazywali bliskość przystanków tramwajowych, autobusowych i SKM), a także możliwości przestrzennych – zarówno jeśli chodzi o budynek, jak teren wokół niego, Plac Zebrań Ludowych daje naprawdę dużo. Nawet jeśli na razie działa tylko na wyobraźnię. W trakcie spaceru jednak można było przekonać się o jego rzeczywistym rozmiarze – nie tylko utwardzonej przestrzeni.
Nadarzyła się okazja, by na przykład dotrzeć do zieleni przy … miejsca, w którym zazwyczaj znajduje się zaplecze, np. lodowiska i na co dzień nie jest dostępne. Uroda tej lokalizacji już przywołała na myśl różne rozwiązania – na przykład organizację parku z fontannami czy usytuowanie amfiteatru w zaciszu wśród zieleni.
Ponadto – lokalizacja w sercu miasta to prestiż. Trudno też, jak podkreśliła jedna z uczestniczek spaceru, o lepsze miejsce z widokiem na najbardziej charakterystyczny punkt miasta – stocznię i monumentalne zielone żurawie. To, jak jednogłośnie stwierdziła grupa, element, który może nadać ton i kształt nowej operze.
Jaka ma być nowa opera?
Dyskusja o tym, jaka powinna być nowa opera, co sobą reprezentować i wreszcie co proponować publiczności stanowiła większą część spotkania. Pojawiły się też wątpliwości i pytania, co stanie się z imprezami plenerowymi, jak choćby Juwenalia (choć słusznie zauważono, że wartość plenerowa tego miejsca spadła – konkurencją są choćby błonia przy Polsat Plus Arenie). Pojawiło się pytanie o to, gdzie znajdzie się miejsce na miejskie lodowisko, które gdańszczanie chętnie odwiedzają. Wreszcie pojawiło się pytanie o sezonowość placu i próbę jego odczarowania. O próbę odczarowania również nijakości tego miejsca (grupa zgodnie przyznała, że poza sezonowymi wydarzeniami tej lokalizacji zdecydowanie brakuje charakteru, a ma niewykorzystany potencjał). Padło też przede wszystkim – czym nowa opera zdaniem mieszkańców powinna finalnie się stać.
Podczas spaceru było można zwiedzić nawet na co dzień niedostępne miejsca placu
Piotr Wittman / www.gdansk.pl
Mimo różnych zdań, pierwszej grupie biorącej udział w badaniu udało się dojść do konsensusu. Udało się też wyrazić życzenia co do tego, jaka powinna być nowa Opera Bałtycka. Powinna być miejscem integracji, miejscem, które zaprasza, miejscem, które przybliża do sztuki. Może łączyć w sobie muzykę, operę, teatr i inne dyscypliny. Ważne, by była miejscem, do którego chce się przychodzić i zostawać w nim na dłużej. Miejscem, ddo którego będą chciały przyjeżdżać operowe gwiazdy światowego formatu.
Miejscem pięknym, które cieszy ucho i oko. Miejscem nowoczesnym, które będzie łączyć to, co było (np. w jakimś wymiarze koncerty plenerowe) z tym, co będzie (duże operowe przedsięwzięcia). W końcu miejscem przystępnym, także cenowo i nie odstraszać kosztem biletów. Miejscem, które powinno na siebie zarabiać, a więc łączyć repertuar klasyczny i operowy z propozycjami komercyjnymi. Wreszcie miejscem, z którego sąsiedzi, mieszkańcy Gdańska i regionu będą dumni.
Badaczki - Aneta Lehman i Sylwia Bruna stawiają na żywą dyskusję z mieszkańcami
Piotr Wittman / www.gdansk.pl
Jak na razie – oczekiwania i nadzieje są duże. Duża jest też ciekawość. Tę będzie można, przynajmniej częściowo, zaspokoić podczas kolejnych spacerów badawczych. Tu uwaga – ilość miejsc jest ograniczona, a na spotkania obowiązują internetowe zapisy. Szczegóły znajdują się na stronie Opery Bałtyckiej. Harmonogram zaś poniżej:
PODŁĄCZENIE DO MIASTA. Komunikacja i codzienność 5 września (sobota), godz. 12:00WNĘTRZA I ZEWNĘTRZA. Funkcje, relacje, wzajemności 8 września (wtorek), godz. 18:00DOŚWIADCZANIE PRZESTRZENI. Neuroarchitektura i sensoryka 17 września (czwartek), godz. 18:00OPERA JAKO PLAC. Wielofunkcyjność przestrzeni publicznej 30 września (środa), godz. 18:00