• Start
  • Wiadomości
  • Lechia - Piast Gliwice 1:1. Niedawno zachwycali, teraz irytują

Lechia - Piast Gliwice 1:1. Niedawno zachwycali, teraz irytują

Jak grać przez większość meczu w przewadze 11 zawodników na dziesięciu i stracić bramkę, a w konsekwencji punkty? Lechia ma pod tym względem coraz większe doświadczenie, prawdopodobnie może już szkolić inne drużyny. W poniedziałek Gdańszczanie - grając w przewadze - pozwolili, by słaby Piast Gliwice wyrwał im zwycięstwo. Był to już trzeci taki mecz w tym sezonie. Wcześniej Lechia dała się przerobić na szaro Cracovii (identyczny scenariusz) i Rakowowi Częstochowa (podobny).
20.04.2026
Więcej artykułów poświęconych Gdańskowi znajdziesz na stronie głównej gdansk.pl
Zawodnik w biało zielonym stroju zasłania oczy przedramieniem, jak opaską - w charakterystycznym geście
Camilo Mena, być może najlepszy skrzydłowy w całej Ekstraklasie - od kilku ligowych kolejek jest cieniem samego siebie, podobnie jak inni czołowi piłkarze Lechii
fot. Fb Lechia Gdańsk

Frajerskie oblicze Lechii

Co łączy wszystkie te trzy mecze? Po tym, jak rywale stracili zawodnika wskutek czerwonej kartki, Lechia nie umiała zdobyć bramki - ale sama straciła gola.

Spotkanie z Rakowem Częstochowa odbyło się 26 października zeszłego roku. Rywale w 30. minucie strzelili bramkę, Lechia wyrównała trzy minuty później. W 37. minucie jeden z zawodników Rakowa dostał czerwoną kartkę. Gdańszczanie byli lepsi, przeważali - zwycięstwo było w zasięgu ręki. Jednak to osłabieni rywale w 78. minucie strzelili gola na 2:1. Lechia odprawiona została z przysłowiowym kwitkiem.

Mecz z Cracovią mieliśmy w Gdańsku, 6 lutego. Lechia prowadziła od 20. minuty i przeważała. Goście niewiele byli w stanie zrobić w ataku. Dodatkowo, w 45. minucie jeden z rywali dostał czerwoną kartkę. Lechia mogła kilka razy dobić Cracovię, ale tego nie zdołała zrobić. Tymczasem goście około 60. minuty podeszli pod bramkę Gdańszczan, doprowadzili do zamieszania w polu karnym. W niegroźnej sytuacji Tomas Bobcek próbował wybić piłkę - wziął duży zamach i z półobrotu trafił… rywala nogą w twarz. Głupi karny, który doprowadził do stanu 1:1. Lechia zamiast trzech punktów zdobyła jeden.

Jak nie zwyciężyć

Dokładnie taki scenariusz, jak z Cracovią, powtórzył się w poniedziałkowym meczu z Piastem Gliwice. Lechia grała słabo, wolno, niedokładnie, ale goście byli jeszcze słabsi. 

  • czerwona kartka osłabiła Cracovię już w 24 minucie 
  • prowadzenie Lechia objęła w 69 minucie. Po rzucie rożnym rywale zdołali wybić piłkę przed pole karne. Tam przechwycił ją Ivan Żelizko, zgasił futbolówkę w wyskoku, piersią i natychmiast sieknął z podbicia pod poprzeczkę. Piękny gol!
  • w 82 minucie zamieszanie w polu karnym Lechii - naprawdę jedna z nielicznych prób Cracovii, by zagrozić bramce gospodarzy. Matej Rodin - fundament gdańskiej defensywy, najbardziej doświadczony obrońca w drużynie - w walce o piłkę wyskoczył w powietrze. Zrobił to jednak tak nieumiejętnie, że łokciem uderzył w szyję zawodnika Piasta. Zobił się z tego karny i 1:1.

Gdańszczanie w dołku

Lechia, która jeszcze niedawno zachwycała dynamicznym, ofensywnym stylem gry - teraz, od kilku kolejek, jest powolna, niedokładna, bez polotu - po prostu irytuje. 

Wbrew przedmeczowej zapowiedzi trenera Johna Carvera, Gdańszczanie w starciu z Piastem Gliwice nie wyglądali jak drużyna, która jest wypoczęta i ma pomysł na pokonanie przeciwnika.

Czy można to tłumaczyć osłabieniem, którym stała się niespodziewana absencja na boisku Rifeta Kapicia? Kapitanowi Lechii zmarł brat - kibice przynieśli na stadion wzruszające transparenty z wyrazami współczucia i wsparcia. Jednak nawet z Rifetem Kapiciem, w najsilniejszym składzie, Lechia była słaba kilka dni wcześniej, w przegranym meczu z Wisłą Płock. 

Chodzi raczej o to, że kilku podstawowych zawodników wyraźnie obniżyło loty.

Tomas Bobcek w niczym nie przypomina zabójczo skutecznego napastnika, którym był jeszcze dwa miesiące temu. Niedawno był liderem klasyfikacji strzelców Ekstraklasy - już nie jest.

Słabi są skrzydłowi, tak błyskotliwi jeszcze kilka kolejek meczowych wcześniej: Camilo Mena i Aleksandar Cirković. Cieniem samego siebie jest Kacper Sezonienko. Długo można by wyliczać.

Słaby stan murawy? Taki jest faktycznie, ale nie przesadzajmy, że przeszkodzi zawodnikom, którzy mają wolę walki.

Lechia została źle przygotowana fizycznie do sezonu? To już bardziej prawdopodobne. A może chodzi o jakiś "włoski" strajk, bo w Lechii znowu nie płacą?

Drużyna musi się jak najszybciej ogarnąć, jeśli nie chce poczuć zagrożenia strefą spadkową. Do końca sezonu zostało zaledwie pięć ligowych kolejek. Nic jeszcze nie jest przesądzone. Rywale nie odstawią nogi, nie będzie łatwo. 

LECHIA GDAŃSK - PIAST GLIWICE 1:1 (0:0)

29 kolejka PKO BP Ekstraklasy w sezonie 2025/2026

poniedziałek, 20 kwienia, godz. 19.00

stadion Polsat Plus Arena Gdańsk

 

bramki:

  • 1:0 Iwan Żelizko 63'
  • 1:1 Patryk Dziczek (k.) 85'

żółte kartki: Rodin (Lechia) oraz Dziczek, Czerwiński (Piast).
czerwona kartka: Twumasi 24' (Piast, za brutalny faul).

sędzia: Paweł Raczkowski (Warszawa).



Składy:

LECHIA: Alex Paulsen - Tomasz Wójtowicz (46' Bartłomiej Kłudka), Bujar Pllana, Matej Rodin, Matus Vojtko (90+5' Miłosz Kałahur) - Camilo Mena, Iwan Żelizko, Tomasz Neugebauer (62' Bohdan Wjunnyk), Kacper Sezonienko (46' Anton Carenko), Aleksandar Ćirković - Tomas Bobcek.

 

 PIAST: Dominik Holec - Emmanuel Twumasi, Juande Rivas, Igor Drapiński, Jakub Lewicki - Jason Lokilo (46' Jakub Czerwiński), Grzegorz Tomasiewicz (67' Hugo Vallejo), Patryk Dziczek, Oskar Leśniak (28' Filip Borowski), Leandro Sanca (77' Szczepan Mucha) - Jorge Felix (77' Andreas Katsantonis).