• Start
  • Wiadomości
  • Carver gani Arkę, chwali Jagiellonię przed piątkowym meczem

Carver gani Arkę, chwali Jagiellonię przed piątkowym meczem

W piątek, 6 marca, Lechia Gdańsk o godz. 20.30 gra u siebie z Jagiellonią Białystok. Przed meczem z “Jagą” trener Carver wrócił jednak do meczu derbowego z Arką Gdynia, krytykując jego organizację. O meczu z Jagiellonią, która jest liderem Ekstraklasy, powiedział: - Mecz z liderem będzie dla nas świetnym testem. Zobaczymy, w którym miejscu jesteśmy jako drużyna.
05.03.2026
Więcej artykułów poświęconych Gdańskowi znajdziesz na stronie głównej gdansk.pl
gcm-download-1920-20250725-konf-lechia-11.647b8225
Od lewej: trener Lechii John Carver, obok jego asystent Radosław Bella
Dominik Paszliński/gdansk.pl

Co się działo na Arce? 

Wróćmy do meczu derbowego Arka Gdynia - Lechia Gdańsk z 27 lutego na stadionie w Gdyni, który zakończył się remisem 2:2. Lechia przegrywała już 0:2, by wrócić do meczu i strzelić dwa gole. Ogólny bilans derbowy Lechii jest więc na plus: zwycięstwo u siebie i remis w Gdyni. 

Trener Carver przyznał, że rozmawiał po tamtym meczu z delegatem PZPN, skarżąc się, jak źle Lechia została przyjęta w Gdyni. Carver powiedział, że nie ma w zwyczaju się żalić i narzekać, ale to, co spotkało biało-zielonych w Gdyni, to jego zdaniem przesada.  

Rozmawialiśmy z osobami, które na meczu były, by zorientować się, co takiego wydarzyło się za kulisami tego meczu. Oto, co miało się w Gdyni stać według świadków:  

  • gdy autobus Lechii wjechał do tunelu na stadionie, drzwi wyjściowe z przodu autokaru wychodziły prosto na trybunę dopingową Arki; kibice Arki podeszli do barierek, obrażali wysiadających piłkarzy Lechii oraz ich matki wulgaryzmami; słyszeliśmy to na filmiku; 
  • trener Lechii nie dostał osobnego pokoju, w którym mógłby przygotować się do meczu, miał więc wziąć jeden ze stołów i wstawić go… pod prysznice (!), prysznice posłużyły mu za tymczasowe biuro; 
  • piłkarze też nie dostali odpowiedniej przestrzeni na rozciąganie się czy rolowanie mięśni; mieli to robić na podłodze w łazience; 
  • dyrektor techniczny Lechii Gdańsk Kevin Blackwell nie został potraktowany jako VIP, siedział na trybunie Media; 
  • gdy piłkarze Lechii chcieli szybko wznowić grę wrzutem z autu, piłki miały być schowane za reklamami ustawionymi wzdłuż boiska, by opóźnić grę biało-zielonych.   

Lechia nie złożyła oficjalnej skargi na te zachowania. Carver nazwał je “trikami”, mającymi na celu wybić drużynę z rytmu i koncentracji. Mimo przeciwności Lechia wywiozła z Gdyni punkt. 

Derby Trójmiasta Arka - Lechia 2:2

Jagiellonia jako test  

Trener Lechii mówił na konferencji prasowej o piątkowym meczu z Jagiellonią, która jest liderem Ekstraklasy. Na tym meczu może się pojawić około 14 tysięcy kibiców.  

- Mecze przeciwko najlepszym w lidzie to te mecze, gdzie możemy się przetestować, zobaczyć na jakim jesteśmy etapie - mówił Carver. - Każdy z nas jest podekscytowany. Mecz z liderem nie potrzebuje dodatkowej motywacji. Przed nami jeszcze 11 meczów, więc spotkanie z Jagiellonią będzie dla nas dobrym punktem odniesienia. 

Carver dodał, że rozmawiał z Tomášem Bobčekiem, najlepszym strzelcem Lechii i całej Ekstraklasy, który w ostatnich meczach zawodził. Carver: - Rozmawiałem wczoraj z nim 20 minut. Rozmawialiśmy o tym, że my mu kreujemy szanse, a on jest tak dobrym zawodnikiem, że w końcu je wykorzysta. Musi mieć wiarę w to, że jest w stanie przekuć szanse na gole. Nie martwię się o niego. 

 

Carver uważa, że czeka nas w piątkowy wieczór atrakcyjny mecz: - To będzie dobry mecz, bo mamy dwie drużyny chcące i lubiące grać w piłkę. Oni mają utalentowanych zawodników, ale my też. Musimy trzymać się naszych zasad. Pewnie Jagiellonia będzie miała więcej posiadania piłki, ale musimy im utrudnić jej rozgrywanie. Na pewno nie zejdziemy do niskiej obrony i nie będziemy na nich czekać w naszym polu karnym.  

Anglik nie mógł się nachwalić gości z Białegostoku: - To jest topowa drużyna z topowym trenerem. To nie jest przypadek, że są liderem Ekstraklasy. Widziałem oba ich mecze z włoską Fiorentiną w europejskiej Lidze Konferencji. Szkoda, że nie awansowali. W meczu we Włoszech grali z Fiorentiną, w końcu drużyną Serie A, jak równy z równym. 

TV

Sportowy Gdańsk. Joe Worsley - Energa Trefl Gdańsk