Potęga starej przyjaźni
Uroczystość odbyła się w Klasztorze oo. Dominikanów w Lublinie. Jubilat siedział na rzeźbionym gdańskim fotelu, który otrzymał przed 15 laty, jako Honorowy Obywatel Miasta Gdańska. Była msza św. dziękczynna, były życzenia 100 lat w zdrowiu, okazały tort, rozmowy przyjaciół.
Goście w większości musieli przejechać spory kawał kraju, by pokazać, jak ważna jest dla nich ta więź, która połączyła ich z o. Ludwikiem “za komuny” i przetrwała kolejne dekady. Stawili się Gdańszczanie: Bogdan Borusewicz, Aleksander i Katarzyna Hallowie, Maciej i Bożena Grzywaczewscy, Mirosław Rybicki, Izabela Dulkiewicz, Antoni Pawlak, Piotr Adamowicz - niemal wszyscy związani z Ruchem Młodej Polski.
Byli też Andrzej Czuma, Wojciech Samoliński (z urodzenia i wychowania - Gdańszczanin) i Adam Michnik.
Poseł Piotr Adamowicz w imieniu wicemarszałek Sejmu RP Doroty Niedzieli przekazał Jubilatowi okolicznościowe przesłanie. Lech Parell, szef Urzędu do Spraw Kombatantów i Osób Represjonowanych, przesłał Medal „Pro Patria”.
Ojcze Ludwiku, dziękuję za wszystko! Słowa o niszczącej potędze nienawiści, wypowiedziane podczas pogrzebu mego zamordowanego brata Pawła, pozostaną na zawsze w pamięci! - napisał na swoim Fb Piotr Adamowicz.
Niepokorny w epoce PRL
Gdańsk w czasach “komuny” miał szczęście do charyzmatycznych dominikanów, którzy jako duszpasterze wywarli duży i pozytywny wpływ na młodzież, już od lat 60. XX wieku. Oś ich działalności stanowił kościół św. Mikołaja i przylegający do niego dominikański klasztor. Zaczęło się od o. Ludwika Wiśniewskiego, którego pracę kontynuowali w latach 70. i 80. równie znakomici o. Sławomir Słoma i o. Józef Puciłowski.
O. Ludwik Wiśniewski misję duszpasterską w Gdańsku rozpoczął już w roku 1962, by prowadzić ją - z krótką przerwą - do lata 1972 roku. Wśród uczniów miał Aleksandra Halla, Arkadiusza Rybickiego, Grzegorza Grzelaka, Mariana Terleckiego i wielu innych nastolatków, którzy później stworzyli ważne środowisko opozycji antypeerelowskiej, działali w Ruchu Obrony Praw Człowieka i Obywatela (ROPCiO), założyli Ruch Młodej Polski (RMP).
Ruch Młodej Polski uhonorowany skwerem
Spotkania organizowane przez o. Wiśniewskiego były jedynym w swoim rodzaju forum wymiany niezależnej myśli; młodzież miała okazję słuchać wykładów zaproszonych do Gdańska gości, m.in.: Tadeusza Mazowieckiego, Józefy Hennelowej, Bohdana Cywińskiego, Andrzeja Wielowieyskiego, o. Jacka Salija, wykładowców Katolickiego Uniwersytetu Lubelskiego.
W kwietniu 1972 roku milicja zatrzymała czterech członków duszpasterstwa, gdy rozklejali na murach nielegalne ulotki. O. Wiśniewskiego przesłuchała SB, plebania kościoła św. Mikołaja została zrewidowana. We wrześniu 1972 naciski władz spowodowały, że o. Ludwik został wydalony z Gdańsk i przeniesiony do Lublina, gdzie przejął obowiązki duszpasterza akademickiego.
Niepokorny w nowej Polsce
Po Gdańsku w życiu o. Ludwika był nie tylko Lublin, ale też Wrocław (lata 1981-1988), Kraków (1989-90) i Sankt Petersburg (1990-96). Bez względu na miejsce zamieszkania, robił zawsze to samo: żył wierny wartościom ewangelicznym, wspierał prześladowanych, odważnie występował przeciwko zakłamaniu i przemocy w życiu społecznym, starał się formować w duchu chrześcijańskim młode umysły.
W 1976 r. był sygnatariuszem listu otwartego do I sekretarza KC PZPR Edwarda Gierka ws. dyskryminacji ludzi wierzących, nierównych relacji państwo–Kościół, współorganizował akcję pomocową dla rodzin robotników represjonowanych w Radomiu. Zasługi musiały być duże, skoro już w 1977 r. wschodnioniemiecka policja polityczna “Stasi” w jednym z raportów zaliczyła o. Wiśniewskiego do 60 najgroźniejszych polskich opozycjonistów, działających przeciwko władzom PRL.
Gdy “komuna” upadła - stał się wnikliwym obserwatorem i komentatorem życia demokratycznej Polski. Wszystko według tej samej zasady: czy to, co się dzieje, zgodne jest z duchem Ewangelii? Dlatego też niejednokrotnie występował przeciwko patologiom polskiego katolicyzmu - m.in. niektórym aspektom działalności Radia Maryja.
Dariusz Kobzdej. 30 lat temu zmarł współtwórca Ruchu Młodej Polski
Do wnuków i prawnuków
Mimo ograniczeń, jakie niesie ze sobą postępujący wiek, o. Ludwik Wiśniewski wciąż jest bardzo aktywny, pisze książki, udziela wywiadów.
W tym roku wydał tekst, który stanowi rodzaj testamentu: “Moim wnukom i prawnukom”. W króciutkim wstępie do książki wyjaśnia, skąd taki tytuł:
Nie mam, jak wiadomo, własnych rodzonych wnuków. Wnuki mojej Siostry są dla mnie - rodzinnie - wnukami.
Ponadto wnuki małżeństw, których ślub błogosławiłem, i wnuki uczestników mojego duszpasterstwa akademickiego uznaję za moje bardzo kochane wnuki.
Nie koniec na tym. Jeśli ktoś z czytelników tej książeczki zapragnie być moim wnukiem, to i Ją (Jego) z radością przyjmę do swojej rodziny.
Cały o. Ludwik!
Papierosy, kaski i Ruch Młodej Polski - prezydent Gdańska jako przewodniczka po ECS
152 krótkie rozdziały, rozważania o sprawach, które zawsze przyciągały uwagę Autora i nadal przyciągają. Rozdział 1. “Kim jest człowiek”. Rozdział 152. “O patriotyzmie”. Ostatnie zdanie:
Żyjemy w czasach “trzęsienia ziemi”. W takich czasach trzeba stać mocno na nogach. Chciałbym, aby te zapiski pomogły moim Najbliższym, moim Wnukom i Prawnukom - wszystkim szukającym sensu - przeżyć po ludzku życie.