Niezłomnie bronili skrawka ojczyzny. Hołd obrońcom Poczty Polskiej
Droga gdańskiej pamięci
Uroczystość odbyła się bezpośrednio przed obeliskiem upamiętniającym kolejarzy i celników Szymankowa i ich rodziny, zamordowanych przez Niemców w pierwszych godzinach wojny.
Władze Gdańska reprezentowały Emila Lodzińska, zastępczyni prezydenta oraz Agnieszka Owczarczak, przewodnicząca Rady Miasta Gdańska. Byli też radni miejscy - Barbara Imianowska i Andrzej Skiba.
- Dzisiejsza droga gdańskiej pamięci rozpoczęła się o 4:45 na Westerplatte. Prowadziła przez miejsca związane z polskimi nauczycielami, harcerzami, więźniami w Victoriaschule i z obrońcami Poczty Polskiej. Kończy się tutaj pośród grobów ofiar niemieckiego terroru. Ta droga łączy miejsca, wydarzenia i ludzkie losy, przypominając nam, że wojna nie zaczyna się wyłącznie od strzałów. Zaczyna się znacznie wcześniej od pogardy, kłamstwa, odbierania praw i dzielenia ludzi na lepszych i gorszych - podkreśliła wiceprezydent. - Minęło 87 lat od wybuchu II wojny światowej. Świadków tamtych wydarzeń jest wśród nas coraz mniej. Wraz z ich odchodzeniem odpowiedzialność za zachowanie pamięci przechodzi na nas. Jest to pamięć, która wymaga prawdy o ofiarach, bohaterach i sprawcach. Nie po to, by podtrzymać nienawiść, lecz po to, aby podobna tragedia nigdy więcej się nie powtórzyła. Pamięć ta nie może jedynie ograniczać się do wieńców, zniczy i rocznicowych uroczystości. Musi wyrażać się także w naszym codziennym sprzeciwie wobec pogardy, przemocy i odbierania drugiemu człowiekowi godności.
Stojąc dziś pośród mogił pochylamy głowy przed wszystkimi ofiarami II wojny światowej. Nie możemy zmienić ich losu. Możemy jednak ocalić ich od zapomnienia. Możemy wypowiadać ich imiona, opowiadać ich historie i przekazywać prawdę kolejnym pokoleniom. Niech Gdańsk pozostanie miastem pamiętającym - mówiła Emilia Lodzińska.
Gdańsk uczcił ofiary II wojny światowej: harcerzy, nauczycieli, urzędników, księży
Wszystkim tym ludziom coś zawdzięczamy
Modlitwę w intencji spoczywających na zaspiańskim cmentarzu zmówił ks. kanonik Waldemar Waluk, proboszcz miejscowej parafii Opatrzności Bożej.
- Mieszkam tutaj niedaleko, więc czasem wieczorami zachodzę na ten cmentarz jesienią czy wiosną. Kiedy chodzę tutaj wieczorem czasem z różańcem i spoglądam na te krzyże stojące w różnych miejscach cmentarza, to wiem, że za nimi kryją się historie indywidualne, niepowtarzalne różnych ludzi, których kres życia był podobny, ale historia życia była bardzo różna - mówił ks. Waldemar Waluk. - Wszystkim tym ludziom coś zawdzięczamy, bo przyczynili się przecież do tego, oddając swoje życie, że my możemy dziś cieszyć się wolnością.
Uroczystość zakończyła się złożeniem wiązanek u stóp obelisku poświęconego kolejarzom. Oprawę artystyczną zapewniła Capella Gedanensis.