• Start
  • Wiadomości
  • Nie żyje Adam Borowski. Ostatni mieszkający w Gdańsku powstaniec warszawski

Nie żyje Adam Borowski. Ostatni mieszkający w Gdańsku powstaniec warszawski

Adam Borowski „Nikita”, ostatni mieszkający w Gdańsku uczestnik Powstania Warszawskiego, zmarł 6 lipca 2026 roku. Miał 100 lat.
07.07.2026
Więcej artykułów poświęconych Gdańskowi znajdziesz na stronie głównej gdansk.pl
6 marca 2026 roku Adam Borowski świętował 100. urodziny. Był odznaczony m.in. Krzyżem Kawalerskim Orderu Odrodzenia Polski, Warszawskim Krzyżem Powstańczym oraz Medalem „Pro Patria”.
6 marca 2026 roku Adam Borowski świętował 100. urodziny. Był odznaczony m.in. Krzyżem Kawalerskim Orderu Odrodzenia Polski, Warszawskim Krzyżem Powstańczym oraz Medalem „Pro Patria”.
Fot. Piotr Wittman/www.gdansk.pl

Adam Borowski urodził się 6 marca 1926 roku. Jego ojciec był oficerem 66. Kaszubskiego Pułku Piechoty w Chełmnie. Na kilka miesięcy przed wybuchem II wojny światowej otrzymał zadanie zorganizowania Batalionu Obrony Narodowej w Kościerzynie. Swojego 13-letniego wówczas syna Adama i żonę wysłał do Warszawy, licząc, że tam będzie bezpieczniej. Wojna dosięgnęła ich jednak także w stolicy.

Ostatni Powstaniec Warszawski mieszkający w Gdańsku

W czasie okupacji Adam Borowski działał w Armii Krajowej. W Powstaniu Warszawskim walczył pod pseudonimem "Nikita" w szeregach Zgrupowania "Chrobry II". Musiał skłamać przełożonym o swoim wieku, by dopuścili go do służby.

Brał udział w walkach na Woli - jednej z dzielnic, w których toczyły się najcięższe boje i gdzie niemieckie oddziały dopuściły się masowych zbrodni na ludności cywilnej. Po kapitulacji Powstania Warszawskiego trafił do niewoli niemieckiej, i do końca wojny przebywał w obozach jenieckich.

- Każdy fragment jego życia był fascynujący. Co niezwykłe, nawet o najtrudniejszych wspomnieniach potrafił opowiadać z pewnym spokojem, a nawet wdzięcznością. Był wdzięczny za to, że dane mu było przeżyć to wszystko, zobaczyć i zrobić to, co zrobił, że mógł uczestniczyć w historii - wspomina Wojciech Rakowski, członek Rady Fundacji Polskiego Państwa Podziemnego w Warszawie i przyjaciel Adama Borowskiego. - Natomiast każda rozmowa o Powstaniu Warszawskim kończyła się jego wielkim smutkiem. Mówił do mnie: „Zobacz, została już tylko Wanda Traczyk-Stawska i ja z całego naszego oddziału” - dodaje przyjaciel zmarłego powstańca. - Co było niezwykłe, o wszystkich ludziach z tamtych lat mówił jak o rodzinie. Kiedy wspominał dowódcę, mówił o nim nie tylko jak o przełożonym czy wzorze do naśladowania, ale też jak o kimś, kto był dla nich opiekunem, niemal zastępował ojca.

„Dziękujemy, Komandorze”. Gdańsk pożegnał Romana Rakowskiego

W 1947 roku Borowski wrócił do Polski i ukończył studia ekonomiczne, by następnie zacząć pracę w handlu zagranicznym. Powrócił także na Pomorze i zamieszkał w Gdańsku. Związek z miastem okazał się trwały - powstaniec spędził tu całe życie. 

Po przejściu na emeryturę jeszcze mocniej zaangażował się w działalność społeczną i kombatancką. Chętnie uczestniczył w spotkaniach z uczniami i studentami, opowiadając o okupacji, Powstaniu Warszawskim i losach swojego pokolenia.

Pan Jan ma 100 lat. Do Gdańska przyszedł pieszo w 1945 roku

- Każdego, z kim miał kontakt, obdarzał ogromnym szacunkiem. Adam miał w sobie niezwykle dużo wewnętrznego ciepła i serdeczności. To po prostu z niego emanowało. Ktoś mógłby powiedzieć, że był wdzięczny dlatego, że wiele osób go odwiedzało czy się nim opiekowało. Owszem, ale przede wszystkim była to jego cecha charakteru. Był po prostu bardzo ciepłym, dobrym człowiekiem - mówi Wojciech Rakowski.

Nie mógł się doczekać spotkania z żoną 

- Jednym z najpiękniejszych wątków jego opowieści była miłość do żony. Kiedy o niej mówił, było widać, że stworzyli niezwykły związek. Po jej śmierci czuć było, jak mocno tęskni. Często mówił, że nie może się doczekać spotkania z nią i chciałby już do niej dołączyć. Odpowiadałem mu wtedy: „Adam, daj spokój, jeszcze wiele lat przed tobą”. Ale było widać, że ta relacja była dla niego najważniejsza - opowiada Rakowski.

Setne urodziny obchodził zaledwie kilka miesięcy temu

6 marca 2026 roku Adam Borowski świętował 100. urodziny. Był odznaczony m.in. Krzyżem Kawalerskim Orderu Odrodzenia Polski, Warszawskim Krzyżem Powstańczym oraz Medalem „Pro Patria”.

Ostatni. W Gdańsku mieszka już tylko jeden powstaniec warszawski

TV

W poszukiwaniu nowej Świątek, Chwalińskiej