W czasie zjazdu miast hanzeatyckich w Gdańsku w 2024 roku Brema przywiozła na swoje stoiska znakomite wina regionalne. Ustawiła się do nich długa kolejka. Tym razem Brema swojej bogatej winnicy nie przywiozła. Trzeba jechać do Niemiec, żeby spróbować win typu sekt, weisswein i rotwein marki Bremer Ratskeller.
- Niemieckie wino to niematerialny zabytek kultury światowej UNESCO - zachwala Mira Hoffmann. - Nasza piwnica ratuszowa w Bremie istnieje 650 lat. Mamy w niej trzy tysiące win w skarbcu. Zawiaduje nimi mistrz piwnicy.
A jeśli kogoś nie stać na drogie wino? Mira Hoffmann: - Można pospacerować kilka kilometrów brzegiem rzeki Wezery. Wokół czeka 3,5 tysiąca miejsc w ogródkach. Mamy w Bremie słynny browar Beck’s. Mamy rzeki, jeziora, można zabrać namioty czy zaparkować kampera. Można jeździć rowerem i żeglować. Dla koneserów mamy też doskonałą kawę i sery.
Hoffmann dodaje, że Brema ma osiem szkół wyższych, czyli ogromną populację studentów. Miasto jest siedzibą firm technologii kosmicznej i drugiego co do wielkości zakładu mercedesa na świecie.
50 lat przyjaźni
Dr Annette Lang z Kancelarii Senatu Bremy przypomina, że partnerstwo naszych miast zaczęło się w 1976 roku - to było pierwsze partnerstwo między miastem z RFN a miastem w PRL. Ówczesny burmistrz Bremy i wysoko postawiony polityk socjaldemokratycznej partii SPD Hans Koschnick szukał dialogu z Polską. - Chciał przekroczyć Żelazną Kurtynę - mówi Lang.
Randy Haubner z Kancelarii Senatu Bremy dodaje: - To dla nas ważne, żeby podtrzymywać tamte relacje i wymyślać nowe sposoby współpracy.
Dlatego Brema będzie służyła swoim know-how m.in. w dziedzinie integracji osób z niepełnosprawnościami, czym w Bremie zajmuje się organizacja Martinshof. Organizuje ona warsztaty dla osób z niepełnosprawnościami i szuka dla nich pracy. Chce nawiązać kontakty z organizacjami z Gdańska.
Współpraca ma dotyczyć także kultury. Brema pokazała w czwartek na jarmarku film dokumentalny “Gosia @ Tomek” urodzonej w Polsce, ale mieszkającej w Bremie reżyserki Christine Jezior. Film opowiada o trudnej próbie miłości, gdy Tomek nagle staje się niepełnosprawny, a Gosia decyduje się trwać u jego boku.
Haubner dodaje, że współpraca odbywa się także w dziedzinie edukacji, nie tylko w ramach Erasmusa, ale też pomiędzy Politechniką Gdańską a Hochschule Bremen.
Kolejny pomysł to pomoc dla literatów. - Brema i Gdańsk są miastami literatury, więc uruchamiamy program wzajemnych rezydencji dla pisarzy i poetów - powiedziała Lang.
Jedyny problem: nie ma lotów bezpośrednich między Gdańskiem a Bremą. Najłatwiej dolecieć samolotem do Hamburga i stamtąd przejechać pociągiem do Bremy. Pójść tam na mecz Werderu w Bundeslidze, spróbować piwa Beck’s, a później zanurzyć się w historii tego wolnego miasta, z którego pochodzi słynna czwórka muzykantów (i nie są to The Beatles).