Gdański Archipelag Kultury zorganizował wydarzenie już po raz dziesiąty. Jubileuszowa edycja przyciągnęła na Wyspę Sobieszewską tłumy, które chciały zobaczyć powietrzny taniec kolorowych latawców.
– Pierwsze edycje odbywały się na pasie startowym na Zaspie. Później przenieśliśmy się na Plac Zebrań Ludowych, a teraz od kilku lat spotykamy się na Wyspie Sobieszewskiej. Z roku na rok zainteresowanie wydarzeniem rośnie – powiedział organizator Michał Tabor.
Nic dziwnego, że plany na kolejne edycje są ambitne – obejmują one między innymi sprowadzenie wyjątkowych latawców z Europy. Organizatorzy dążą do tego, aby w przyszłości Karnawał stał się wydarzeniem całodniowym, a nawet kilkudniowym.
Podczas tegorocznego Karnawału na uczestników czekała masa atrakcji. Oprócz pokazów i konkursu latawców zorganizowano również warsztaty z ich konstruowania, podczas których uczestnicy pod okiem instruktorów projektowali i wykonywali własne konstrukcje. Nie zabrakło również warsztatów plastycznych i ekologicznych.
Aeroklub Gdański zadbał o atrakcje dla fanów lotnictwa oraz precyzyjnych manewrów i zaprezentował zdalnie sterowane modele samolotów.
– Świat z góry jest jeszcze piękniejszy – podkreśliła Joanna Jakubowska, dyrektor Aeroklubu Gdańskiego.
Strażacy z OSP Sobieszewo zademonstrowali zasady pierwszej pomocy, a o muzyczną energię zadbał DiV4 z Gdańska.
Podniebny konkurs latawcowy
Jednym z najważniejszych punktów Karnawału jest konkurs latawcowy, podczas którego uczestnicy prezentują własne konstrukcje, a następnie mierzą się w odpowiednich kategoriach – podstawowej oraz zaawansowanej.
Do udziału w konkursie ponownie przystąpił Franek, który rok wcześniej zajął drugie miejsce w kategorii podstawowej.
– Byłem na warsztatach i zrobiłem latawiec. Do konkursu zapisała mnie mama. Wystartowałem i zająłem drugie miejsce w kategorii podstawowej – wyjaśnił.
W tym roku Franek startował w kategorii zaawansowanej. Jego latawiec był ozdobiony własnoręcznie wykonanymi rysunkami, a inspiracją było to, co zobaczył z góry podczas lotu, który wygrał w zeszłorocznym konkursie.
– To Zbiornik Kazimierz, planety, rakieta i Słońce – wymienił Franek.
Przepis na latawiec idealny
Latawce wychodzące spod rąk Alicji Szalskiej z Szalsky Kites to prawdziwe dzieła sztuki. Jej zdaniem „puszczanie latawców to eksperymentowanie z wiatrem”.
Ekspertka reprezentuje drugie pokolenie w rodzinie zajmujące się konstruowaniem latawców. Zapytaliśmy, jak jej zdaniem powinien wyglądać dobry latawiec.
– To wszystko zależy od tego, co budowniczy latawca sobie wymyśli. Im bardziej jesteśmy zaawansowani, tym bardziej wymyślne kształty możemy tworzyć, bo wiemy więcej o tym, jak ustabilizować latawiec do lotu. Można to zrobić za pomocą uzdy, ogona czy odpowiedniego wyważenia skrzydeł – wyjaśniła.
Zdaniem ekspertki, nie ma więc czegoś takiego jak jeden wzorcowy wygląd latawca, ponieważ „latać może de facto wszystko”.
– Widziałam latające fortepiany, czy latające budynki. Widziałam też bardzo asymetryczne kształty, które na pierwszy rzut oka wydają się nielotne. Jednak osoby doświadczone potrafią tak wystabilizować latawiec, że nawet asymetryczna konstrukcja może pięknie latać. Chodzi więc o to, żeby eksperymentować i próbować – dodała.
Z Gdańska do Chałup po „warun”
Na plaży w Sobieszewie nie zabrakło ekipy, dla której wiatr jest niezbędny do pracy. Instruktorzy z kite.pl wprowadzili uczestników w podstawy kitesurfingu.
– Bardzo wiele osób, które znamy i z którymi na co dzień pływamy oraz pracujemy, pochodzi z Gdańska. Dla nich jest to dobre miejsce, ponieważ mogą tu mieszkać, studiować i pracować, a jednocześnie, gdy prognoza pogody jest sprzyjająca, przyjechać na Półwysep Helski i korzystać z „warunu”. Nasze środowisko w dużej mierze wywodzi się właśnie z Gdańska. Jest ono jednak dość zamknięte, a chcielibyśmy jak najbardziej je otworzyć – powiedział Mateusz Niedźwiedź kite.pl.
Instruktor zachęcił w rozmowie z gdansk.pl do wzięcia udziału w szkoleniach z kitesurfingu, windsurfingu i surfingu. Dlaczego? Odpowiedź jest prosta – to dobra forma relaksu.
– To sporty, które otwierają głowę i pozwalają się uwolnić – szczególnie od pracy i codziennych obowiązków. To moment, w którym jesteśmy tylko my, woda i wiatr. Są to aktywności naprawdę przystępne dla każdego, ponieważ nie ma tu granic wiekowych – wyjaśnił instruktor.
ZOBACZ FOTOGALERIĘ Z WYDARZENIA:
Wyniki konkursu:
Kategoria zaawansowana:
- I Paweł Elak
- II Karol Meissner
- III Magdalena Elak
Kategoria podstawowa:
- I Jerzy Kuleszo
- II Zuzanna Siondalska
- III Andrei Ustinovich
Nagroda Specjalna:
- Nagroda Specjalna za najbardziej kreatywny wizualnie latawiec
Elżbieta Hasińska - Nagroda Specjalna za najbardziej szalony latawiec
Krzysztofa Wojciechowska - Nagroda Specjalna od Hotel Bartan
Nadia Wilamowska - Nagroda Specjalna od Grano Hotel Solmarina
Katarzyna Zalewska
Zatoka Botnicka, a może Gdańska? Ostatnie miejsca na młodzieżowe rejsy “Zaruskiego”