• Start
  • Wiadomości
  • Mniej adopcji ze względu na kolor? „Czarne psy od wieków mierzą się ze stereotypami”

Mniej adopcji ze względu na kolor? „Czarne psy od wieków mierzą się ze stereotypami”

Mają czarne umaszczenie, „złote serca” i... są częściej pomijane przy adopcjach. Wokół psów o ciemnej sierści krąży wiele stereotypów, ale pracownicy i wolontariusze gdańskiego schroniska dla bezdomnych zwierząt chcą z nimi walczyć. Skąd wzięło się mniejsze zainteresowanie takimi czworonogami? O tym rozmawiamy z Grzegorzem Zaleskim z „Promyka”.
28.09.2026
Więcej artykułów poświęconych Gdańskowi znajdziesz na stronie głównej gdansk.pl
Czarny pies. Na zdjęciu widać zbliżenie na jego pysk. Głowę na ustawioną w prawą stronę.
„Black dog, golden heart”. Wyrusz na spotkanie z „Promykami” o ciemnym umaszczeniu!
Fot. Dominik Paszliński / www.gdansk.pl

Wielowiekowe tradycje

Psy o ciemnej sierści są częściej pomijane przy adopcjach, a wokół nich krąży wiele stereotypów. 

– Jak pokazują obserwacje, psy o czarnym umaszczeniu cieszą się mniejszą popularnością wśród osób, które chcą adoptować zwierzę ze schroniska. I to nie tylko naszego – mówi Grzegorz Zaleski z „Promyka”.

Co ciekawe, podstawy takiego zjawiska można szukać w... kulturze.

– Kulturowo czarny pies ma bardzo mocny i niejednoznaczny bagaż symboliczny. W wielu tradycjach europejskich kojarzy się ze śmiercią, zaświatami czy czymś nieznanym. W brytyjskim folklorze pojawiają się opowieści o czarnych psach jako widmach lub zwiastunach nieszczęścia, takich jak Black Shuck. Podobne motywy występują w legendach o piekielnych psach strzegących granicy między światem żywych i zmarłych – informuje Zaleski.

I choć mamy XXI wiek, naleciałości nagromadzone przez wieki – o których mówi Zaleski – są wciąż obecne.

– To jest folklor i tu mamy problem, że mówimy o czymś sprzed wielu stuleci, kiedy postrzeganie i wartość poznawcza świata były zupełnie inne. Jednak te skojarzenia z czernią się umocniły. Czerń w kulturze europejskiej łączy się z żałobą, nocą, tajemnicą, zagrożeniem czy złem – dodaje.

Zdaniem Zaleskiego figura czarnego psa stała się wyrazem lęków, które najpierw utrwalały się w folklorze, a obecnie trwają w popkulturze, mimo że są również pozytywne skojarzenia.

– Przecież znaczna część naszej wiedzy mówi o tym, że pies bez względu na umaszczenie będzie pełnił rolę strażnika, przewodnika i opiekuna. Każdy z tych zwierzaków, niezależnie od maści, jeśli tylko nawiążemy z nim prawidłowe relacje, będzie tak samo wierny, będzie przy nas stał i stanie się członkiem naszej rodziny. Walczmy więc z tym stereotypem i kulturowym błędem ciągnącym się za nami od stuleci – podsumowuje.

Zwłaszcza, że kolor nie stanowi o charakterze zwierzęcia.

To już 20 lat! Jubileusz w Schronisku Promyk

„Black dog, golden heart”

Podopieczni „Promyka” kolejny raz wyruszą w podróż poza bramy schroniska. Dzięki pomocy Gdańskich Autobusów i Tramwajów udadzą się na plażę nad Jeziorem Otomińskim. Wydarzenie „Black dog, golden heart” odbędzie się w niedzielę, 4 października, w godzinach 11:00-14:00. 

Bohaterami wydarzenia będą psy o czarnym umaszczeniu, które często są pomijane przy adopcjach, a jednocześnie – jak podkreślają wolontariusze – mają złote serca.

– Bądźcie w tym dniu z nami, poznajcie psy, które czekają na nowe rodziny. Przekonajcie się, że czarny pies to zdecydowanie nie jest „zwyczajny” pies i każdy z nich ma własny sposób na skradanie ludzkich serc – zachęcają wolontariusze i pracownicy. 

Na miejscu, w pobliżu lasu, psy będą poznawać nowe miejsca, zapachy i ludzi. Dla zwierząt będzie to chwila oddechu od schroniskowej codzienności, a dla wolontariuszy możliwość obserwowania ich zachowania w nowych warunkach oraz okazja, aby lepiej je poznać.

– Pod czarnym futrem kryją się dokładnie takie same psy, jak każde inne i mają one podobne historie i potrzeby: bliskości, bezpieczeństwa, zabawy i "własnego człowieka". Dlatego chcemy pokazać je z jak najlepszej strony. Dosłownie i w przenośni – podkreślają.

Wyjazdy z psami poza schronisko są szansą na spotkanie potencjalnego opiekuna oraz sprawdzeniem, jak zwierzaki znoszą podróż oraz nowe warunki. 

Poznaj psiaki na żywo

Na wydarzenie można przyjść ze swoimi pupilami. Ważne jest, aby ze względów bezpieczeństwa, były trzymane na smyczach.

Pracownicy i wolontariusze schroniska przypominają, by przed podejściem z własnym czworonogiem do psów czekających na adopcję, zapytać o pozwolenie, ponieważ nie każdy podopieczny czuje się dobrze w kontakcie z obcymi ludźmi czy psami.

- Promykowe psy będą cały czas na smyczach i pod czujnym okiem opiekunów. Pamiętaj, że twój pies również powinien być trzymany na smyczy, aby nie wzbudzał niepotrzebnej frustracji u innych – dodają organizatorzy.

Zbiórka materiałów dla zwierząt z „Promyka”. Co jest potrzebne?

Dwadzieścia lat pomocy zwierzętom

Schronisko dla Bezdomnych Zwierząt „Promyk” w Gdańsku działa od dwudziestu lat. Przez dwie dekady trafiały tu bezdomne, zagubione i potrzebujące pomocy psy i koty. Dla wielu z nich pobyt w schronisku był etapem prowadzącym do nowego domu. 

Psiaków oczekujących na nowych opiekunów i bezpieczny kąt jest około 80 i to naprawdę optymistyczna statystyka – z roku na rok liczba rezydentów się zmniejsza. Dwadzieścia lat temu, na adopcję czekało ich 400.

– Tylko w ciągu pierwszej dekady było prawie 12000 adopcji. Natomiast to miejsce ewoluuje. Jeśli porównamy rok 2006 i 2026, w tej chwili na terenie schroniska czeka na dom około 80 psów i 140 kotów – podkreśla Grzegorz Zaleski ze schroniska. 

Wiele zwierząt zostało zaadoptowanych przez wolontariuszy akcyjnych, czyli działających w schronisku przy okazji różnych wydarzeń organizowanych przez „Promyk”.

Wesprzyj schronisko

W „Promyku” trwa zbiórka materiałów dla bezdomnych zwierząt. Potrzebne są koce, ręczniki, poszwy pościelowe oraz prześcieradła. Materiały mogą być używane, ale ważne, aby były czyste i nadawały się do dalszego wykorzystania. 

– Te materiały wykorzystujemy w boksach dla kotów, pomieszczeniach szpitalnych, w których przebywają zwierzęta oraz w domkach dla starszych psów – tłumaczy Zaleski. – Warto podkreślić, że takie materiały nie sprawdzają się w budach wolnostojących. W okresie zimowym ogrzewamy je słomą, czyli jedynym dobrze izolującym materiałem – dodaje.

Materiały ze zbiórki są wykorzystywane przez cały rok. Można je przekazywać codziennie i o każdej porze. Przedmioty należy przywieźć do Schroniska dla Bezdomnych Zwierząt „Promyk”, znajdującego się przy ul. Przyrodników 14.

Placówka chętnie przyjmie również tran, probiotyki i żywność, jednak najpierw należy skontaktować się z pracownikami „Promyka” telefonicznie. Wszelkie pytania należy kierować w godz. 8:00–16:00 na numery 58 522 37 80 lub 789 975 615.  

„Promyk” przyjął bezdomne psy z likwidowanego schroniska

TV

Spotkanie prezydent z mieszkańcami Oruni