Gdańsk upamiętnił pomordowanych w Zbrodni Katyńskiej

Pod Pomnikiem Golgoty Wschodu na Cmentarzu Łostowickim uczczono w poniedziałek, 13 kwietnia, ofiary Zbrodni Katyńskiej oraz masowej zsyłki Polaków na Sybir. - Pochylamy głowy przed oficerami zamordowanymi w Katyniu, Charkowie, Miednoje i innych miejscach kaźni. Mord na niemal 22 tysiącach obywateli Rzeczypospolitej, elicie narodu, wciąż woła o pomstę do nieba - powiedziała prezydent Gdańska Aleksandra Dulkiewicz.
13.04.2026
Więcej artykułów poświęconych Gdańskowi znajdziesz na stronie głównej gdansk.pl
gcm-download-1920-2026-04-13-dzien-pamieci-ofiar-zbrodni-katynskiej-017.7d644e6f
Żołnierze śpiewają hymn narodowy
fot. Grzegorz Mehring/ www.gdansk.pl

Wieloletnia tradycja 

Miasto Gdańsk od lat kultywuje pamięć o polskich ofiarach stalinizmu. W zbrodni katyńskiej wiosną 1940 roku Sowieci zamordowali prawie 22 tys. polskich obywateli wziętych do niewoli, głównie oficerów Wojska Polskiego.
 

Symboliczną datą Dnia Pamięci Ofiar Zbrodni Katyńskiej jest 13 kwietnia. Inicjatorem upamiętniania ofiar zbrodni katyńskiej w Gdańsku był przed laty śp. prezydent Paweł Adamowicz. Co najmniej kilkanaście procent gdańskich rodzin wywodzi się z Kresów Wschodnich dawnej Rzeczpospolitej. W Gdańsku działa stowarzyszenie Rodzina Katyńska, a także Związek Sybiraków. To między innymi te stowarzyszenia dbają, aby trwała pamięć o ofiarach tej okrutnej zbrodni. W tym roku przypada też 86. rocznica drugiej masowej zsyłki Polaków na Sybir.

Partnerstwo Bremy i Gdańska. Już 50 lat współpracy i przyjaźni miast

Poniedziałkową uroczystość na Cmentarzu Łostowickim rozpoczęło odegranie przez Kompanię Reprezentacyjną Wojsk Obrony Terytorialnej sygnału "baczność", po czym złożony został meldunek dowódcy Garnizonu Gdańsk majorowi Gracjanowi Szczepańskiemu. Następnie, orkiestra wojskowa odegrała Mazurka Dąbrowskiego oraz Hymn Sybiraków. 

Strzeżmy dobra

- „Guziki… Zostaną po nas tylko guziki” – mówi jeden z oficerów, bohaterów filmu Andrzeja Wajdy pod tytułem „Katyń”. Reżyser, którego rok, wolą Senatu RP, świętujemy obecnie w stulecie urodzin, opowiedział bardzo osobistą historię. Jego ojciec Jakub Wajda, kapitan piechoty, również zginął w Katyniu. Finałowa, najbardziej brutalna, przejmująca i wstrząsająca scena filmu „Katyń”, jest niemal 10-minutową sekwencją egzekucji polskich oficerów w lesie katyńskim - mówiła prezydent Gdańska Aleksandra Dulkiewicz

Podkreśliła, że reżyser pokazał mord "surowo, chłodno, może nawet technicznie". - Ofiary są prowadzone z przewiązanymi oczami lub z płaszczami narzuconymi na głowę, a potem wpychane do dołu. Nie ma podniosłej muzyki. Słychać odgłosy pojedynczych strzałów, które niosą się echem między drzewami, pieczętując samotność i bezradność ofiar. Potem spychacze zasypują groby na zatarcie śladów - dodała. 

gcm-download-1920-2026-04-13-dzien-pamieci-ofiar-zbrodni-katynskiej-027.1fc9fb56 (1)
W swoim przemówieniu prezydent Gdańska Aleksandra Dulkiewicz nawiązała do filmu Andrzeja Wajdy "Katyń"
fot. Grzegorz Mehring/ www.gdansk.pl

- Dziękuję, że jesteście Państwo strażnikami pamięci. Dziękuję kilku pokoleniom kobiet: matkom, żonom, siostrom, córkom, wnuczkom, na których życiu cieniem położyła się ta tragedia. Ich udziałem stały się dramaty oczekiwania, samotności i niepewności, niekiedy wzbudzanie fałszywych nadziei, a wreszcie rozpaczliwa walka o prawdę - powiedziała prezydent Gdańska. 

Zaznaczyła, że Dzień Pamięci Ofiar Zbrodni Katyńskiej ma wymiar symboliczny. - Za pamięcią podążają zwycięstwo prawdy nad kłamstwem oraz przestroga przed złem - stwierdziła.

Taśmy wolności, czyli niezwykła historia Video Studio Gdańsk

- W filmie Wajdy na moście mijają się ludzie zmierzający w przeciwnych kierunkach – jedni uciekają przed Niemcami, drudzy przed Sowietami. Pamiętać trzeba, że zło nie ma narodowości, koloru skóry i płci. Strzeżmy dobra, żeby rzeczywiście nie zostały po ludzkości tylko guziki. Niech pamięć trwa i ocali naszą przyszłość przed kolejnymi takimi tragediami. Cześć Ich pamięci - zakończyła swoje wystąpienie Aleksandra Dulkiewicz. 

Podczas uroczystości przemawiała prezes zarządu Stowarzyszenia Rodzina Katyńska w Gdańsku Hanna Śliwa-Wielesiuk, która podkreśliła, że winni zbrodni katyńskiej nigdy nie zostali osądzeni.

gcm-download-1920-2026-04-13-dzien-pamieci-ofiar-zbrodni-katynskiej-031.fe989ee5
Prezes Stowarzyszenia Rodzina Katyńska w Gdańsku Hanna Śliwa-Wielesiuk, której dziadek zginął w Katyniu, podziękowała władzom miasta za organizację uroczystości
fot. Grzegorz Mehring/ www.gdansk.pl

Słowa modlitwy wypowiedział kapelan Stowarzyszenia Rodzina Katyńska w Gdańsku komandor porucznik dr Ryszard Preuss. Potem odczytano Apel Poległych i oddana została salwa honorowa. Na końcu uroczystości pod Pomnikiem Golgoty Wschodu złożone zostały wieńce i kwiaty.

Zmiany w komunikacji miejskiej w związku z remontem sieci trakcyjnej

W wydarzeniu na cmentarzu uczestniczyli radni miasta Gdańska Kamila Błaszczyk i Andrzej Kowalczys oraz poseł Jarosław Wałęsa

Zaproszenie na mszę świętą

Msza święta w intencji Ofiar Zbrodni Katyńskiej oraz Ofiar II masowej zsyłki Polaków na Sybir, a także zmarłych członków Rodziny Katyńskiej i Związku Sybiraków zostanie odprawiona w niedzielę, 12 kwietnia, o godz. 12.00 w Bazylice Mariackiej w Gdańsku.

Tysiące okrutnie zgładzonych

Nazwa “zbrodnia katyńska” pochodzi od wsi Katyń koło Smoleńska, na terytorium dzisiejszej Federacji Rosyjskiej. W pierwszej dekadzie kwietnia 1940 r. w tamtejszym lesie rozpoczęły się egzekucje polskich jeńców, przetrzymywanych wcześniej w obozie w Kozielsku. Trwały do połowy maja. Strzałem z pistoletu w tył głowy zamordowano tam ok. 4400 osób. Wykonawcą zbrodni byli funkcjonariusze NKWD.

Rozkaz likwidacji polskich jeńców przyszedł prosto z Moskwy - decyzję podjął przywódca ZSRR Józef Stalin i jego najbliżsi współpracownicy.

Ludobójstwa dokonano w ścisłej tajemnicy, Rosja nie przyznawała się do tego przez pół wieku, choć już w 1943 r. Niemcy znaleźli w lesie katyńskim tzw. doły śmierci, w których ukryto zwłoki.

Na zbrodnię katyńską składają się tak naprawdę różne miejsca egzekucji, oprócz lasu koło Katynia także:

  • Charków na Ukrainie - wymordowanie ok. 3800 oficerów WP, jeńców obozu w Starobielsku
  • Twer (d. Kalinin) w Rosji - 6300 jeńców obozu w Ostaszkowie, głównie policjantów i funkcjonariuszy KOP (w tym ponad 5,5 tys. szeregowych i podoficerów)
  • Kijów, Charków i Chersoń na Ukrainie - w sumie 3435 zamordowanych
  • Mińsk na Białorusi - 3870 zamordowanych (ciała najprawdopodobniej zakopano w Kuropatach)