Nie trzeba pedałować
Pumptrack to tor rowerowy, który może służyć do jazdy rekreacyjnej, ale przede wszystkim - do zaawansowanych treningów na dwóch kółkach - zazwyczaj dla starszej młodzieży. Tego typu obiekty od kilku lat z powodzeniem powstają w Gdańsku, zazwyczaj w ramach Budżetu Obywatelskiego. Posiadają specjalnie ukształtowaną, falistą nawierzchnię i wyprofilowane zakręty. Na terenie pumptracków w zasadzie nie pedałuje się. Pedały są potrzebne jedynie na samym początku, kiedy trzeba wjechać na tor - później pozostaje tylko kwestia odpowiedniego ułożenia ciała.
Jelitkowo. Zabytkowe checze - nowe życie. Kto wykona dokumentację projektową?
Zajrzyjcie na Chłopską 64
Najmłodszy taki obiekt oddano do użytku w tym tygodniu, w dzielnicy Żabianka-Wejhera-Jelitkowo-Tysiąclecia, na zielonym terenie Szkoły Podstawowej nr 60, która znajduje się przy ul. Chłopskiej 64. Pumptrack liczy sobie 120 metrów długości.
- Został zbudowany z modułów prefabrykowanych, których konstrukcja jest wykonana z wodoodpornej sklejki, laminowanej kompozytem. Warstwa jezdna powstała z kompozytu na bazie włókna szklanego i żywicy, dodatkowo górna część pokryta została antypoślizgowym laminatem - informuje Jakub Panasewicz z Dyrekcji Rozbudowy Miasta Gdańska.
Pumptrack zamontowała firma PT M. IGNACIUK Sp. k., a kosztowało to 316 971 złotych.
Przeróbka. Można już śmigać po nowym skateparku
Gdzie jeszcze znajdziecie pumptracki?
Charakterystyczne tory przyciągają młodszych mieszkańców naszego miasta m.in. przy ul. Gościnnej, na terenie pomiędzy zabytkowym budynkiem dawnej kuźni a Domem Sąsiedzkim, w Multiparku Morena, na terenie rekreacyjnym u zbiegu ulic Podleckiego i Łuczniczej, a także w Jarze Wilanowskim.