Siedem "Orłów" na Pomorzu
W sumie w całej Polsce dofinansowanie z Ministerstwa Sportu dostanie 120 boisk na łączną kwotę 300 mln zł.
W województwie pomorskim powstanie siedem pełnowymiarowych boisk piłkarskich, tzw. Orłów: w Wejherowie, Człuchowie, Chojnicach, Trzebielinie, Kobylnicy, Pruszczu Gdańskim i Gdańsku. Na Pomorze trafi około 18 mln zł.
Rafał Siemaszko, były piłkarz, a od dwóch lat poseł Koalicji Obywatelskiej, wspominał, że sam - zanim trafił do ekstraklasowej Arki Gdynia - trenował przed meczami w małych miejscowościach na małych orlikach, na przykład w Pelplinie.
- Czasem musieliśmy jeździć po 60 kilometrów, żeby móc trenować na pełnowymiarowym boisku - wspominał. - Dlatego ten program to strzał w okienko.
Gedania: III liga na nowym boisku
W Gdańsku wsparcie z ministerstwa w ramach budowy "Orłów" w wysokości blisko 2 mln zł dostanie Gedania 1922 Gdańsk. Jest tam już pełnowymiarowe boisko trawiaste, na którym trenuje i gra IV-ligowa drużyna (jest o krok od awansu do III ligi). Ale, jak powiedział nam prezes klubu Władysław Barwiński, murawa będzie na nim wymieniona na sztuczną oraz zostanie dodanych 6-8 słupów z oświetleniem. Prace mają trwać około roku, choć w sumie kluby mają trzy lata na zakończenie inwestycji.
Gedania ma zamiar grać w sezonie 2027/2028 już na nowym boisku. Program działa tak, że połowę sumy na "Orła" daje ministerstwo, a drugą musi wyłożyć inwestor - klub bądź samorząd. Skąd Gedania weźmie brakujące 2 miliony złotych?
Prezes Władysław Barwiński: - Mamy własne środki, do tego kredyt w banku. Mamy także nadzieję na dodatkowe środki z gminy miasta Gdańsk. Będziemy rozmawiać z władzami miasta.
Dlaczego Gedania wybrała sztuczną nawierzchnię? - Mamy prawie 900 trenujących zawodników w różnym wieku - powiedział prezes Gedanii. - Eksploatacja boiska trawiastego dopuszcza trenowanie między pięć a siedem godzin w tygodniu plus mecz. A u nas trenuje się dużo częściej. Drugi czynnik to pogoda - na sztucznej nawierzchni będziemy mogli trenować dużo dłużej, a jesień i deszcze nie przerwą zajęć z piłką, bo murawa będzie dobra.
Uniknąć smutnych poniedziałków
Minister sportu Jakub Rutnicki mówiąc o nowym programie przytoczył przykłady Lechii Gdańsk i Arki Gdynia, które spadły w ostatni weekend z Ekstraklasy: - Wiem, że to jest smutny poniedziałek w Trójmieście - zaczął. Sam, jak przyznał, jest kibicem Lecha Poznań. - Dlatego musicie inwestować w młodzież i proces szkoleniowy na Pomorzu, żeby uniknąć na przyszłość takich smutnych poniedziałków.
Dodał, że ma nadzieję, że na "Orłach" uda się wyszkolić przyszłych reprezentantów Polski. - Sam trenowałem kiedyś w Sokole Pniewy, więc wiem jak ważne jest, żeby takie obiekty powstawały też w mniejszych miejscowościach - powiedział szef resortu sportu.
Minister zapowiedział też finanse na remonty orlików oraz program “Szatnia na medal”, czyli rewitalizację szatni klubowych.
W spotkaniu na terenie Gedanii wzięli udział samorządowcy z gmin, w których program Orłów wchodzi w życie, w tym zastępca prezydenta Gdańska ds. zrównoważonego rozwoju i gospodarki Piotr Grzelak. Byli także m.in. poseł KO Piotr Adamowicz, dyrektor biura prezydenta ds. sportu Adam Korol, radny miasta Gdańska Łukasz Bejm.