Przed rokiem nie było zainteresowania
Zgodnie z zapowiedziami w ostatnią sobotę października swoją działalność zakończyły kameralne targowiska, które miasto organizowało w dwóch dzielnicach: w Pieckach- Migowie oraz na Oruni Górnej-Gdańsku Południu, na pętli autobusowo-tramwajowej. Ryneczki działały w każdą sobotę od końca marca br. Okres ich funkcjonowania nie był przypadkowy. Przed rokiem, pilotażowo, ryneczek uruchomiono jesienią w dzielnicy Piecki - Migowo. O ile we wrześniu i październiku kupujących nie brakowało, to wraz z nadejściem chłodnych miesięcy było ich zdecydowanie mniej. Także sami wystawcy sygnalizowali wówczas, że jest za zimno, by handlować “pod chmurką” przez kilka godzin.
Miasto wyciągnęło wnioski i zaproponowało w tym roku termin wiosenno-letnio-jesienny. Na taki okres zabezpieczono też budżet, w ramach którego co sobotę wystawcy mogli liczyć m.in. na estetyczne drewniane stoiska, które zapewniała samorządowa spółka Amberexpo.
Jak będzie wyglądać Centrum Południe? Rozstrzygnięto konkurs na koncepcję
Spore zainteresowanie zakupami
W związku z tym, że chętnych na zakupy w tym roku nie brakowało, wystawcy zaproponowali, iż mogą prowadzić taki handel także w listopadzie i grudniu. I tak też się stanie - od 16 listopada ponownie będzie można zaopatrzyć się zarówno w owoce i warzywa, jak i przetwory z nabiału, mięsa oraz drobne rękodzieło, na parkingu przy skrzyżowaniu ulic Bulońskiej i Rakoczego.
Będzie to możliwe w każdą sobotę, od 16 listopada do 21 grudnia, w godzinach 9.00 - 13.00.
Co istotne, jest to oddolna inicjatywa wystawców, w związku z tym handel prowadzony będzie z samochodów, w namiotach lub stoiskach, które zorganizują już sami zainteresowani. Także oni będą odpowiedzialni za utrzymanie czystości w tym miejscu.
Lokalny ryneczek przy pętli Łostowice - Świętokrzyska spodobał się mieszkańcom
Mieszkańcy polubili zakupy od rolników
Koordynatorem lokalnego ryneczku jest Grzegorz Giżewski, radny dzielnicy Piecki-Migowo, który w poprzedniej kadencji pełnił funkcję zastępcy przewodniczącego Zarządu tej dzielnicy, a przez kilka miesięcy także przewodniczącego Zarządu Dzielnicy Piecki-Migowo. Już wówczas angażował się w organizację lokalnego targowiska.
- Jest zainteresowanie takim rodzajem zakupów. Mieszkańcy przyzwyczaili się do tego miejsca, widać było zawsze kolejki do poszczególnych kramów. Ten specyficzny w sumie towar, bo bezpośrednio od wytwórców, jest na tyle dobry, że ludzie chcą tu przychodzić, kupować. Przychodzi tu dużo starszych osób. Zdarza się, że zamawiają towar już na następny tydzień - opowiada Grzegorz Giżewski. - Kiedy pojawiły się w październiku informacje, że to już koniec w tym roku, padały pytania: “dlaczego?”.
Wystawcy mogą liczyć ze strony pana Giżewskiego na wsparcie organizacyjne. To on, i grupa kilku innych radnych Piecek-Migowa, zadbali m.in. o to, by miasto formalnie użyczyło, nieodpłatnie, teren na handel.
Przy stoiskach będzie można spotkać wystawców, którzy pojawiali się w ostatnich miesiącach, ale będzie też i miejsce, w którym będzie można kupić ryby, czego nie było w tym roku.
Miejskie ryneczki ponownie na wiosnę
Na prowadzenie dalszej działalności, jesienią i zimą, nie było z kolei zainteresowania przy pętli Ujeścisko. Tam rolnicy, i inni lokalni producenci żywności, powrócą wiosną.
Na przełomie marca i kwietnia 2025 r. Miasto ponownie organizować będzie lokalne ryneczki w obu lokalizacjach.
Gdzie na rynek w Gdańsku?
Kameralne miejsce handlu, w którym można kupić świeże produkty od lokalnych producentów czy rolników z powodzeniem funkcjonuje w dzielnicy Orunia - Św. Wojciech - Lipce, przy ul. Gościnnej. Niesłabnącym zainteresowaniem cieszy się też rynek w Oliwie.
W naszym mieście funkcjonują również trzy duże, regularne targowiska, które prowadzone i utrzymywane są przez stowarzyszenia: na Przymorzu Małym, we Wrzeszczu Dolnym oraz na granicy Śródmieścia i Rudników, przy stadionie żużlowym. Cieszą się one od lat dużą popularnością wśród mieszkańców.