Spacer po Długiej
Kolumna kilkunastu czarnych limuzyn, pędzących na sygnale przez miasto, to znak, że król i królowa Szwecji ponownie są w Gdańsku. Król gościł tu już w 1993 roku, gdy prezydentem był Lech Wałęsa. Teraz ponownie spotkał się z legendą Solidarności w ECS, ale najpierw z królową Sylwią złożyli kwiaty pod Pomnikiem Poległych Stoczniowców 1970.
Od 1993 roku dużo się w Polsce się zmieniło. Teraz gospodarzem wizyty w Gdańsku był prezydent RP Karol Nawrocki, również gdańszczanin, ale pod wieloma względami inny od Lecha Wałęsy - noblisty, legendarnego przywódcy Sierpnia. Tymczasem prezydent Nawrocki kazał w grudniu 2025 roku rozmontować i wynieść Okrągły Stół z Pałacu Prezydenckiego, twierdząc, że “suwerenną, wolną Polskę stać na więcej”.
Król Szwecji jest jednak wytrawnym dyplomatą, dbającym o interesy swojego kraju. Spotkał się więc w czwartek w Gdańsku i z Lechem Wałęsą, i z Karolem Nawrockim.
Z Lechem Wałęsa po godz. 11 w ECS na wystawie stałej, z prezydentem Nawrockim - w MIIWŚ o godz. 14.30.
Między jednym a drugim spotkaniem Karol Gustaw i jego żona Syliwa odbyli spacer po ul. Długiej i Długim Targu. Przewodnikiem była prezydent Gdańska Aleksandra Dulkiewicz. Para królewska przy Złotej Bramie zatrzymała się na chwilę przy wmontowanej w bruk tablicy, upamiętniającej miejsce, gdzie zamordowany został prezydent Pawła Adamowicza.
Później krótka wizyta w Dworze Artusa, gdzie król i królowa mieli szansę spróbować śledzia po kaszubsku, biodrówki jagnięcej i tortu gdańskiego (skład: gorzka czekolada, pigwa, migdały i wiśnie) z restauracji Piwna47 (umieszczonej w przewodniku Michelina).
Później para królewska zwiedziła MIIWŚ w towarzystwie Prezydenta RP Karola Nawrockiego i jego małżonki Marty Nawrockiej oraz szwedzkiej delegacji rządowej. Gości oprowadzał po wystawie dyrektor MIIWŚ prof. Rafał Wnuk.
Następnie królowa, wraz z Martą Nawrocką, odwiedziły Gdańskie Centrum Pomocy Dzieciom Fundacji Dajemy Dzieciom Siłę.
Realne zagrożenie z Rosji
W innych okolicznościach byłby to przyjemny dzień w Gdańsku. Ale nie teraz. Zarówno Szwecja, jak i Polska mają nieobliczalnego, neokolonialnego sąsiada - putinowską Rosję, po której można się spodziewać najgorszego. Ani Szwecja ani Polska nie bagatelizują tego zagrożenia, wręcz przeciwnie - oba kraje są świadome, jak wielkim niebezpieczeństwem jest Moskwa dla naszej części Europy.
Dlatego w Gdańsku, w Teatrze Wybrzeże - w czasie wizyty pary królewskiej - odbyła się w czwartek konferencja Baltic Sea Security Talks, czyli Rozmowy o Bezpieczeństwie Morza Bałtyckiego, zorganizowane przez Ambasadę Szwecji i Fundację Kazimierza Pułaskiego. W Teatrze Wybrzeże spotkali się wicepremier i minister obrony RP Władysław Kosiniak-Kamysz oraz minister obrony Szwecji Pål Jonson.
Minister obrony RP kreślił możliwy scenariusz: - Potencjalny atak Federacji Rosyjskiej to będzie atak dronowy, atak powietrzny. Nie będzie to atak związany z czołgami przy granicy. On może dotyczyć Polski czy Szwecji. On może przyjść z morza i to nie będą okręty wojenne, tylko statki, które rozpoczną działania prowokacyjne. Czy one przekroczą próg wojny, to zależy od skali. Dlatego tak ważna jest produkcja niskokosztowych systemów obrony powietrznej. Potrzebne są nam systemy antydronowe, wielolufowe karabiny maszynowe, armaty i walka radioelektroniczna.
Kosiniak-Kamysz: SAFE to sukces Polski
Kosiniak-Kamysz musiał siłą rzeczy odnieść się do programu SAFE, z którego mają popłynąć 185 mld zł na polską obronność. Przypomnijmy, że prezydent RP Karol Nawrocki nosi się z myślą zawetowania tego programu. Trwa o to spór między rządem a opozycją z PiS. [wieczorem w czwartek prezydent Nawrocki zawetował tę ustawę - red.]
Minister obrony powiedział: - Dziwię się, że ktoś może nie chcieć takich wielkich pieniędzy na zbrojenia, jakie wynegocjowaliśmy. Ustanowienie programu SAFE to wielki sukces Polski. Moi odpowiednicy w państwach europejskich nie są w stanie zrozumieć, tego, co się w Polsce dzieje. Wygraliśmy największą możliwą pulę, a teraz się zastanawiamy, czy z niej skorzystać. Rząd się nie zastanawia, większość społeczeństwa się nie zastanawia. Za to zastanawia się pan prezydent. Ta niezwykła niechęć opozycji do budowy silnej armii, to jest po prostu niebezpieczne. Oni nie rozumieją potrzeb polskiej armii. SAFE jest na stole, można go wdrażać od razu. Wszystko jest przygotowane, brakuje tylko zdrowego rozsądku opozycji i ludzkiej przyzwoitości. Trzeba mieć wiele niechęci do Polski, żeby nakłaniać prezydenta do niepodpisywania tej ustawy. To jest bardzo niebezpieczne.
Minister obrony, przemawiając w gdańskim Teatrze Wybrzeże, opowiedział też o więzach łączących siły zbrojne Polski i Szwecji: - To jest nasz absolutnie podstawowy partner. Na wschodniej flance NATO mamy dwa wektory: północy z kluczową Szwecją i południowy - z Turcją. Ze Szwecją mamy wspólne zakupy, Szwedzi kupują nasze [systemy przeciwlotnicze] Pioruny, a my ich okręty podwodne. Mamy wspólne ćwiczenia wojskowe. Mamy wspólną odpowiedzialność za Bałtyk, dowództwo rotacyjne: Niemcy, Polska, Szwecja. Szwedzkie gripeny stacjonowały i będą stacjonowały w Malborku czy innych bazach. Mamy wspólną odpowiedzialność za ochronę infrastruktury krytycznej, wspólną walkę z rosyjską flotą złomu i flotą cieni oraz dbanie o ochronę instalacji wytwarzających energię na wodzie.
Król: Polska i Szwecja odpowiedzialne za Bałtyk
Król Szwecji przybył na Baltic Sea Security Talks około godz. 15.45. Przywitany został fanfarami. Jego wystąpienia słuchali Władysław Kosiniak-Kamysz i prezydent Gdańska Aleksandra Dulkiewicz.
Karol XVI Gustaw mówił: - Gdańsk to miejsce z głębokimi historycznymi związkami ze Szwecją. Spacerując dziś po gdańskiej starówce dostrzegłem podobieństwa ze Sztokholmem. Łatwo się tu poczuć jak w domu. Ale, Panie i Panowie, moja wizyta tutaj odbywa się w czasie poważnych wyzwań dla naszego bezpieczeństwa. To, co się dzieje na Bliskim Wschodzie, przypomina nam, jak szybko świat może się zmienić i jak szybko możemy się znaleźć w nieprzewidywalnej sytuacji. Trwająca agresja Rosji na Ukrainę ma głębokie konsekwencje dla europejskiego bezpieczeństwa. Dlatego tak ważni są teraz zaufani partnerzy. Jako dwa wiodące kraje regionu bałtyckiego dzielimy współodpowiedzialność za zapewnienie bezpieczeństwa w naszym regionie. Partnerstwo między Polską i Szwecją jest mocniejsze niż kiedykolwiek. Nasza kooperacja rozciąga się na rządy, firmy i społeczeństwa obywatelskie. Razem jesteśmy dobrze wyposażeni, by stawić czoła wyzwaniom. Jesteśmy teraz nowym członkiem NATO, i częścią społeczności, która staje w obronie wspólnych wartości. Solidarni i zjednoczeni jesteśmy silni. Poprzez pogłębienie naszej współpracy, budujemy bezpieczniejszy dom dla naszych obywateli.
Na koniec Dom Zdrojowy
Późnym popołudniem Karol XVI Gustaw oraz królowa Sylwia pojechali jeszcze do Domu Zdrojowego w Brzeźnie, by złapać trochę oddechu na plaży, ale też rozmawiać o ekologii. Przedstawione zostały polsko-szwedzkie inicjatywy na rzecz ochrony Morza Bałtyckiego, realizowane m.in. we współpracy ze szwedzką organizacją proekologiczną Race for the Baltic. Z Gdańska para królewska odleciała do Szwecji.