Edukacja, integracja, budowanie świadomości
Już po raz drugi plac przed Domem Sąsiedzkim Gościnna Przystań na Oruni zamienił się w miejsce krzewienia wiedzy o przyrodzie i ekologii. Tym razem w odsłonie wiosennej.
- Zapraszamy tutaj instytucje i organizacje, które dbają o przyrodę i uczą mieszkańców jak o nią dbać oraz jak zachować się w kontakcie ze zwierzętami. Jest z nami m.in. Straż Miejska, „Ostoja”, eksperci od jeżyków, dzików, kotów, pszczół i wielu innych zwierząt, które w mieście można spotkać. Dotarli dziś do nas lokalni mieszkańcy, seniorzy, przedszkolaki, uczniowie, osoby z niepełnosprawnością ze Środowiskowego Domu Samopomocy, całe mnóstwo ludzi, którzy chcą wiedzieć więcej o naturze i ekologii – mówiła Ewa Patyk, dyrektorka programowa w Gdańskiej Fundacji Innowacji Społecznych, która prowadzi Gościnną Przystań.
Jak dodaje, pierwsza edycja była udana, mieszkańcy byli bardzo ciekawi i aktywni.
- Przyszły m.in. panie ze spółdzielni mieszkaniowej, które dowiedziały się o jerzykach i zastanawiały się, jak mogą w swoim budynku mieszkalnym stworzyć miejsce dla ptaków. Wcześniej by im to do głowy nie przyszło. Więc widzimy, że to robi zmianę, że to nie jest tylko pogadanie czy rozdanie kilku ulotek, tylko że ludzie rzeczywiście się interesują, zabierają to do domu i potem wracają i pytają się o różne rzeczy. To są naprawdę praktyczne konkrety i widzimy, że to się przekłada na wiedzę i świadomość mieszkańców.
Ekopiknik zorganizowały wspólnie Gościnna Przystań i Wydział Ekologii i Energetyki Urzędu Miejskiego w Gdańsku. Jak tłumaczy Weronika Grzegorczyk z Referatu Projektów Środowiskowych WEiE, w organizacji wydarzenia ważna jest także integracja środowiska.
- Chcemy, żeby fundacje i instytucje miejskie, które zajmują się środowiskiem, zwierzętami, pomocą zwierzętom, jednoczyły się, współpracowały, żebyśmy mogli się wszyscy poznać. Ale żeby też dzieciaki mogły, od najmłodszych lat, zdobyć zapał do tego, żeby chronić przyrodę – mówi Weronika Grzegorczyk.
Wydział Ekologii i Energetyki rozstawił swoje stanowisko z materiałami informacyjnymi wspólnie ze Schroniskiem dla Bezdomnych Zwierząt „Promyk”, na którym nie zabrakło jednego z psich podopiecznych schroniska. Jak mówi kierownik Referatu Projektów Środowiskowych Tomasz Hoppe, idea organizacji takich wydarzeń będzie kontynuowana, a urząd chce z nimi wyjść również do innych dzielnic.
Ciekawiej niż w szkole
W programie wydarzenia znalazły się warsztaty dotyczące udzielania pierwszej pomocy dzikim zwierzętom, bezpiecznych zachowań wobec nich oraz ochrony płazów i ptaków żyjących w mieście. Uczestnicy mogli obejrzeć przyrodę pod mikroskopem, wziąć udział w zajęciach plastycznych i wspólnym sadzeniu roślin. Jednym z ważniejszych punktów programu była gra terenowa „Dzik w mieście”, przygotowana w pobliskim Parku Schopenhauera. Obecność dzików w mieście od lat budzi emocje, szczególnie w dzielnicach sąsiadujących z terenami zielonymi, a więc i w Oruni. Dlatego podczas pikniku informowano, jak zabezpieczać odpady, unikać prowokowania zwierząt i reagować spokojnie w przypadku spotkania z dziką zwierzyną. W warsztatach poświęconych dzikom wzięli udział m.in. uczniowie z SP nr 56.
Dziesiąty Mikrolas w Gdańsku. Dołącz do wspólnego sadzenia
- Dzieci świetnie się bawiły, szybko uwinęły się z zadaniami, współpracowały pięknie. No i myślę, że gdzieś to tam zostanie w ich głowach. Na pewno było to ciekawsze aniżeli wykład, nawet taki z prezentacją multimedialną w klasie. Czasami trudno jest w szkole zorganizować takie wyjście, kiedy mamy do zrealizowania program i ilość godzin, ale teraz jest dobry czas, bo jesteśmy po egzaminach ósmoklasisty, więc nie ma takiego napięcia – mówi Ewa Zwolakiewicz, wychowawczyni klasy VI.
Sprawdzeni i nowi partnerzy
Na wiosenny Ekopiknik organizatorzy zaprosili kilku sprawdzonych z pierwszej edycji wydarzenia partnerów. Wśród nich była aktywistka i pasjonatka jerzyków Magdalena Stokowy, która ponownie opowiadała o trudnym życiu tych ptaków, które w efekcie termomodernizacji budynków często tracą swoje miejsca lęgowe - szczeliny i otwory w stropodachach, a także o tym, jak można im pomóc. A więc przede wszystkim nie niszczyć istniejących siedlisk, nie wykonywać remontów w okresie lęgowym i wieszać budki lęgowe.
Tak jak jesienią, zawitał Ekopatrol Straży Miejskiej w Gdańsku. Strażnicy pokazywali m.in. jak mierzy się wilgotność drewna na opał - temat w Oruni bardzo aktualny, gdyż wielu mieszkańców wciąż pali tu w piecach. Mundurowi prezentowali też swój specjalistyczny radiowóz wykorzystywany podczas interwencji związanych z pomocą zwierzętom. Dzieci mogły wejść do środka pojazdu, porozmawiać ze strażnikami i otrzymać materiały edukacyjne oraz odblaski.
20 maja – Światowy Dzień Pszczół
Nowością drugiej edycji był - bardzo wiosenny - temat zapylaczy. Ekopiknik zbiegł się bowiem z Międzynarodowym Dniem Pszczół. O tym jak wiele jest gatunków tych owadów i jak żyje im się w mieście, opowiadała Kamila Chomicz, biolożka, artystka, reżyserka i fotografka.
- Najważniejsze, żeby ludzie pamiętali, że na świecie występuje 20 tys. gatunków pszczół, w Europie ponad 2 tys., a w Polsce około 500 - mówi Kamila Chomicz. - Zazwyczaj jak ktoś mówi o pszczole, to od razu myśli o miodzie, o ulach, o pszczole miodnej po prostu. A okazuje, że większość pszczół to są dzikie pszczoły samotnice, które nie żyją w ulach, nie produkują miodu i nie żądlą w obronie gniazda. To są pszczoły, które w większości zakładają swoje gniazda w ziemi i żyją samotnie. I to właśnie te gatunki pszczół najczęściej są zagrożone wyginięciem, a nie pszczoły miodne.
Swoje stoiska rozstawili także Nadleśnictwo Gdańsk, Viva! Akcja dla Zwierząt, Pomorski Ośrodek Rehabilitacji Dzikich Zwierząt „Ostoja”, Pomorska Fundacja Bracia Mniejsi i Fundacja Dobra Baza, która zrobiła też warsztaty poświęcone dzikom. Wiosenny Ekopiknik odbył się we wtorek, 20 maja.