Na powitanie były lody
Dawid Podsiadło lubi pozytywnie zaskakiwać. W piątek, 31 maja, po mieście rozeszła się wieść, że fani zaproszeni są na lody. I rzeczywiście, pod Forum Gdańsk stał furgon z podobizną artysty i lodami gratis. Kilkaset osób skorzystało z zaproszenia. Liczyli, że będzie to okazja, by spotkać się z muzycznym idolem. Dawid Podsiadło wprawdzie nie pojawił się pod Forum Gdańsk, ale każdy, kto podszedł odebrać porcję lodów, mógł przeczytać krótki list, skreślony ręką artysty:
To niesamowite, że możemy zagrać dla Was aż dwa razy na pełnym stadionie. Chciałbym Wam za to bardzo podziękować, i pomyślałem, że zaproszę was na lody. DOBREGO WEEKENDU!
Dawid
Wszystko, co fani kochają
W sobotni wieczór na Polsat Plus Arena Gdańsk zgromadziło się około 50 tysięcy fanów. Koncert rozpoczął się o godz. 21.30 i dał wszystko to, co fani lubią najbardziej. Przede wszystkim duże emocje, wywołane znanymi już utworami z wcześniejszych płyt i zaskoczenia - dzięki nowemu materiałowi, który Dawid Podsiadło przygotowuje na swój kolejny krążek. Było i dynamicznie, i nostalgicznie. Był chór. Byli goście na scenie, z Vito Bambino na czele.
Wspaniałe możliwości dała nowa, obrotowa scena 360 stopni, dzięki której artysta podchodził do publiczności we wszystkich czterech kierunkach, dzięki czemu był niemal na wyciągnięcie ręki. Fani wokół - na stadionowej płycie, podobnie jak publiczność na trybunach - odwdzięczali się żywiołowym aplauzem.
Wszystko to dopełniały: profesjonalna aparatura nagłaśniająca i oświetleniowa, efekty wizualne w postaci wiązek laserowych, buchających w górę płomieni, dmuchanych makiet ssaków i ryb, które unosiły się w powietrzu.
Pani Iza zachwycona
Koncert Dawida Podsiadło w sobotni wieczór, 1 czerwca, oglądała m.in. pani Izabela Walczak i jej narzeczony, pan Dominik. Za dwa bilety zapłacili 7,1 tys. zł, zwyciężając w licytacji na rzecz WOŚP. Na dwa dni przed wydarzeniem, 29 maja, pani Izabela odebrała wejściówki z rąk prezydent Gdańska Aleksandry Dulkiewicz.
Zwyciężczyni licytacji WOŚP odebrała bilety na koncert Dawida Podsiadło
Dzień po koncercie - w niedzielę, 2 czerwca pani Izabela podzieliła się z nami wrażeniami z koncertu
Wydarzenie niezwykłe, zapierające dech i zupełnie odbiegające od koncertów, jakie znamy z Open’era czy Pol’and Rock – to nie był koncert, ale niezwykły spektakl muzyczno-świetlno-pirotechniczny. Nadal jesteśmy pod wrażeniem wczorajszych doświadczeń, od rana nucę piosenki Dawida Podsiadło i czuję się z tym wspaniale, przedłużam sobie wczorajsze doznania.
- napisała nam pani Izabela.
Dawid Podsiadło idzie w górę
To, co mogli zobaczyć i usłyszeć fani w sobotni wieczór na stadionie Polsat Plus Arena Gdańsk przeszło najśmielsze oczekiwania. Dotąd widowiska na takim poziomie dawali jedynie artyści zachodni, Dawid Podsiadło może dzisiaj się z nimi śmiało równać.
Był to pierwszy z zaplanowanego cyklu występów Dawida Podsiadło, rozpoczynający nową trasę koncertową. I od razu olśniewający. Dwa lata temu w Gdańsku koncert Dawida Podsiadło również był znakomity, ale bez sceny 360 stopni i tak niesamowitych efektów wizualnych.
Sobota w Gdańsku była zapowiedzią wrażeń, jakie czekały fanów ponownie w Gdańsku (w niedzielę, 2 czerwca). Kolejne występy zaplanowane są w czerwcu: we Wrocławiu (Tarczyński Arena, 8 czerwca), w Poznaniu (ENEA Stadion, 15 i 16 czerwca), w Chorzowie (Stadion Śląski, 22 i 23 czerwca).
Nie trzeba dodawać, że bilety na wszystkie te koncerty są od dawna wyprzedane.