• Start
  • Wiadomości
  • Lechia spadła. Po przegranej 3:2 w Niecieczy tracimy Ekstraklasę

Lechia spadła. Po przegranej 3:2 w Niecieczy tracimy Ekstraklasę

Zapowiadało się, ale i tak wszyscy kibice w Gdańsku czują gorycz i złość. Niedziela, 23 maja, zapisze się w kronikach krajowej piłki nożnej, jako dzień, w którym Lechia spadła z Ekstraklasy. Gdańszczanie uniknęliby degradacji, gdyby tylko wygrali w tym meczu z ostatnim w tabeli BrukBetem Termaliką Nieciecza. Nawet na tyle nie było ich stać. Na otarcie łez: Tomas Bobcek zdobył dwa gole (łącznie 20) i został królem strzelców Ekstrakasy w sezonie 2025/2026.
23.05.2026
Więcej artykułów poświęconych Gdańskowi znajdziesz na stronie głównej gdansk.pl
Piłkarz przewrócił się, leży na murawie
Zawiodła cała drużyna - na murawie leży Kacper Sezonienko, ale tak samo można by dziś przedstawić każdego zawodnika Lechii, włącznie z Tomasem Bobckiem, królem strzelców Ekstraklasy
fot. Piotr Wittman/gdansk.pl

To oznacza koniec projektu, firmowanego przez trenera Johna Carvera. Bardzo możliwe, że prezes Lechii Paolo Urfer zacznie teraz gorączkowo szukać chętnego do kupna klubu. Gra w Ekstraklasie ma sens, ze względu na wielomilionowe dochody z praw do transmisji telewizyjnych. 1. Liga takich pieniędzy nie daje. Jedyna kasa, jaka teraz jest do odzyskania dla inwestorów, to sprzedaż najlepszych zawodników: Tomasa Bobcka (wyceniany na 7 mln euro), Camilo Meny (4 mln euro) i Ivana Żelizko (co najmniej 2 mln euro). I oczywiście sprzedaż klubu.

Lechia w Niecieczy już do przerwy przegrywała 2:0. Na początku drugiej połowy Tomas Bobcek zdobył gola kontaktowego, ale wkrótce BrukBet podwyższył na 3:1. Potem była karny dla Lechii… i Bobcek zamiast huknąć do siatki, obił poprzeczkę. Potem gdański napastnik zdobył bramkę w doliczonym czasie gry, na 3:2.

Szkoda gadać. To była drużyna, która w tym sezonie dała gdańskiej publiczności dużo radosnych chwil. Lechia umiała grać pięknie i bardzo ofensywnie. Nie zasługiwała na spadek z Ekstraklasy, zdobyła 43 punkty, które wystarczyłyby żeby się utrzymać w ligowej elicie - niestety o finałowej katastrofie zadecydowało karne -5 punktów, które PZPN nałożył na klub za uchybienia i zaległości finansowe z zeszłego sezonu.

Coś się stało, że Gdańszczanie w ostatnich sześciu meczach sezonu zdobyli tylko jeden punkt. Co konkretnie? Na razie nikt nie potrafi sensownie odpowiedzieć na to pytanie.

Co więcej, Lechia prawdopodobnie zdobędzie trwałe miejsce w Księdze Guinnessa. Nie zdarzyło się bowiem jeszcze, by spadła z jakiejś ligi drużyna, która ma bardzo dobrą ofensywę - 62 bramki zdobyte w sezonie! Był to najskuteczniejszy atak w Ekstraklasie! Pospołu z Lechem Poznań, który również zdobył 62 gole, ale dzięki temu został mistrzem Polski.

BRUK-BET TERMALICA NIECIECZA - LECHIA GDAŃSK 3:2 (2:0)

1:0 Artem Putiwcew 21'
2:0 Rafał Kurzawa 30'
2:1 Tomas Bobcek 50'
3:1 Kamil Zapolnik 57'
3:2 Tomas Bobcek 90+4'

 

żółte kartki: Kurzawa, Ambrosiewicz, Jakubik, Zapolnik (Termalica) oraz Sezonienko, Kapić, Cirković (Lechia)

sędzia: Patryk Gryckiewicz (Toruń)

 

składy:

TERMALICA: Adrian Chovan - Maciej Wolski, Lucas Masoero, Arkadiusz Kasperkiewicz, Artem Putiwcew (65' Gabriel Isik), Damian Hilbrycht (82' Igor Strzałek) - Maciej Ambrosiewicz (73' Wojciech Jakubik), Sergio Guerrero, Rafał Kurzawa - Kamil Zapolnik, Jesus Jimenez (82' Ivan Durdov)

LECHIA: Szymon Weirauch - Tomasz Wójtowicz (46' Bartłomiej Kłudka), Bujar Pllana, Matej Rodin, Matus Vojtko (75' Dorian Sinkiewicz) - Camilo Mena, Rifet Kapić, Anton Carenko (46' Michał Głogowski), Tomasz Neugebauer, Kacper Sezonienko (46' Aleksandar Cirković) - Tomas Bobcek