Ścigali się na płycie lotniska. Za nami Nocny Duathlon

Gdańskie lotnisko na kilka godzin zamieniło się w arenę sportowych zmagań. W nocy z 24 na 25 kwietnia odbył się Nocny Duathlon, cieszący się dużym zainteresowaniem wśród sportowców. W niecodziennej scenerii pasa startowego zawodnicy zmierzyli się z wymagającym dystansem, łącząc bieganie i jazdę na rowerze pod osłoną nocy.
25.04.2026
Więcej artykułów poświęconych Gdańskowi znajdziesz na stronie głównej gdansk.pl
Biegacz na mecie Nocnego Duathlonu
Bartosz Banach zwyciężył w pojedynku indywidualnym
Fot. Michał Stąporek

W nocy z 24 na 25 kwietnia na pasie startowym i drodze kołowania samolotów Portu Lotniczego im. Lecha Wałęsy odbyła się wyjątkowa w skali świata impreza duathlonowa, czyli Nocny Duathlon.

Uczestnicy rywalizowali na dystansie sprinterskim: 5 km biegania, 15 km jazdy rowerem i ponownie bieg – tym razem 2.5 km

Tak jak w poprzednim roku, zwycięzcą został Bartosz Banach. Na drugim miejscu uplasował się Mateusz Hering, natomiast trzecią pozycję zajął Mateusz Majak.

W rywalizacji sztafet dwuosobowych wygrali Marcin Hałas i Mateusz Malinowski. Z kolei w kategorii sztafet trzyosobowych najlepsi okazali się Piotr Fobke, Joachim Marscholl oraz Krzysztof Fobke.

Stolica biegania! To była rekordowa edycja Energa Gdańsk Maratonu

Wyścig poprzedziły wszystkie procedury obowiązujące przy odprawie przed wylotem. Dopiero po przejściu kontroli bezpieczeństwa i odprawy paszportowej zawodnicy mogli stanąć do rywalizacji.

W Nocnym Duathlonie trasę zawodników wyznaczono świetlnym podprowadzeniem dla startujących i lądujących samolotów. Wykorzystano również specjalne wózki i samochody bezpieczeństwa z pulsującym żółtym światłem, zwykle stosowane podczas remontów drogowych.

Pas startowy, na którym rywalizowali zawodnicy ma długość ponad dwóch i pół kilometra i szerokość sześćdziesięciu metrów.

 
 
 
 
 
Wyświetl ten post na Instagramie
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 

Post udostępniony przez Do Mety (@dometypl)

 

Był Macron, będą piłkarki. Są bilety na mecz Polska - Francja w Gdańsku