ZOBACZ NASZ FILM ZE STARTU MARATONU:
Sobota pod znakiem młodości i Czanieckiej Piątki
Od godziny 16.30 płytę stadionu opanowali najmłodsi. Biegi Junior Energa Gdańsk Maraton zgromadziły setki dzieci i młodzieży (3–15 lat). Choć na twarzach widać było skupienie i ambicję, wynik był drugorzędny. Celem była promocja sportu i zaszczepienie prozdrowotnych nawyków wśród najmłodszych.
Sobotni wieczór należał do sprinterów, którzy zmierzyli się z dystansem 5 kilometrów. Walka o zwycięstwo w Czanieckiej Piątce trwała do ostatnich metrów, a różnice w czołówce były minimalne. Ostatecznie najszybszy okazał się Mateusz Jankowski, który trasę pokonał w imponującym czasie 16:03. W rywalizacji pań na dystansie 5 km kibice byli świadkami niesamowitego spektaklu. O końcowym triumfie zadecydował sprinterski finisz na płycie Polsat Plus Areny. Najszybsza okazała się gdańszczanka Agnieszka Kujach, która z czasem 18:08 wyprzedziła Natalię Krupińską zaledwie o mrugnięcie oka.
Królewski dystans w nowej odsłonie
Niedzielny maraton wystartował punktualnie o 9.00. Uczestnicy pokonali zmodernizowaną, jeszcze bardziej „płynną” trasę z atestem PZLA. Biegacze podziwiali ikony Gdańska: Teatr Szekspirowski, Filharmonię Bałtycką, nową kładkę na Ołowiankę oraz wydłużony odcinek wzdłuż plaży i Ergo Arenę.
Zwycięzca maratonu, Arkadiusz Gardzielewski:
– Biegło się bardzo przyjemnie. Przede wszystkim dopisała nam dzisiaj pogoda – była idealnie skrojona pod wyścigi. Dziesięć stopni i praktycznie bezwietrzna aura to warunki, które biegacze uwielbiają, bo sprzyjają szybkiemu bieganiu. A przecież każdy z nas lubi czuć tę prędkość. Kibice również spisali się na medal – nikt na trasie nie stał obojętnie, wszyscy gorąco dopingowali i klaskali, co niosło nas do mety.
Zwyciężczyni maratonu, Aneta Jarosz Karwowska, podzieliła się swoimi wrażeniami z trasy w nieco poetyckim stylu:
– Parafrazując słowa wieszcza: sięgnęłam, gdzie wzrok nie sięga! Na trasie zaskoczyła mnie Starówka i ta słynna kostka – potocznie zwana przez nas „czołgiem”. Na co dzień czuję się królową asfaltu i gdy droga jest prosta, to po prostu płynę, ale gdy robi się nierówno, pojawia się ten sportowy dreszczyk emocji i obawa o stabilność kroku. To jednak właśnie te momenty budują charakter tego maratonu.
Sztafety Maratońskie: Walka do ostatnich metrów
Ogromnych emocji dostarczyła rywalizacja sztafet maratońskich, w której o zwycięstwie decydowały sekundy. Najszybszym zespołem 8. Energa Gdańsk Maratonu została ekipa FIGA TEAM, która po niezwykle wyrównanej walce zameldowała się na mecie z czasem 2:40:49. Zwycięstwo wywalczyli: Paweł Weber, Tomasz Chmielewski, Kostiantyn Pyshniak i Paweł Kozieł.
Walka o złoto toczyła się do samego końca – zaledwie 26 sekund później linię mety przekroczył zespół Endure Team (Łukasz Bejm, Łukasz Sosnowski, Przemysław Golus, Aleksander Bartnicki), kończąc zmagania z wynikiem 2:41:15. Podium uzupełniła drużyna Banach Coach - Gdańsk, która mimo fantastycznej pierwszej zmiany (najszybsze otwarcie sztafety), ukończyła bieg z czasem 2:44:22.
Gdańsk stawia na wspólnotę
Tegoroczna edycja była rekordowa pod względem różnorodności. Do mety maratonu dotarło, łącznie z uczestnikami sztafet, prawie 2 500 biegaczek i biegaczy z 49 krajów. W tym gronie było ponad 900 osób, dla których start w gdańskim maratonie był debiutem na tym królewskim dystansie. Dodatkowo w rywalizacji uczestniczyło o 50% więcej kobiet niż przed rokiem.
– To piękne, jak wielką energią potrafią dzielić się uczestnicy – to wzajemne wsparcie jest niesamowite. Start w samym sercu „bursztynowej areny”, Polsat Plus Areny Gdańsk, dodatkowo potęguje tę moc. Cieszy mnie fakt, że druga edycja po przerwie przyciągnęła jeszcze więcej biegaczy. Wierzę, że jesteśmy na dobrej drodze, by odbudować prestiż maratonu w Gdańsku. Trasa jest wyjątkowa, prowadzi obok symboli miasta, m.in.: Stocznię, Europejskie Centrum Solidarności czy fontannę Neptuna. Choć biegacze przyznają, że liczne wzniesienia czynią ją wymagającą, to właśnie te detale budują jej charakter – zaznaczyła Aleksandra Dulkiewicz, Prezydent Gdańska, która pełniła też funkcję honorowego startera maratonu.
Adam Greczyło, dyrektor Energa Gdańsk Maratonu, podsumował wydarzenie:
– Moim priorytetem było bezpieczeństwo uczestników i mam ogromną satysfakcję, że plan wykonaliśmy w stu procentach. Wszystkie służby zadziałały bezbłędnie, a nowości na trasie, jak ominięcie „wąskich gardeł” przy Stoczni, spotkały się z uznaniem biegaczy. Widok tysięcy uśmiechniętych osób na mecie Polsat Plus Areny Gdańsk to dla całego zespołu Energy Events największa nagroda. Gdańsk po raz kolejny udowodnił, że potrafi organizować imprezy na najwyższym poziomie.
NASZA FOTOGALERIA:
Wyniki Energa Gdańsk Maratonu 2026
- Mężczyźni w kategorii open
- Arkadiusz Gardzielewski (POL, Wilczyce) – 2:22:14
- Michał Brandebura (NOR, Oslo) – 2:29:40
- Damian Sławiński (POL, Gdynia) – 2:29:42
- Kobiety w kategorii open
- Aneta Jarosz Karwowska (POL, Warszawa) – 2:51:03
- Anna Pawlikowska (POL, Kielce) – 2:58:06
- Marcella Toft (SWE, Göteborg) – 2:59:37
- Wyniki sztafet maratońskich
- FIGA TEAM – 2:40:49 (Paweł Weber, Tomasz Chmielewski, Kostiantyn Pyshniak, Paweł Kozieł)
- Endure Team – 2:41:15 (Łukasz Bejm, Łukasz Sosnowski, Przemysław Golus, Aleksander Bartnicki)
- Banach Coach - Gdańsk – 2:44:22 (Bartosz Banach, Wojciech Jarosławski, Klaudia Dymnicka, Aliaksei Krysiankou)
- Czaniecka Piątka
Mężczyźni
- Mateusz Jankowski (Elbląg) – 16:03
- Kamil Szymanek (Piła) – 16:17
- Bartosz Banach (Gdańsk) – 16:27
Kobiety
- Agnieszka Kujach (Gdańsk) – 18:08
- Natalia Krupińska (Gdańsk) – 18:09
- Julia Mesjasz (Gdynia) – 18:35
Publikacja na podstawie komunikatu Sławomira Rykowskiego, rzecznika prasowego Energa Gdańsk Maratonu 2026