Nietypowa interwencja
Wyobraźmy sobie taką sytuację: znajomy wyjeżdża na wakacje i prosi nas o zaopiekowanie się jego mieszkaniem. W trakcie, gdy jesteśmy na miejscu, odkrywamy, że na balkonie znajduje się dorosła kaczka i dwa małe pisklaki. Właśnie taka historia wydarzyła się w tym tygodniu w Gdańsku.
Zaskoczona osoba, która odkryła kaczą rodzinę, natychmiast powiadomiła Straż Miejską, która szybko zajęła się zwierzętami.
Nowa kładka nad Potokiem Oliwskim gotowa
Narodziny na wysokości
Co by nie mówić o kaczkach, to z pewnością wysokość siódmego piętra nie jest dla nich najbezpieczniejsza. Szczególnie, jeśli mowa o małych pisklakach, które ciekawe świata eksplorują każdy kąt. Nic więc dziwnego, że strażnicy niemal natychmiast podjęli decyzję o znalezieniu im bezpieczniejszego miejsca.
Wybór padł na zbiornik retencyjny przy ulicy Jaśkowa Dolina. To miejsce, gdzie można spotkać sporo innych kaczek. W trakcie odłowu mama pisklaków odleciała, a młode potomstwo wspólnie przetransportowano do zbiornika. Na szczęście, na miejscu zadziałała natura i instynkt przetrwania - maluchy szybko znalazły inną kaczą mamę i podłączyły się do grupy pisklaków.
Niesforne kaczuszki. Znów musiała je ratować Straż Miejska
Widzisz dzikie zwierzę w potrzebie? Reaguj!
Straż Miejska dysponuje wiedzą, a także niezbędnymi narzędziami do tego, aby uratować dzikie zwierzę w potrzebie. Mowa tu o łabędziach i innych ptakach czy zwierzętach, również tych egzotycznych.
Jeśli zauważysz dzikie zwierzęta w niebezpiecznej sytuacji (bądź w nietypowym dla nich miejscu), nie podejmuj samodzielnych prób ich odławiania. Zgłoś sprawę odpowiednim służbom dzwoniąc m.in. pod bezpłatny numer alarmowy Straży Miejskiej: 986.