Gdańsk inny niż reszta polskich miast
Skoczkowie w marcu występowali na skoczniach w Finlandii i Norwegii. To właśnie pomiędzy tymi zawodami na pomysł odwiedzenia Polski wpadł japoński zawodnik Naoki Nakamura. Jak stwierdził w wywiadzie z portalem skijumping.pl, szukał miejsca, które będzie w niedalekiej odległości od stolicy Norwegii i po krótkiej weryfikacji połączeń lotniczych padło na Gdańsk.
Nie był to jego pierwszy raz w Polsce. Przy okazji zawodów Pucharu Świata w skokach narciarskich zawodnicy co roku odwiedzają Zakopane i Wisłę, a Japończyk zdradził, że w przeszłości miał okazję zobaczyć również Warszawę, Wrocław i Kraków. Jego zdaniem jednak Gdańsk wyróżnia się na tle innych miast w kraju.
Gdański twórca zrobił furorę. Podarował wyjątkowy prezent światowym gwiazdom
– Ma się wrażenie, jakby było to gdzieś pomiędzy Szwecją, kulturą północną a Polską. Jedzenie też jest nieco inne, częściej pojawiają się owoce morza. Można poczuć klimat miasta portowego, jest też blisko morza. Kiedy spacerowałem, mogłem poczuć jego zapach. To bardzo ciekawe miasto – powiedział w wywiadzie Japończyk.
Trudna, ale prawdziwa historia
Nakamurze bardzo spodobało się przede wszystkim centrum miasta. Wyróżnił ulicę Mariacką, którą nazwał “ulicą z bursztynową biżuterią”, zauważył również, że w mieście jest sporo kawiarni. Ale głównym punktem zwiedzania były miejsca związane z historią, którą Japończyk się interesuje. Mimo że historia Polski jest dla niego odległa, Muzeum II Wojny Światowej wywołało w nim sporo emocji.
– Kiedy dowiedziałem się więcej o tym, jak Polska walczyła podczas II wojny światowej i jak kraj później się odbudował, było to dla mnie bardzo ważne i poruszające – przyznawał. Docenił również, że wojenna historia Japonii, będącej wówczas w sojuszu z hitlerowskimi Niemcami, została przedstawiona realistycznie, bez pomijania trudnych lub nieprzyjemnych wątków.
– W Japonii niektórzy ludzie nie chcą mówić o takich rzeczach jak zabijanie ludzi czy niszczenie miast. Tam pokazano to w realistyczny sposób. Dla mnie to było trudne do oglądania, ale czułem, że to prawdziwa historia – dodał.
Japończyk odwiedził również Salę BHP, miejsce bardzo ważne dla Gdańska i całej Polski. To tam obradował Międzyzakładowy Komitet Strajkowy, a w sierpniu 1980 roku budynek stał się miejscem, w którym podpisano porozumienia sierpniowe. Nakamura wcześniej o nim nie słyszał, ale z chęcią zapoznał się z jego historią.
Hokej na lodzie. Fudeko GAS Gdańsk walczy o brązowe medale
– Opowiedziano mi tam bardzo dużo o tych wydarzeniach. Robotnicy, którzy zaczęli walczyć o demokrację – to było mnie coś zupełnie nowego. Chcieli zacząć mówić własnym głosem i coś zmienić. A dziś mają Polskę, swój własny kraj – stwierdził japoński olimpijczyk, który później, w mediach społecznościowych, nie szczędził miłych słów Gdańskowi i osobom, z którym miał tu do czynienia. Pobyt w Polsce najwidoczniej bardzo dobrze na niego wpłynął, bo już kilka dni później, po raz drugi w karierze, stanął na podium w konkursie Pucharu Świata rozgrywanym w norweskim Oslo.