Rywalizacja sztafet mieszanych dostarczyła wielu emocji podczas inauguracyjnych zawodów cyklu World Tour w Kanadzie. Polska drużyna prezentowała wysoką formę i skutecznie walczyła o awans do kolejnych etapów rywalizacji. W ćwierćfinale biało-czerwoni wystąpili w składzie: Niewiński, Mazur, Pigeon i Topolska. Zajęcie drugiego miejsca pozwoliło im awansować do półfinału, w którym Polacy spisali się jeszcze lepiej, zwyciężając i zapewniając sobie miejsce w finale A.
Przed decydującym wyścigiem sztab szkoleniowy dokonał zmiany w składzie sztafety. Mazur została zastąpiona przez Falkowską. W finale reprezentanci Polski utrzymali wysokie tempo i zakończyli rywalizację na trzeciej pozycji, zdobywając brązowy medal. Polska sztafeta pokonała finałowy dystans 2000 metrów w czasie 2:38,776. Zwyciężyli Holendrzy z wynikiem 2:37,593, a drugie miejsce zajęli Koreańczycy, którzy uzyskali czas 2:38,526.
Gdańszczanin wygrywa Ligę Mistrzów w amp futbolu z Wisłą Kraków
Choć Nikola Mazur nie wystąpiła w finale, również odebrała brązowy medal. Jej starty w ćwierćfinale i półfinale były częścią drogi polskiej sztafety na podium. To cenny sukces zarówno dla reprezentacji Polski, jak i dla gdańskiego Stoczniowca, którego zawodniczka znalazła się w gronie medalistek inauguracyjnych zawodów World Tour.
Finałowy wyścig przyniósł także dramatyczny moment dla gospodarzy. Kanadyjczycy długo utrzymywali drugą pozycję, jednak przed ostatnim okrążeniem Steven Dubois upadł, przekreślając szanse swojej drużyny na miejsce na podium.
Medal, radość i motywacja do dalszej pracy
O swoim występie i emocjach związanych z brązowym medalem opowiedziała Nikola Mazur. Zawodniczka gdańskiego Stoczniowca podkreśliła, jak ważna była współpraca całej drużyny i jak wiele znaczy dla niej udany początek sezonu World Tour.
- Bardzo się cieszę, że tak dobrze rozpoczęliśmy sezon World Tour. Rywalizacja z najlepszymi sztafetami świata zawsze jest ogromnym wyzwaniem. W każdym biegu trzeba dać z siebie wszystko, zachować koncentrację i walczyć o każdy centymetr lodu. Nasza drużyna pokazała charakter i udowodniła, że potrafimy rywalizować na najwyższym poziomie. Cieszę się, że mogłam pomóc zespołowi w awansie do finału. Brązowy medal to dla nas wielka radość i motywacja do dalszej pracy. Przed nami kolejne starty i kolejne sportowe wyzwania. Dziękuję wszystkim, którzy nas wspierają zarówno w kadrze, jak i w Stoczniowcu - powiedziała Nikola Mazur.
Gdańszczanin na podium mistrzostw świata! Historyczny wyczyn w beach sprincie
Biało-czerwoni pozostaną w Kanadzie, gdzie już w przyszłym tygodniu czeka ich rywalizacja w kolejnych zawodach World Touru w Montrealu. W lutym 2027 roku cykl zawita również do Gdańska, gdzie światowa czołówka short tracku będzie rywalizować przed polską publicznością.
Źródło: stoczniowiec.org.pl/radio.bialystok.pl