Sąsiadki z Mewiej Łachy - jak foki stały się turystyczną atrakcją
Kiedyś gościł na pokładzie wędkarzy polujących na śledzie i dorsze. Dziś stary rybacki kuter zabiera turystów na spotkanie z drapieżnikami, które zjadają wędkarzom łososie sprzed nosa. – Foka nie jest naszym przyjacielem, to nasz konkurent. Ale ma pełne prawo do tego morza – mówi Piotr Larbi, pionier foczego biznesu u ujścia Wisły.