• Start
  • Wiadomości
  • Rodzina i spokój życiową siłą. Anna Pawlak świętuje 100 lat

Rodzina i spokój życiową siłą. Anna Pawlak świętuje 100 lat

Pani Anna Pawlak ma sto lat, wielkie serce i ogromne pokłady spokoju, który — jak podkreślają bliscy — jest sekretem jej długowieczności. Jubilatka, pochodząca z wielodzietnej rodziny i sama mająca liczne potomstwo, cieszy się opinią osoby pogodnej i bezkonfliktowej. Setne urodziny świętowała w gronie rodziny, która od zawsze stała dla niej na pierwszym miejscu.
09.05.2026
Więcej artykułów poświęconych Gdańskowi znajdziesz na stronie głównej gdansk.pl
100. urodziny Pani Anny Pawlak
Pani Anna Pawlak świętuje setne urodziny
Fot. Grzegorz Mehring/ www.gdansk.pl

Pani Anna Pawlak przyszła na świat 3 kwietnia 1926 roku. Gdy spotkaliśmy się z jubilatką, aby oficjalnie świętować jej okrągłe urodziny, miała dokładnie sto lat, jeden miesiąc i pięć dni – co z uśmiechem i niezwykłą dokładnością przypomniała jej synowa Elżbieta. W końcu to kolejny powód do celebracji wyjątkowego jubileuszu.

Już od przekroczenia progu mieszkania przy ulicy Powstańców Warszawskich wyczuwalna była rodzinna atmosfera. Nic dziwnego, ponieważ pani Anna pochodzi z wielodzietnej rodziny i sama taką stworzyła.

Na miejscu odwiedziła jubilatkę prezydent Gdańska, która oprócz czerwonych róż i prezentu przekazała list. Choć pani Anna w wieku stu lat nie nosi okularów, to życzenia odczytała na głos Aleksandra Dulkiewicz

– Setne urodziny to wielkie święto zarówno dla pani, jej bliskich, jak i wspólnoty Gdańska. Każdy senior bowiem, ze swoją mądrością i doświadczeniem, to wielkie bogactwo naszego miasta – czytała Aleksandra Dulkiewicz. – Z okazji jubileuszu setnych urodzin życzę pani, aby w zdrowiu i pogodzie ducha jeszcze długie lata mogła pani podobnie cieszyć się jesienią życia, wolną od trosk, bezpieczną, otoczoną bliskimi ludźmi – zakończyła życzeniami prezydent. 

100. urodziny Pani Anny Pawlak
Pani Anna pochodzi z wielodzietnej rodziny. Sama również taką stworzyła
Fot. Grzegorz Mehring/ www.gdansk.pl

Sekretem na długowieczność Pani Anny jest przede wszystkim... spokój. Jak dodali najbliżsi, wpływ musiały mieć również: bezkonfliktowość, dobre usposobienie i szybkie dążenie do zgody.

– Dziesięcioro dzieci, wnuczęta i praca. Jak pani zachowała ten spokój? – zapytała prezydent Gdańska.

– No jakoś dałam radę – powiedziała z błyskiem w oku pani Anna.

 

100. urodziny Pani Anny Pawlak
Z życzeniami do stulatki przyszła prezydent Gdańska Aleksandra Dulkiewicz
Fot. Grzegorz Mehring/ www.gdansk.pl

Człowiek spełniony. 100 urodziny Eugeniusza Słodkowskiego

Rodzina na pierwszym miejscu 

Pani Anna miała ośmioro rodzeństwa. Na świat sprowadziła dziewięciu synów i jedną córkę. Jedynie ostatni poród odbył się w szpitalu, wszystkie pozostałe miały miejsce w domu.  

– Jak jeden chorował na ospę, to wszyscy na ospę, jak na odrę, to wszyscy na odrę. Wszystko się działo w domu grupowo – powiedziała córka Henryka.  

Pani Anna wychowała nie tylko swoje dzieci, ale również dwoje malutkich wnucząt po tym, gdy odeszła ich matka.

– Jest dla mnie jak babcia i mama. Mieszkamy ze sobą od 46 lat – powiedziała pani Justyna. – Pomagała również przy moich dzieciach. Studiowałam, gdy urodził się mój syn. Babcia miała wtedy 82 lata i aktywnie mnie wspierała – dodała.

Gdy padło pytanie o liczbę wnuków i prawnuków, zaczęło się robić trudniej. Rodzina jest niezwykle liczna. Po obliczeniach okazało się, że wnuków jest 26, a prawnuków 22. Jedynie z praprawnukami jest łatwiej, ponieważ na ten moment przyszedł na świat tylko jeden.

100. urodziny Pani Anny Pawlak
Gdyby mogła, to wszystkich by do siebie przygarnęła – powiedziała o pani Annie wnuczka Justyna  
Fot. Grzegorz Mehring/ www.gdansk.pl

Helena Kurpet ma sto lat i wciąż zachwyca energią. Jaki jest jej sekret? 

Wielkie serce pani Anny

– Ma wielkie serce i okazuje wszystkim ciepło. Mama jest całkowicie niekonfliktowa. Nigdy się nie wtrącała i nie kłóciła się nawet z sąsiadami. Nie było żadnych sytuacji, w których ktoś mógłby powiedzieć, że mama odezwała się źle. Zawsze potrafiła wszystko łagodzić – mówiły uzupełniając się córka Henryka i synowa Elżbieta

Jak podkreśliła wnuczka Justyna, gdyby pani Anna mogła, to wszystkich by do siebie przygarnęła.  

Bliscy pani Anny mówią z uśmiechem, że stulatka studiuje prawo. To za sprawą „Sędzi Anny Marii Wesołowskiej”, którą ogląda z ogromną przyjemnością. Jest to jej ulubiony program. 

Droga do Gdańska 

Pani Anna pochodzi z miejscowości Warzenko w powiecie kartuskim. Do Gdańska przyjechała z mężem w latach pięćdziesiątych. Najpierw był dom na Brętowie, a potem mieszkanie na Suchaninie. 

Jak przyznała, myśli o sobie jako o Kaszubce. W domu wraz z dziećmi rozmawiała po kaszubsku.  

Mąż był z zawodu murarzem, a pani Anna pracowała w zieleni przy sadzeniu kwiatów. Praca nie należała do najlżejszych i obciążała kolana, które obecnie odmawiają współpracy.  

– Nie poddaje się i jeździ wszędzie. Ma wózek. Była ostatnio na wycieczce w Częstochowie. A jak potrafi pięknie tańczyć, będąc na wózku! – dodała synowa Elżbieta. 

Arie operowe, samba i 110 lat życia! Niezwykłe urodziny Stanisławy Opalińskiej

 

 

TV

Z RPA do Gdańska z miłości do futbolu