Wszystko wskazuje na to, że Lechia Gdańsk powinna wygrać najbliższe derby.
Dlaczego? Po pierwsze Arka Gdynia jest w rozpaczliwej formie: przegrała ostatnio u siebie z Polonią Warszawa (1:2), wcześniej przegrywała z Pogonią Siedlce (1:2) i Wartą Poznań (0:3). W rezultacie drużyna z Gdyni jest na 16. miejscu w tabeli i zmieniła właśnie trenera by ratować sezon.
Z kolei Lechia gra jak z nut: odprawiła Stal Rzeszów (2;1), rozgromiła Stal Mielec (7:1), wcześniej pokonała Miedź Legnica (2:1) i Polonię Warszawa (4:2). Biało-zieloni są więc na 4. miejscu w tabeli. Po derbach mogą być wyżej.
Trzy wyzwania Lupashki
Trener Lechii Władysław Lupashko ma za sobą dwa poważne wyzwania. Teraz czeka go trzecie.
Pierwsze: na początku sezonu musiał podpierać się młodzieżą ze szkół podstawowych, bo nie miał składu. Wtedy poległ, bo musiał polec. Lechia straciła wtedy krocie punktów.
Drugie wyzwanie: z czasem do Lechii zaczęli trafiać - z dużym opóźnieniem - poważni gracze. Lechia co kolejkę grała w nowym składzie, piłkarze poznawali się kilka dni przed meczem. A jednak Lupashko w dosyć szybkim tempie skleił z nich zespół, który regularnie wygrywa, pokonując nawet faworyzowane drużyny z czuba tabeli (Miedź, Polonia).
Trzecie wyzwanie: mecz derbowy w najbliższą niedzielę o godz. 20.30. Będzie go oglądało 37 501 kibiców (w tym grupa z Gdyni).
Cenna wygrana ze Stalą Rzeszów przed derbami
Lupashko: mogą nas prowokować
Trener został zapytany, czy Lechia jest oczywistym faworytem, biorąc pod uwagę ostatnią formę obu drużyn? - Myślę, że wszystko co się działo wcześniej nie ma aż takiego znaczenia. Wiemy, że przeciwnik będzie bardzo zmotywowany - powiedział.
Czy Lechia jest pewna siebie? Lupashko: - Wygrywanie dodaje nam pewności siebie, ale mamy najmłodszy zespół w lidze i jeden z najmłodszych w polskiej piłce. Przeciwnik z kolei jest doświadczony. Musimy przygotować naszych piłkarzy psychologicznie. Stonować emocje. Piłkarze Arki mogą nas prowokować, a naszym zadaniem będzie grać w piłkę i cieszyć naszych kibiców. Nie potrzebujemy więcej motywacji. Nasi kibice też już wytłumaczyli nam, jak to ważny dla nich mecz. Wszyscy to rozumieją. Ludzie czekają na takie mecze cały rok. To będzie święto dla wszystkich.
Pytany, czy sam pamięta derby z Ukrainy, Lupashko powiedział:- Grałem derby jako piłkarz na wielkich stadionach, ale nie przy aż tak dużej publiczności. Grałem w Metalurgu Donieck kontra Szachtar Donieck, gdy Donieck był jeszcze pod ukraińską kontrolą. Grałem także w meczu Obołoni Kijów kontra Dynamo Kijów.
Pytany o grę Arki trener Lechii powiedział: - Przeanalizowaliśmy ich dwa mecze i poprzednią pracę ich nowego trenera, który prowadził Arkę tylko w jednym meczu. Nie mamy więc pełnego obrazka przeciwnika, ale i tak nie będziemy się oglądać na Gdynię, tylko zagramy swoją grę.
Zostało dwa tysiące biletów
Jak informuje klub, zostały ostatnie dwa tysiące biletów. Klub spodziewa się 37 501 widzów. Część biletów pójdzie do kibiców Arki Gdynia, inne to rezerwacje dla sponsorów, gości, itp. Ostatnie bilety można kupić tutaj.