• Start
  • Wiadomości
  • Nie wszystkie liście trzeba grabić. Wspierają rośliny i zwierzęta

Nie wszystkie liście trzeba grabić. Wspierają rośliny i zwierzęta

Listopad, jak sama nazwa miesiąca wskazuje, to czas gdy drzewa intensywnie zrzucają liście. Odpowiedzialny za parki, zieleńce i trawniki Gdański Zarząd Zieleni nie sprząta jednak ich wszystkich. Pozostawione pod drzewami spełniają ważną funkcję, zapewniając dobrostan roślin i zwierząt.
03.11.2026
Więcej artykułów poświęconych Gdańskowi znajdziesz na stronie głównej gdansk.pl
Kupka zgrabionych jesiennych liści.
Pozostawione liście służą roślinom i zwierzętom
Fot. Jerzy Pinkas / www.gdansk.pl

Złota polska jesień niedługo przejdzie do historii. W listopadzie drzewa zrzucą liście, by lepiej przetrwać zimowy czas niedoboru wody. Liście pełnią bowiem istotną role w procesie fotosyntezy, podczas której roślina zamienia światło słoneczne, dwutlenek węgla i wodę w energię potrzebną do życia. Do tego procesu potrzebna jest duża ilość wody pobieranej z gleby. Zimą woda w glebie zamarza i nie może być dostarczana przez korzenie do liści, stają się więc one zbędne i opadają.

Grabimy gdzie musimy

Czy wszystkie opadłe liście należy zgrabić i usunąć? Gdański Zarząd Zieleni, pod którego opieką znajdują się parki oraz miejskie zieleńce i trawniki, pozostawia część opadłych liści i radzi mieszkańcom oraz innym zarządcom terenów zielonych, by robili to samo. Wszystko w zależności od miejsca.

Odkurzaczem w muł. Zobacz, jak refuler sprząta zbiornik retencyjny Orłowska II

- Zasada jest prosta: tam, gdzie liczy się bezpieczeństwo i komfort, grabimy. Tam, gdzie liście wspierają przyrodę, zostawiamy je. Ze ścieżek i alejek w parkach i na cmentarzach usuwamy opadłe liście przede wszystkim ze względów bezpieczeństwa. Mokra warstwa liści może być śliska, a przez to niebezpieczna dla spacerowiczów. W tych miejscach regularne wygrabianie i usuwanie liści są koniecznością – tłumaczy Magdalena Kiljan, rzeczniczka GZZ. - Są jednak miejsca, w których liście zostawiamy celowo. Na przykład pod bukami w Parku Oliwskim wyznaczyliśmy specjalne enklawy, które otoczyliśmy płotkami faszynowymi. Gruba warstwa liści ma konkretne zadanie: poprawia strukturę gleby i jej zdolność retencji wody, a także wspiera naturalny obieg składników odżywczych. Krótko mówiąc pomaga poprawiać warunki życia drzew. Jest też ważna dla zwierząt - gruba kołderka z liści to schronienie dla jeży i innych małych mieszkańców parku.

Warto więc, by mieszkańcy również pozostawili w swoich ogrodach i na działkach część liści pod drzewami i krzewami. Są one kluczowym elementem ściółki – środowiska życia wielu organizmów, jak dżdżownice, larwy czy chrząszcze, i przyczyniają się do powstawania grzybów i bakterii glebowych, z których powstaje próchnica – źródło składników pokarmowych dla roślin.

Spokojny sen jeży

Pozostawione w ogrodzie lub parku gałęzie i liście to doskonałe zimowisko dla jeży, które jesienią, gdy temperatura spada poniżej 10 stopni Celsjusza, przygotowują się do zimowej hibernacji. Te kolczaste ssaki żywią się dżdżownicami, ślimakami, jaszczurkami, konikami polnymi i innymi owadami, których zimą brakuje, gdyż zakopują się w ziemi. Jeżom nie pozostaje więc nic innego, jak przeczekać ten czas.

Przenoszą się więc do bezpiecznego schronienia, obniżają temperaturę ciała (nawet do 3-4 st. C) i tempo metabolizmu. W tym stanie spędzają około 5 miesięcy, czekając na wiosnę.

Dlatego należy bardzo ostrożnie postępować z grabieniem opadniętych liści w ogrodzie, gdyż można się pośród nich natknąć na hibernującego już jeża. Zagrożeniem są dla nich również psy, które z czystej ciekawości mogą zainteresować się kolczastą kulką i zrobić zwierzakowi krzywdę. Należy więc zadbać podczas spacerów w lesie, parkach i na trawnikach o smycz i kaganiec.

Jeże na ściółce leśnej
Z pozostawionych liści chętnie korzystają między innymi jeże
Fot. Piotr Wittman/www.gdansk.pl

Uwaga, jeż! Jak pomóc kolczastym współmieszkańcom

Czasem jeże mogą potrzebować ludzkiej pomocy. Z uwagi na to, że naturalna aktywność jeży przypada w godzinach wieczornych i nocnych, niepokojące może być spotkanie jeża w ciągu dnia. 

Powinniśmy reagować, gdy widzimy, że jeż:

  • jest osłabiony,
  • ranny,
  • niezdolny do zwijania się w kulkę,
  • kręci się w kółko,
  • jest pokryty larwami.

W takich przypadkach Wydział Ekologii i Energetyki Urzędu Miejskiego w Gdańsku radzi, by zabezpieczyć jeża w niedużym kartonie wyścielonym ręcznikami papierowymi. Udzielając pomocy należy pamiętać o własnym zdrowiu i włożyć rękawice ochronne lub nawet kilka par jednorazowych rękawiczek. Gdy jeż jest zabezpieczony, najlepiej skontaktować się ze Strażą Miejską lub Gdańskim Centrum Kontaktu.

W każdym przypadku, gdy jeż otrzyma pomoc, do czasu powrotu na wolność, przebywa pod opieką Pomorskiego Ośrodka Rehabilitacji Dzikich Zwierząt – Ostoja. Tam pod okiem specjalistów odzyskuje zdrowie. Więcej o jeżach, o tym co im zagraża i jak można pomóc, można przeczytać na stronie Ostoi.

TV

Wychowani przez morze, napędzani Wolnością