Ostatni raz w stoczni
To wyjątkowa, bo po raz piąty odbywająca się w Gdańsku, edycja. Impreza na dobre wpisała się w letni miejski kalendarz… nie tylko miasta. Do Gdańska przyjeżdżają metalowi sympatycy z całej Polski: stosunkowo z bliska, jak choćby z Olsztyna, znaczna część publiczności z Warszawy, a także z południa - Krakowa, Krosna czy Bielsko-Białej.
Do tego nie można oczywiście zapominać o zagranicznych gościach - przyjeżdżają tu z różnych krajów, choć nie da się ukryć, że Mystic w równie dużym stopniu co Polaków, ujął Skandynawów i Finów. To tylko dowodzi słuszności festiwalowego tytułu - jednej z najbardziej intrygujących metalowych imprez w północnej części Europy.
W tym roku publika wyjątkowo dopisuje - można śmiało stwierdzić, że festiwal jest wyprzedany. Zostały dosłownie ostatnie wejściówki na ostatni dzień: sobotę. Ale ten stan to nie tylko statystyka sprzedaży - to naprawdę imponujący, liczony w tysiącach tłum.
Ostatni raz w stoczni. Mystic Festival otwarty!
Ten stan rzeczy namacalnie dowodzi o słuszności decyzji przeniesienia imprezy. Piąta edycja pokazuje najzwyczajniej (a szczególnie nieprzebrane tłumy na koncertach braci Cavalera, Blood Incantation, Anthrax czy Megadeth - przemieszczanie się między scenami było wyzwaniem), że Mystic przestaje się w stoczni zwyczajnie mieścić.
Mystic w Metalopolis
Co dalej? Organizatorzy nie trzymają już uczestników w niepewności. W przyszłym roku Mystic Festival zagości w Letnicy. A konkretniej - tak jak inne wakacyjne muzyczne imprezy (chociażby Męskie Granie i Rockowizna) na terenie tuż przy Polsat Plus Arenie i Amber Expo. W przeciwieństwie do innych imprez, które są przecież gdańskimi odsłonami jednego koncertowego formatu, ma zachować swój unikalny, odrębny charakter.
Choć nie da się ukryć, stoczniowego, surowego klimatu nie da się powtórzyć, organizatorzy uspokajają sceptyków. Jak zaznacza Arkadiusz Hronowski, w Letnicy ma stanąć prawdziwe Metalopolis - kontenerowe, metalowe miasteczko, które ma zaskakiwać rozmachem. Nowa przestrzeń ma też pozwolić na zaaranżowanie większych scen z łatwiejszym dostępem - i oczywiście, przyjąć znacznie większą publiczność.
Co przyniesie nowa edycja pokaże dopiero przyszły rok, niemniej za tą konkretną lokalizacją już przemawia sama infrastruktura - zarówno stadion, jak i sąsiadujące Amber Expo z pewnością pozwolą i na zmianę formuły i na dostosowanie się do potrzeb rosnącej publiczności.
W stoczni znów gorąco
Na razie jednak miłośnicy metalu wciąż mogą raczyć się tym, co “stoczniowy” Mystic ma do zaoferowania najlepszego. A ma naprawdę wiele. To nie tylko, choć przede wszystkim, koncerty, ale także gale wrestlingu (!), wystawa komiksów, spotkania z niewybrednym kinem dzięki kolektywowi VHS Hell, panele dyskusyjne czy afterparty w podziemiach hali W4. To wszystko to naprawdę sporo okazji do integracji metalowej społeczności, która jeszcze może cieszyć się koncertami na tle surowego stoczniowego krajobrazu.
Mystic, Dni Kaszubskie i nie tylko. Weekend w mieście
A powodów do muzycznej satysfakcji jest naprawdę wiele. Do historii Mystica dopisali się już rozgrzewający publiczność weterani Six Feet Under, Ice Nine Kills z makabryczno-cyrkowym show, polska metalowa duma: Decapitated świętujący koncertem 30-lecie, absolutni klasycy thrash metalu: Anthrax i Overkill, a także powracający na festiwal Megadeth (w trakcie koncertu Dave Mustaine i spółka odebrali złotą płytę za ostatni album), a to i tak zaledwie ułamek programu. Słowem - już jest co wspominać - a przed zebranymi w stoczni jeszcze druga połowa.