Pospolite eko ruszenie
Od źródeł pod Baranią Górą po ujścia w Świbnie, Górkach Zachodnich i Nowym Porcie – ponad 1000 km królowej polskich rzek wraz z tysiącami kilometrów jej dopływów. To miejsce Akcji Czysta Wisła organizowanej przez ekologa, podróżnika i edukatora Dominika Dobrowolskiego, który swoją przygodę z ekologią zaczynał w latach 80. XX w. wraz z przyjaciółmi tworzącymi ruch Wolność i Pokój, kiedy to walczyli z trującą rakotwórczym chromem Odrę hutą „Siechnice”. Zwyciężyli, toksyczna produkcja została zatrzymana. Obecnie, od czterech lat, Dobrowolski organizuje m.in. jedną z największych w kraju społecznych inicjatyw ekologicznych, w którą co roku angażuje się ponad 20 tys. wolontariuszy, w tym społeczności lokalne, organizacje pozarządowe oraz wolontariat pracowniczy wielu firm. O 4. edycji akcji poinformował na Rybackim Pobrzeżu nad Motławą.
- Już czwarty raz rozpoczynamy Akcję Czysta Wisła, w miejscu kultowym dla Wisły, czyli na Motławie. Gdańsk jest wyjątkowym miejscem. Tutaj kończyło się wiele moich „recykling rejsów”, czyli spływów rzekami – mówił ekolog. – W tym roku już się zgłosiło ponad 10 tys. wolontariuszy, ale dopiero teraz zaczynamy zachęcać do zapisów. W zeszłym roku w akcji wzięło udział ponad 25 tys. wolontariuszy i udało nam się uwolnić rzeki od 233 ton śmieci.
Eko cmentarz na Łostowicach. To będzie Las Pamięci
Gęsta sieć współpracy
Inicjatywa łączy mieszkańców z obszaru połowy Polski, gdyż dorzecze Wisły obejmuje 54 proc. powierzchni kraju.
- Akcja Czysta Wisła to nie tylko sprzątanie rzek, ale to przede wszystkim nawiązywanie wspaniałej współpracy. Przez te lata działań na rzecz Wisły, na rzecz rzek, nawiązaliśmy fantastyczne relacje z lokalnymi organizacjami, samorządami, sołectwami, kołami gospodyń wiejskich, Ochotniczymi Strażami Pożarnymi, z instytucjami, które z litery prawa są zobligowane do tego, żeby chronić środowisko, jak RDOŚ, czy instytucje rządowe i samorządowe służące ochronie środowiska. I właśnie dzięki takiej współpracy udaje się co roku gromadzić ludzi, którzy chcą razem chronić środowisko i robić coś bardzo konkretnego – powiedział Dominik Dobrowolski.
W konferencji nad Motławą wzięły udział osoby z tej gęstej sieci współpracy. Wśród nich była Małgorzata Cesarz z Koła Gospodyń Wiejskich "Aktywne Korzeniewo".
- Będziemy sprzątać Wisłę w tym roku po raz trzeci. Robimy to całymi rodzinami, edukujemy od najmłodszych lat. Jesteśmy przekonani, że ma to sens. Widzimy coraz mniej śmieci i zapraszamy wszystkich, którzy chcieliby się przyłączyć, bo jest to naprawdę bardzo fajna akcja, która pozwala się lepiej poznać i przy okazji posprzątać nasz kraj – mówiła gospodyni-aktywistka.
200 kg śmieci wyłowionych z Motławy. Akcja EkoKajak 2026 zakończona
Rozwiązania systemowe mają sens
Choć główna akcja rozpoczyna się 1 września, odbyły się już w różnych rejonach kraju wydarzenia startowe, podczas których uczestnicy odnotowali wśród odpadów mniej opakowań objętych kaucją.
- W zeszłym roku podczas każdej akcji było zbieranych kilkadziesiąt worków puszek aluminiowych i butelek PET. Teraz jeżeli się znajdzie kilka takich opakowań, to jest już sukces. Zatem moim zdaniem rozwiązania systemowe są może nawet ważniejsze niż społeczne inicjatywy, dlatego że poprzez mądre prawo i jego egzekwowanie możemy bardziej pomóc środowisku – mówi ekolog.
Polski system kaucyjny działa od 1 października 2025 r. i obejmuje jednorazowe butelki z plastiku (PET) do 3 litrów, puszki metalowe do 1 litra oraz szklane butelki wielokrotnego użytku do 1,5 litra. Kaucja wynosi 50 gr (plastik i puszki) lub 1 zł (szkło), a zwrotu można dokonać w sklepach i automatycznych recyklomatach.
Jednocześnie Dobrowolski apeluje do Ministerstwa Klimatu i Środowiska o rozszerzenie systemu kaucyjnego o jednorazowe opakowania szklane, jak butelki po mocnym alkoholu, a w szczególności po tzw. „małpkach” małej objętości, których znajduje się wiele w rzekach i na ich brzegach. Kaucją objęte są bowiem wyłącznie niektóre butelki po piwie.
Ale problemem w rzekach są nie tylko małe opakowania. Uczestnicy akcji wyławiają z nich opony, kokpity i inne części samochodów.
- Ewidentnie pochodzą one z jakichś warsztatów samochodowych. Te firmy muszą być kontrolowane, a kary muszą być bardziej dotkliwe, bo inaczej lasy i rzeki będą ciągle zaśmiecane takimi odpadami samochodowymi – mówi ekolog i dodaje, że od ubiegłego roku rodzaje i pochodzenie śmieci jest ewidencjonowane przez uczestników akcji.
W Brętowie powstaje park kieszonkowy. Pojawią się tam… niedźwiadki
Zasady działania
Akcja Czysta Wisła trwa od 1 do 30 września. Jest to inicjatywa zdecentralizowana. Każdy lokalny sztab, grupa wolontariuszy, szkoła czy stowarzyszenie może zgłosić i zorganizować własne sprzątanie wybranego odcinka rzeki w dogodnym terminie w trakcie trwania edycji. Najważniejszy jest jednak efekt działań, więc lokalni organizatorzy mogą sprzątać rzeki i plaże w innych dogodnych terminach.
Lokalni organizatorzy mogą otrzymać granty na swoje akcje. O granty mogą ubiegać się m.in. Ochotnicze Straże Pożarne, koła WOPR, harcerze, koła gospodyń wiejskich i inne organizacje społeczne czy sołectwa.
Dominik Dobrowolski: - W tym roku, tak jak w poprzednich edycjach, dzięki wsparciu banku Credit Agricole, mamy granty, które przeznaczamy na wsparcie lokalnych działań. Możemy ufundować grabie, rękawice, worki, a nawet pizzę dla uczestników, którzy chcieliby wziąć udział w akcji.
Bank Credit Agricole jest współorganizatorem i sponsorem wydarzenia.
- Akcja Czysta Wisła jest część ogólnopolskiej kampanii edukacyjnej #mniejplastiku, którą wspólnie z Dominikiem realizujemy już od siedmiu lat. Ta kampania ma na celu zwrócenia uwagi na problem, którego wszyscy jesteśmy źródłem i to my możemy być rozwiązaniem tego problemu. Wystarczy, że zmienimy swoje nawyki, zmienimy swoją świadomość i nauczymy się zużywać mniej plastiku – mówi Przemysław Przybylski, rzecznik banku.
O szczegółach inicjatywy można przeczytać na profilu FB Akcja Czysta Wisła oraz kontaktując się z jej koordynatorem Dominikiem Dobrowolskim: dominik@cycling-recycling.eu, tel. 697 092 978.