• Start
  • Wiadomości
  • Tysiące na spacerach po zamarzniętej Motławie. Czy to bezpieczne?

Tysiące na spacerach po zamarzniętej Motławie. Czy to bezpieczne?

Motława stała się nowym gdańskim deptakiem. W niedzielę, 1 lutego, na zamarzniętych gdańskich rzekach i kanałach spacer urządziły sobie dosłownie tysiące osób - w tym całe rodziny z dziećmi, nawet z maleństwami w wózkach. Hitem są robione z poziomu Motławy filmiki i selfie, na tle zacumowanych statków. Warto i trzeba zadać sobie pytanie: czy to jest bezpieczne? Co roku w Polsce z powodu załamania się lodu tonie kilkanaście osób.
01.02.2026
Więcej artykułów poświęconych Gdańskowi znajdziesz na stronie głównej gdansk.pl
gcm-download-1920-20260201-motlawa-zamarznieta-ludzie-062.ff313385
Motława zamieniła się w nowy gdański deptak. Emocje są duże bo chodzenie po lodzie nie jest do końca bezpieczne. Odrobinę strachu wynagradzają atrakcje - np. selfie na tle statku-muzeum Sołdek
fot. Piotr Wittman/gdansk.pl

Nikt nie słucha ostrzeżeń

W niedzielę działy się na Motławie sceny, których Gdańsk nie widział od dziesięcioleci. Piękna słoneczna pogoda przyciągnęła tłumy. Skąd ludzie wiedzieli że można przejść się po rzece? Od kilku dni w mediach społecznościowych hitem są zdjęcia ze spacerów i viralowe filmiki na których łyżwiarze popisują się efektownymi piruetami. 

Po zamarzniętej Motławie w niedzielę przespacerowały się więc tysiące osób: Gdańszczanie, ale też turyści z kraju i zagranicy. Co chwilę obok polszczyzny można było usłyszeć zachwyty po angielsku francusku szwedzku.

Na Zielonym Moście stał radiowóz Straży Miejskiej, która przez megafon ostrzegała, że chodzenie po lodzie może być groźne dla życia. Nikt się tym nie przejmował.

Kolarz stoi z rowerem na lodowej tafli
Na rowerze po lodzie też da się jeździć? Kolarz spotkany na przystani Żabi Kruk zapewnił że jak najbardziej. Następna taka okazja może się zdarzyć za 20 lat
fot. gdansk.pl

Po tafli Motławy spacerowały całe rodziny, ojcowie z dziećmi urządzali sobie ślizgawki. Tu i ówdzie można było zobaczyć tatę lub mamę, pchających po lodzie wózki z najmłodszymi pociechami. Co jakiś czas między spacerowiczami śmigał ktoś na łyżwach. Można było nawet zobaczyć kolarza, bo to przecież jedna duża frajda przejechać się rowerem po Motławie - i to nie rowerem wodnym. 

W mniej uczęszczanych zakątkach rzeki - np. przy Żabim Kruku - całe grupy wędkarzy, łowiących metodą podlodową. Siedzą lub klęczą z miniaturowymi wędkami przy niewielkich otworach, wywierconych w tafli. Mówią, że w tej wodzie można złapać “wszystko”: szczupaka, sandacza, łososia.

NASZA FOTOGALERIA Z NIEDZIELI:

10 cm lodu wystarczy?

Utrzymujący się w Gdańsku od tygodni duży mróz sprawia, że pokrywa lodowa systematycznie przyrasta. Obecnie ma ona ponad 10 cm, nawet 25 cm grubości. 

Zasadniczo więc powinno być bezpiecznie, bowiem 10-centymetrowa tafla jest wystarczająca do utrzymania dorosłego człowieka. Warto trzymać się zasady, że jeśli już wchodzimy na lód, to w miarę możliwości należy stąpać po cudzych śladach: ktoś przeszedł, to pewnie i nam się uda.  

Jednak nikt odpowiedzialny - kto zna specyfikę zbiorników wodnych, szczególnie zdradliwość rzek - nie powie, że chodzenie nawet po grubym lodzie jest całkowicie bezpiecznie. Do nieszczęścia wystarczy ciek wodny, który tylko w części zbiornika spowoduje, że lód jest tam niespodziewanie cieńszy.

O zagrożeniu wiedzą miłośnicy wędkarstwa podlodowego, którzy zwykle pierwsi wchodzą na zamarznięte zbiorniki wodne. Biorą oni ze sobą grubą deskę albo dmuchaną kamizelkę - coś co pomoże uratować życie, jeśli przydarzy się nieszczęście.

Talfa lodowa z pęknięciem
W tym miejscu, pod mostem Podwala Przedmiejskiego - dzięki promieniom słońca, padającym na pęknięcia tafli - doskonale widać grubość lodu na Motławie. Obecnie wynosi ona ok. 20 cm
fot. gdansk.pl

Poniżej prezentujemy poradnik przygotowany przez Wydział Prewencji Społecznej Komendy Głównej Państwowej Straży Pożarnej.

PORADNIK KG PSP

Jak aktywnie i bezpiecznie spędzać więc czas na świeżym powietrzu zimą?

 

Jeśli masz chęć pojeździć na łyżwach, najbezpieczniej spędzisz czas na sztucznym lodowisku przygotowanym na przykład na boisku szkolnym. Nie zawsze jest to jednak możliwe. W takich sytuacjach przestrzegaj następujących zasad:

  1. Bez opieki dorosłych nie wchodź na zamarznięte stawy, jeziora, a tym bardziej rzeki!
  2. Wychodząc z domu zostaw informację o miejscu, w które się udajesz oraz planowanym czasie powrotu.
  3. Sprawdź prognozę pogody. Dodatnia temperatura powietrza oznacza, że lód na akwenie może być na tyle cienki, że chodzenie po nim może zagrażać Twojemu życiu.
  4. Sprawdź grubość lodu. Bezpieczna pokrywa lodowa to około 10 cm. Lód na ciekach wodnych jest zawsze cieńszy, z powodu jej ruchu, woda słabiej zamarza. Szczególnie niebezpieczne są miejsca w pobliżu ujścia rzek i kanałów, nurtów rzek, ujęć wody, mostów, pomostów i przy brzegach.
  5. Zalegający na pokrywie lodowej śnieg potrafi być bardzo zdradliwy. Pod warstwą śniegu trudno ocenić zagrożenie, ponieważ nie widać grubości lodu, przerębli i innych niebezpiecznych miejsc. Ponadto śnieg obciąża dodatkowo taflę lodu zmniejszając tym samym jego wytrzymałość.
  6. Na lód powinny wchodzić co najmniej dwie osoby, w pewnej odległości od siebie, jednak zawsze w zasięgu wzroku. Pod żadnym pozorem nie wolno wchodzić na lód, jeśli w pobliżu nikogo nie ma (dotyczy to również wędkarzy).
  7. Dobrze, jak dorośli i dzieci maja przy sobie gwizdek. Używając go, łatwiej wezwać pomoc.
  8. Warto mieć przy sobie kolce (czekany) pomocne przy wczołganiu się na lód, ponieważ wydostanie się na powierzchnię z przerębla jest bardzo utrudnione.
  9. Jeśli usłyszysz trzeszczenie lodu, nie zatrzymuj się, ale natychmiast zawróć w kierunku brzegu. Zwróć również uwagę pozostałym użytkownikom o potencjalnym niebezpieczeństwie.

 

Co robić, jak zarwie się pod Tobą lód?

 

  1. W przypadku załamania lodu staraj się zachować spokój, jednocześnie głośno wzywając pomocy.
  2. Jeżeli to możliwe, połóż się płasko na wodzie, rozkładając szeroko ręce, starając się jednocześnie, o ile to możliwe, wydostać na lód. Z reguły jest to jednak niezwykle trudne. Dlatego lepiej oszczędzaj siły do czasu przybycia pomocy. Jeśli to możliwe zdejmij buty, pozbędziesz się w ten sposób niepotrzebnego obciążenia i łatwiej będziesz mógł utrzymać się na powierzchni.
  3. W kierunku brzegu zawsze poruszaj się w pozycji leżącej.

 

Kiedy zauważysz osobę tonącą:

 

  1. W pierwszej kolejności zaalarmuj służby ratunkowe tj. straż pożarną (tel. 998 lub 112) lub pogotowie ratunkowe (tel. 999 lub 112).
  2. Pamiętaj! Najważniejsze jest własne bezpieczeństwo. Jeśli lód załamał się pod osobą poszkodowaną, może załamać się również pod Tobą. Dlatego tak ważne jest wezwanie pomocy profesjonalistów. Ratownik bez odpowiedniego zabezpieczenia może przebywać w zimnej wodzie krótko. Po 3. minutach dochodzi do wyziębienia organizmu.
  3. Udzielając pomocy, nie biegnij w kierunku osoby poszkodowanej, ponieważ zwiększasz w ten sposób punktowy nacisk na lód, który może załamać się również pod Tobą. Do tonącego najlepiej zbliżyć się czołgając po lodzie.
  4. Jeśli w zasięgu ręki masz do dyspozycji długi szalik, grubą gałąź lub sanki, spróbuj podczołgać się na taką odległość, aby możliwe było podanie tego typu przedmiotu poszkodowanemu.
  5. Po wyciągnięciu osoby poszkodowanej z wody należy w miarę możliwość zdjąć mokre ubranie, okryć ją czymś ciepłym (płaszczem, kurtką) i jak najszybciej przetransportować do zamkniętego, ciepłego pomieszczenia, aby zapobiec dalszej utracie ciepła.
  6. Do czasu przyjazdu służb ratunkowych, często sprawdzaj stan poszkodowanej osoby. W razie konieczności rozpocznij resuscytację krążeniowo-oddechową.
  7. Gdy poszkodowany jest przytomny można podać mu słodkie i ciepłe (nie gorące i bezalkoholowe) płyny do picia.


Pamiętaj! Wchodząc na lód, zawsze ryzykujesz życiem!

 

Opracowanie: Wydział Prewencji Społecznej KG PSP

TV

Sportowy Gdańsk na święta: Ice Crystals