Choć ta „sztuka totalna” narodziła się we Włoszech nieco ponad 400 lat temu, nad Motławę zawitała już w 1646 roku. To wtedy, z inicjatywy wielkiego miłośnika tego gatunku – króla Władysława IV – i na cześć jego żony Ludwiki Marii Gonzagi, wystawiono tu spektakl “Miłość Amora i Psyche”.
Mimo tak imponujących początków, historia gdańskiej infrastruktury operowej to pasmo architektonicznych kompromisów.
Od szkoły fechtunku do teatru na Targu Węglowym
Wczesne gdańskie prezentacje operowe dalekie były od luksusu. Wobec braku odpowiedniego obiektu widzowie tłoczyli się w szkole fechtunku (do której dziś, także pod względem lokalizacji, nawiązuje Gdański Teatr Szekspirowski), służącej jako scena wielofunkcyjna – dzielona z pokazami linoskoczków czy pokazowymi walkami dzikich zwierząt.
Metropolitalna Opera Bałtycka jednak na Placu Zebrań Ludowych
Sytuacja miała poprawić się pod koniec XVIII wieku, gdy ze składek mieszkańców wzniesiono teatr na Targu Węglowym. Jednak XIX-wieczny kryzys ekonomiczny sprawił, że skromny gmach nie był w stanie sprostać wymaganiom logistycznym i artystycznym wielkich widowisk operowych.
Współczesny paradoks Opery Bałtyckiej
Choć na przestrzeni lat powstawało wiele projektów okazałych gmachów operowych, które mogłyby gościć najbardziej wymagające spektakle, żaden z nich nie doczekał się realizacji. W efekcie miasto o unikalnych tradycjach muzycznych wciąż nie posiada odpowiedniego (choćby pod względem rozmiarów) gmachu. Gdańska Opera Bałtycka rezyduje w zaadaptowanym budynku z 1915 roku (z dobudowanym reprezentacyjnym foyer), który pierwotnie został wzniesiony jako ujeżdżalnia koni i jest najmniejszą operową sceną w Polsce.
Miasto i region przygotowują się jednak do budowy nowego, docelowego gmachu opery. 14 lipca 2025 roku przyjęta została uchwała Społecznego Komitetu Wsparcia Budowy Metropolitalnej Opery Bałtyckiej, a prezydent Gdańska Aleksandra Dulkiewicz oraz marszałek województwa pomorskiego Mieczysław Struk podpisali list intencyjny dotyczący lokalizacji nowej inwestycji. Zamiast zapowiadanej wcześniej Stoczni Cesarskiej, będzie to Plac Zebrań Ludowych. Jeśli uda się załatwić wszystkie formalności, nowa opera, pełniąca również funkcję filharmonii, powitałaby pierwszych gości już w 2032.
Niebawem jednak będzie można zapoznać się z bogatą historią Opery Bałtyckiej. Od 6 lipca Gdańskie Centrum Sztuki Współczesnej zaprasza na wyjątkową wystawę dokumentującą jej losy: “Opera! 100 lat projektowania Opery w Gdańsku”. Wystawa zagości w GCSW przy Powroźniczej 13/15. Kuratorem jest Klaudiusz Grabowski.
Gdański chór otworzył światową Konferencję na rzecz Odbudowy Ukrainy. ZOBACZ
- Oprowadzanie kuratorskie: piątek, 3 lipca, godz. 18:00.
- Wernisaż: 6 lipca, godz. 14:00 (w ramach festiwalu Baltic Opera Festival).
- Wystawa potrwa od 3 lipca do 4 października.
- Bilety do GCSW w cenach 10 zł (ulgowy) i 15 zł (normalny).
Bogactwo materiałów
Na wystawie prezentowane są obiekty pochodzące ze zbiorów:
Archiwum Akt Nowych, Archiwum Państwowego w Gdańsku, Archiwum Wydziału Urbanistyki i Architektury Urzędu Miasta Gdańska, Bałtyckiej Biblioteki Cyfrowej, Instytutu Sztuki Polskiej Akademii Nauk, Mazowieckiej Biblioteki Cyfrowej, Muzeum Gdańska, Muzeum Narodowego w Gdańsku, Narodowego Archiwum Cyfrowego, Opery Bałtyckiej, Polskiej Akademii Nauk Biblioteki Gdańskiej, Pomorskiej Biblioteki Cyfrowej, Społecznego Komitetu Wsparcia Budowy Metropolitalnej Opery Bałtyckiej w Gdańsku, Stowarzyszenia Architektów Polskich, Teatru Wybrzeże, zbiorów rodziny Olędzkich.
Oraz projekty architektoniczne:
Daniela Olędzkiego, Władysława Czernego, Adama Kühnela, Tomasza Kempskiego, Tadeusza Lepczaka, Adama Matonia, Witolda Wierzbickiego, Tomasza Ciołka, Stefana Kuryłowicza, Andrzeja Nasfetera, Tadeusza Nasfetera, Danuty Olędzkiej, Włodzimierza Prochaski, Ernsta Schade, Adolfa Stahla, Petera Jurgensena, Jürgena Bachmana, Franza Josefa Weissa, Rudolfa Jacobsa, H. Becka, Herberta Strumpffa, Oskara Grothego, Johannesa Grothego, Kurta Hempla, Paula Kadereita, Otto Fricka, Gustava Patzwaldta.
I prace autorskie:
Olgi Siemaszko, Janusza Adama Krassowskiego, Andrzeja Sadowskiego, Mariana Kołodzieja, Marcina Dymitera, Maxa Kohyta oraz Tadeusza Linka.