W piątek, 22 maja, po 16:00 wystartowała kolejna akcja charytatywna Łatwoganga. Tym razem influencer ma w planie przejechać całą Polskę rowerem – od Zakopanego do Gdańska.
– Postanowiłem, że chcę przejechać całą Polskę na raz rowerem i to wszystko odbędzie się na żywo, ale to nie koniec, ponieważ podczas całej transmisji będziemy zbierać pieniądze dla Maksa. Jest to 8-letni chłopak, którego dotknęła choroba powodująca zanik mięśni w jego organizmie. Na leczenie Maksa potrzeba aż 12 milionów złotych – oznajmił Łatwogang.
To nie wszystko, ponieważ jeśli uda się zebrać pełną kwotę przed przyjazdem do Gdańska, youtuber wyruszy w drogę powrotną.
– Zobowiązuję się oficjalnie, że jeżeli uda się zebrać 12 milionów przed moim dotarciem do Gdańska rowerem, to po dotarciu pójdę spać na 8–10 godzin, wstanę i od razu pojadę rowerem w drugą stronę rowerem z Gdańska do Zakopanego – dodał.
Podróż przez Polskę można oglądać online na kanale influencera.
Wyświetl ten post na Instagramie
Zbierali pieniądze i golili głowy. Studenci AWFiS łączą siły w walce z rakiem
Walka o zdrowie i życie Maksa
Ośmioletni Maks Tocki choruje na dystrofię mięśniową Duchenne'a (DMD). Jest to śmiertelna choroba genetyczna, która powoduje stopniowy i nieodwracalny zanik wszystkich mięśni.
W wieku 12 lat większość chorych nie jest już w stanie samodzielnie chodzić, a choroba z czasem zyskuje na sile prowadząc do zaniku kolejnych mięśni. Dla Maksa to życie w ogromnym cierpieniu. Jeszcze do niedawna dla Maksa nie było żadnej nadziei na skuteczne leczenie, ale teraz w USA pojawiła się terapia genowa dla chorych z DMD, która może zatrzymać rozwój choroby. Niestety, koszt tej terapii to około 15 mln złotych. Od października 2025 r. udało się zabrać już ponad 3 mln złotych, ale nie mamy już czasu na zbiórkę przez następne miesiące. Czasu na ratunek mamy coraz mniej. Na ten moment terapię mogą przyjąć dzieci w dobrym stanie fizycznym, a chłopiec słabnie z każdym miesiącem – napisano na stronie zrzutki.
Wspólnie dla Cancer Fighters. Gdańsk włączył się w zbiórkę
Zbiórka na Cancer Fighters. Jak to się zaczęło?
Ponad 251 milionów złotych – tyle udało się zdobyć podczas dziewięciodniowego streamingu na rzecz podopiecznych Fundacji Cancer Fighters. Wszystko zaczęło się od utworu Bedoesa 2115 i Mai Mecan, zmagającej się z ostrą białaczką szpikową.
Jeszcze kilka miesięcy temu Maja była symbolem zwycięstwa. Po przeszczepie szpiku, intensywnej chemioterapii i długich miesiącach spędzonych w „Przylądku Nadziei” mogła uderzyć w dzwon wygranej, dając wszystkim nadzieję, że najtrudniejszy etap jest już za nią. Wydawało się, że choroba została pokonana, a przed Mają znów otwiera się przyszłość. Niestety ta nadzieja trwała bardzo krótko. Doszło do wznowy ostrej białaczki szpikowej, tym razem w wyjątkowo agresywnej postaci, z zajęciem narządów wewnętrznych – oka, płuc i jelit. Choroba nie reaguje łatwo na leczenie i każdego dnia zagraża podstawowym funkcjom życiowym – można przeczytać na stronie Fundacji Cancer Fighters.
Wszystkie dochody z utworu „Ciągle tutaj jestem (diss na raka)” zostały przeznaczone na Fundację Cancer Fighters.
Hematolog z UCK chwali zbiórkę Łatwoganga. “Jestem pod wrażeniem”
Podczas transmisji do twórcy internetowego – zarówno online, jak i na miejscu w kawalerce na warszawskiej Pradze – dołączali artyści, sportowcy, celebryci i influencerzy, zachęcając do wpłat na zbiórkę. Wszystko po to, aby pomóc chorym dzieciom, podopiecznym Fundacji Cancer Fighters. Nie zabrakło też gwiazd pochodzących z Gdańska – Łatwoganga podczas transmisji odwiedził między innymi piosenkarz Wiktor Dyduła.
W geście solidarności wiele osób ogoliło swoje głowy. Na trzy godziny przed zakończeniem transmisji licznik wskazywał, że zrobiło to już ponad dziewięćdziesiąt osób.
Na żywo można było zobaczyć, jak Julia „Maffashion” Kuczyńska, Aleksandra Domańska, Blanka Lipińska, Edyta Pazura czy Katarzyna Nosowska również golą swoje głowy podczas transmisji.