Zmiany od "tablicowców"
Ministra edukacji narodowej Barbara Nowacka ruszyła w trasę po Polsce na początku roku. Spotykała się z nauczycielami, opowiadając im o założeniach nowej reformy. Do czerwca chce odbyć 70 takich spotkań w całej Polsce.
W poniedziałek, 23 marca, dotarła do Gdańska. Kilkuset nauczycielek i nauczycieli w Gdańska i województwa pomorskiego wysłuchało w sali Polskiej Filharmonii Bałtyckiej jej opowieści o reformie, która ma wejść do szkół podstawowych (na razie w klasach 1 oraz 4 i w przedszkolach) od 1 września, a która nazwana została “Kompasem Jutra”.
Szefowa MEN uspokoiła na początek, że reforma niczego nie wywraca do góry nogami:
Ta reforma ma wejść spokojnie, ewolucyjnie. Nie wywraca systemu, a jedynie wzmacnia dobre praktyki.
Te zmiany zaproponowali nauczyciele. Nie tylko eksperci, ale właśnie “tablicowcy”. Musimy od tego odsunąć politykę.
Wiem, że nie ma ministra edukacji który by wygrał z nauczycielami. Jeśli nauczyciele chcą coś zrobić, to będą to robić.
Katarzyna Lubnauer z dyrektorami gdańskich szkół
Reforma ma być wdrożona na kilku płaszczyznach. Najważniejsza z nich to większy nacisk na praktykę i poczucie sprawczości, aby uczeń poczuł sens nauki w szkole.
Ministra wytłumaczyła to na przykładzie:
- Uczniowie nie rozumieją, po co się uczą, pytają nas, po co im np. wiedza o budowie pantofelka. Uczeń musi więc wiedzieć, jak wiedzę teoretyczną przełożyć na praktykę. Dlatego będziemy łączyć przedmioty i tematy pokrewne.
Wprowadzamy stopniowo edukację obywatelską, medialną, zdrowotną, ekonomiczną i proekologiczną. Stawiamy na praktykę, sprawczość i kompetencje przyszłości: umiejętność komunikacji i współpracy, ale też budowanie relacji.
W ramach nowej reformy ministra edukacji zapowiedziała: nowe podręczniki; zmieniony sposób oceniania (ma być to ocena zwrotna z informacją dla ucznia); tzw. tydzień projektowy w każdej szkole podstawowej oraz wsparcie uczniów w ich rozwoju emocjonalnym.
Ważnym aspektem reformy ma być także dbanie o dobrostan nauczycieli. Barbara Nowacka nie gryzła się w język: - Planujemy odciąć social media dzieciom, ale najchętniej to rodzicom wyłączyłabym grupy na WhatsAppie. Niestety, kultury osobistej niektórych nie nauczymy. Uczymy za to policję co zrobić, gdy na wywiadówkę przychodzi pijany rodzic. Jesteśmy nauczycielocentryczni.
Szefowa MEN chwaliła polskich nauczycieli: - Polska jest 20. gospodarką świata dlatego, że polska szkoła dobrze uczy. Bez nauczycieli cudu gospodarczego by nie było. Zależy nam, żeby polska szkoła była najlepsza na świecie, żeby uczniowie i uczennice się w niej odnaleźli, czy to dziecko z małej miejscowości, czy wybitnie zdolne czy z rodziny uchodźczej czy ze specjalnymi potrzebami.
Nauczycielki: powrót do przeszłości
Później oddano głos nauczycielkom. Była minister edukacji Katarzyna Hall powiedziała, że nie widzi w planowanych zmianach żadnej rewolucji: - Dla mnie ta reforma to powrót od tego, co już w polskiej szkole było wcześniej i było sensowne.
Bożena Brauer, przewodnicząca KM „Solidarność” Pracowników Oświaty i Wychowania w Gdańsku miała wątpliwości: - Ta reforma nakłada na nas nowe zadania, co - niestety - nie jest związane z podwyżkami.
Portal gdansk.pl poprosił także o ocenę zapowiadanej reformy obecną na spotkaniu Anetę Cwalińską, dyrektor Szkoły Podstawowej nr 81 w Gdańsku-Osowej. Dyrektor powiedziała nam:
Ta reforma ma dobre założenia, wraca do wypracowanych i przetestowanych metod, a zwiększenie ilości godzin pozwala lepiej planować pracę. Oczywiście każda zmiana może wiązać się z obawami.
Nauczyciele i dyrektorzy mają różnorodne doświadczenia z reformami. Pojawiają się pytania dotyczące zwiększenia obowiązków nauczycieli oraz metod wdrażania nowych rozwiązań. Jednak oprócz sformalizowanego tygodnia projektowego, który może stanowić wyzwanie dla niektórych placówek, planowane działania są ukierunkowane na korzyść uczniów i kadry pedagogicznej. Zwiększenie liczby godzin dyrektorskich, podniesienie o jedną godzinę zajęć w klasach 1–3 oraz organizacja zajęć w formie bloków z przyrody i techniki to zmiany, które umożliwią bardziej efektywną pracę na tych przedmiotach, sprzyjając rozwiązywaniu problemów, integracji wiedzy z różnych dziedzin oraz kreatywnemu myśleniu.
Jesteśmy otwarci na dialog i chętni do wspólnego wdrażania kolejnych inicjatyw.
Spotkanie odbyło się w ramach Pomorskiej Rady Oświatowej. Uczestnikami, poza gośćmi z ministerstwa edukacji, byli marszałek województwa pomorskiego Mieczysław Struk, wojewoda pomorska Beata Rutkiewicz, przedstawiciele nauczycielskich związków zawodowych, kurator pomorski Grzegorz Kryger, pomorscy parlamentarzyści, Maciej Jakubowski z Instytutu Badań Edukacyjnych, grono pedagogiczne.